Spierniczyła nam się podkaszarka. A potrzeba nam było trawę skosić. Musieliśmy jechać po nową. Nie wybraliśmy się do typowego centrum ogrodniczego, bo nam się po prostu nie chciało. Podjechaliśmy do marketu budowlanego, który znajduje się blisko naszego domu.
Market nazywa się Gamma i jest to holenderski sklep. Nie mamy tu Castoramy, Obi czy Praktikera. Czy różni się jakoś szczególnie od tych, które są w Polsce? To, co zauważyłam, to trochę mniejszy wybór asortymentu. Powierzchnią Gamma nie odstaje np od Praktikera, ale nie ma tu tylu rzeczy co tam. W Praktikerze natomiast jest np imponujący dział ogrodniczy w środku jak i na zewnątrz. Tutaj są najpotrzebniejsze rzeczy. Czasem rzucą jakieś rośliny domowe, ale szału nie ma. A tak ogólnie, znajdziemy tu te same działy: od farb, przez drzwi, ogrodzenia do sanitariatu. Od wejścia witają meble ogrodowe.

Jest też wypożyczalnia elektronarzędzi. Wypożyczalnie narzędzi są u nas w mieście chyba trzy albo cztery- jest to popularne tutaj. Co ciekawe, w Gammie można wypożyczyć też przyczepkę, żeby sobie przewieźć np drzwi, czy płot, bo market dostawy nie oferuje.

Jak lato, to towar sezonowy, czyli baseny i wentylatory:


Na dziale ogrodniczym są wspomniane wcześniej podkaszarki, trochę mebli ogrodowych i donice:



Trochę rzeczy samochodowych też jest. Zawsze tu kupujemy zapachy samochodowe, bo ładnie pachną.

Sanitariaty:




Oświetlenie i swoją drogą – ładna tapeta 🙂



Jest też spory wybór farb, ale najwięcej znajdziemy on-line. Do tego zasłony, tapety, rolety czy dywany i poduszki.


Taka ciekawostka: przy punkcie obsługi klienta znajduje się wieszak z męskimi paskami, a dalej przy wannach i prysznicach, damskie torebki i różne skarpety. Były nawet świąteczne 🙂
Niedaleko kas (są tylko dwie) jest punkt odbioru paczek i przesyłek. W naszym mieście jest ich sporo i mają je nawet ludzie prywatni (DHL, in-post). Tak, jak w Polsce punkty wymiany butli gazowych.

I na koniec coś, co zauważyłam dopiero teraz, a mianowicie kilkukilogramowe proszki do prania. W zwykłym markecie holenderskim nie ma wyboru proszków, jak np w Polsce. Są może max trzy rodzaje ( chyba 2 kilogramowe). A tu market budowlany oferuje takie paki:

Aha, kupiliśmy tę podkaszarkę, ale trawy już się kosić nie chciało, bo było gorąco piekielnie 🙂
Do następnego 🙂

Mi się w budowlanym podoba opcja wypożyczania sprzętu. Można pożyczyć odpłatnie coś i zrobić remont a potem to po prostu przywieźć z powrotem. Pożyczyliśmy tak parownice do ściągania tapet. Po co nam na własność. Leżałaby nieużywana już 4 lata.
PolubieniePolubienie
To racja. Też uważam, że lepiej wypożyczyć i potem oddać. Tym bardziej, że miejsca mało na takie sprzęty.
PolubieniePolubione przez 1 osoba