DURBUY

Zanim zacznę kolejne jesienne wpisy, to muszę wrócić do urlopu wrześniowego, a co za tym idzie- do kolejnego miejsca, które odwiedziliśmy w Ardenach. Chodzi o prawdopodobnie „najmniejsze miasto świata”, czyli Durbuy. Mam w zanadrzu jeszcze 2 wpisy ardenowe. Będę je przeplatała z innymi. Staram się wszystko nadrobić,  a więc zaczynajmy. Durbuy, to miasto w południowo-Czytaj dalej „DURBUY”

FARMA DYNIOWA I DEKORACJA DOMU

Nadszedł ten czas, kiedy dostaję małego świra na punkcie jesieni, dyń i Halloween.  W tym roku zrobiłam trochę więcej rzeczy, które jeszcze bardziej pokazują,  że moja ulubiona pora roku już w pełni.  Lato definitywnie: bye,  bye. Zniosłam ze strychu wszystkie ozdoby jesienne. Przebijają je rozmachem tylko te bożonarodzeniowe. Przyszła mi jeszcze mała paczka z Temu, Czytaj dalej „FARMA DYNIOWA I DEKORACJA DOMU”

FOTORELACJA

Dawno wpisu nie było.  Zdaję sobie z tego sprawę.  Ale totalnie nie miałam weny. Pochorowałam się i poza tym, nazbierało się kilka problemów.  Wszystko idzie dobrze przez dłuższy czas, a jak pojawia się chociaż jeden mały problem, to potem leci lawinowo. Teraz się już wszystko na szczęście układa i rozwiązuje.  Nie będę już dodawała nazwyCzytaj dalej „FOTORELACJA”

SUPERMARKET W BELGII

Wreszcie mam czas, żeby napisać kolejną część dotyczącą naszego wyjazdu w Ardeny. Tak, jak poprzednio pisałam,  teraz będzie kilka słów o tamtejszym supermarkecie. Skończyło się na szczęśliwym znalezieniu naszego domku nr 20. Po przespanej twardo nocy, obudziłam się już o 7:30, a myślałam, że będę gniła w łóżku minimum do 9:00. Ale nie. Chyba zCzytaj dalej „SUPERMARKET W BELGII”

WYJAZD W ARDENY

Dzisiejszy wpis będzie o tym, jak zapakowaliśmy tyłki do auta i ruszyliśmy do Belgii, a dokładniej- Walencji. Nie obyło się bez kilku przygód,  ale chociaż było jeszcze ciekawiej. Na szczęście nie działo się nic złego.  Już dużo wcześniej szukałam domku do wynajęcia gdzieś w lesie,  gdzie słychać by było tylko ptaki. Znalazłam fajną ofertę,  boCzytaj dalej „WYJAZD W ARDENY”

PIKNIK NAD MORZEM

Robiąc ten wpis, siedzę w domku w lesie w Ardenach. Mam czas, więc nadrabiam. Wypadem nad morze rozpoczęliśmy nasz trzytygodniowy urlop. Chciałam spędzić piknik na plaży.  To miał być ostatni ciepły dzień lata. Założyłam nawet kostium kąpielowy, bo wiedziałam,  że wejdę do wody, nawet gdyby była zimna. Spakowałam nas solidnie. Do dobra, prawie, bo zapomniałamCzytaj dalej „PIKNIK NAD MORZEM”

FOTORELACJA- SIERPIEŃ

Zaczyna się dla mnie najlepszy czas w roku. Jak ja się cieszę,  że już wrzesień.  Robiąc ten wpis, mam jeszcze tylko jeden dzień do rozpoczęcia długo oczekiwanego urlopu. Inni wracają z niego a my zaczynamy. Wreszcie odetchnę i odpocznę.  Przed nami 3 tygodnie bimbania.  No może nie całkiem,  bo mamy trochę roboty w domu. WyjazdCzytaj dalej „FOTORELACJA- SIERPIEŃ”

„CHIRURG”- TESS GERRITSEN

Wreszcie skończyłam czytać tę książkę.  Szło długo  nie dlatego, że nudna, ale dlatego, że mało czasu i weny na czytanie. Powiem więcej: tak mi się podobała,  że chcę zaliczyć całą serię.  To już kolejna seria, którą mam w planach a tak się przed takimi „odcinkami” wzbraniałam.  Na początek,  standardowo, napiszę kilka słów o autorce książki, Czytaj dalej „„CHIRURG”- TESS GERRITSEN”

MUZEUM DEPOT

Już jakiś czas temu pisałam o tym miejscu, ale nie byliśmy w środku. Opisywałam co to właściwie jest, dlaczego powstało,  skąd pomysł na wygląd budynku a tym razem napiszę kilka słów na temat zbiorów muzeum i pokażę,  jak jest w środku.  Bilety kupiłam przez internet. Lubię muzea, a to jest naprawdę ciekawe choćby ze względuCzytaj dalej „MUZEUM DEPOT”

BILLY PIZZA W ROTTERDAMIE

Podczas naszej ostatniej wizyty w Rotterdamie, postanowiliśmy iść na obiad. A z racji tego, że mam w planach odwiedzić wszystkie polskie knajpy w Holandii, to tym razem padło na Billy Pizza.  Mam spisane adresy wszystkich znanych mi polskich restauracji. Polskie jedzenie jest smaczne, polskie potrawy chwalone przez obcokrajowców a ja chcę się przekonać,  czy wszędzieCzytaj dalej „BILLY PIZZA W ROTTERDAMIE”