KILKA KADRÓW Z GOUDY I BELVEDERE

Nasza trzecia wizyta w Goudzie. Lubię to miasto. Całkiem przyjemne i ładne.  Tak jak Delft. Uliczkami Goudy można długo spacerować i zawsze odkryje się coś nowego. Ma to zresztą swoją nazwę: FLANERYZM.  Jest to sztuka niespiesznego, kontemplacyjnego spacerowania po mieście,  połączona z uważną obserwacją otoczenia, ludzi i architektury. Sposób bycia polegający na swobodnym,  bezcelowym przemierzaniuCzytaj dalej „KILKA KADRÓW Z GOUDY I BELVEDERE”