MINĄŁ SIERPIEŃ…

Wreszcie mój ulubiony miesiąc, bo w nim zaczyna się moja ulubiona pora roku, czyli jesień. Za dwa tygodnie urlop. Opuścimy Holandię jeszcze kalendarzowym latem, a wrócimy już jesienią. Jestem już naprawdę zmęczona. Praca, szkoła i sobota- robota. Pisanie bloga idzie mi kiepsko, bo kiepsko stoję z czasem. Ledwo wszystko ogarniam. W niedzielę śpię do 11:00Czytaj dalej „MINĄŁ SIERPIEŃ…”

MINĄŁ LIPIEC…

I mamy sierpień, w zasadzie ostatni miesiąc lata, którego w tym roku było jak na lekarstwo. Dzisiaj wyjątkowo wyszło słońce, ale pogodynka w telefonie pokazuje mi znowu deszcz w weekend. Jakoś mnie to już nie dziwi. Planujemy już urlop. Musimy wziąć pod uwagę lekcje holenderskiego, bo kończą się jakoś w połowie września. Nie chcemy teżCzytaj dalej „MINĄŁ LIPIEC…”

O TYM, JAK ODBIŁA MI PALMA

W zasadzie, to dwie palmy. Już dawno stwierdziłam, że w ogródku będziemy mieć te rośliny. Wystarczą dwie, bo ogródek mały a one i tak dorastają do pokaźnych rozmiarów. Pamiętam, że jedną z pierwszych rzeczy jakie rzuciły mi się w oczy, po zamieszkaniu w Holandii, to właśnie te palmy 🌴🌴 Nie miałam wtedy jakiegoś wielkiego pojęciaCzytaj dalej „O TYM, JAK ODBIŁA MI PALMA”

SŁÓW KILKA O PIWKACH I KIBICOWANIU

Jako, że trwa Euro 2020/2021 i Polska przewaliła niestety ostani mecz, to postanowiłam napisać coś o dwóch rzeczach związanych z piłką, czyli o tutejszych piwach i kibicowaniu. Przy okazji odkryłam (jak dla mnie) najlepsze holenderskie piwo. Piwo piję rzadko, wolę wino 🍷. Ale czasem dobrze jest się w upał napić zimnego piwa. Biertje- czyli piwkoCzytaj dalej „SŁÓW KILKA O PIWKACH I KIBICOWANIU”

HISTORIA PEWNEGO GRILLA I KILKA MIEJSC W OGRODACH DO RELAKSU

Z tego, co słyszę i widzę, pogoda w Polsce piękna. W Holandii, w prowincji gdzie mieszkam, maksymalnie 18 stopni. Do tego często pojawiają się chmury i czasami pada deszcz. W najbliższych dniach, pogodynka w moim telefonie pokazuje deszcz ☔ i temperatury do 17 stopni. Ale kurtkę zimową na dobre odwiesiłam do szafy i w wolnychCzytaj dalej „HISTORIA PEWNEGO GRILLA I KILKA MIEJSC W OGRODACH DO RELAKSU”