HAPPY STONES

Zabawa Holendrów podczas pandemii, czyli ukrywanie szczęśliwych kamieni 🙂 Nie przypuszczałam, że można takie coś wymyślić i mieć z tego taką frajdę!

W tej rozrywce biorą udział i dzieci i dorośli. I to jest fajne, że nawet starsi wkręcili się w tę zabawę 🙂 O co dokładnie chodzi? Pewna Holenderska rodzina będąc na wakacjach, znalazła pomalowany kamień. Wpadli na pomysł, aby rozkręcić na cały kraj: szukanie radosnych kamieni w czasie corony 👑 Najlepsze są kamyczki wielkości dłoni, czy pięści. Trzeba namalować na nich dowolny obrazek- wesoły, radosny. Mogą to być postaci z bajek, kwiatki 🌺🌸, zwierzęta 🐱🐸🐞🐟, szlaczki, chmury ☁, tęcza🌈 albo optymistyczne hasła, napisy. Ogólnie, co tylko dusza zapragnie… Potem taki kamień kładzie się w jakimś miejscu, np parku. Na facebooku powstały specjalne grupy ludzi, którzy malują i szukają kamyków. I na takiej grupie, osoba, która „porzuciła” kamyk, wrzuca zdjęcie i opis miejsca. Ktoś inny znajduje kamień, również pokazuje zdjęcie i kładzie go gdzieś indziej. Do tego może dołożyć swoje pomalowane dzieło i znowu ktoś inny szuka 🙂 Chodzi po prostu o to, żeby znalezione i kolejne nowe kamienie cały czas umieszczać w innych miejscach, tak aby „podróżowały” 😀 Kamyczki są malowane przez dzieci i przez dorosłych a młodsi mają radochę z poszukiwań. Ten projekt sprawia, że człowiek jest kreatywny i ma ochotę przebywać na świeżym powietrzu, tym bardziej, że czuć już wiosnę 😊 Poniżej kilka przykładów malarskich 🙂

Ja w weekend też maluję i idę ukryć kamyka 😀😁

MOST MOJŻESZA I NIE TYLKO, CZYLI 3 W 1

Jakiś czas temu, wpadła mi w oko w internetach, bardzo ciekawa atrakcja turystyczna, którą chciałam zobaczyć na żywo. I zobaczyłam w weekend. Jest to miejsce warte odwiedzenia 🙂

W sobotę była piękna, wiosenna pogoda. Zapakowalismy się w auto i pojechaliśmy do Brabancji. Zwiedziliśmy miasteczko Bergen op Zoom i zobaczyliśmy na własne oczy Most Mojżesza, który znajduje się niedaleko Bergen, w Halsteren. Ale nie tylko most jest atrakcją 🙂

Sam most nazywa się Mostem Mojżesza ze względu na swoją nietypową budowę- nie znajduje się ponad rzeką, a dosłownie przebiega przez nią. Dzięki temu można przejść przez rzekę suchą stopą, tak jak niegdyś Mojżesz przez Morze Czerwone. Most skonstruowany jest z bardzo trwałego i odpornego na wilgoć drewna Accoya. Prowadzi do jednej z wielu zabytkowych fortec w tym regionie- Fort de Roovere, który oprócz funkcji turystycznej, pełni funkcję rekreacyjną, bo na jego terenie znajduje się wiele ścieżek pieszych i rowerowych.

Po drugiej stronie mostu, oprócz fortu, znajduje się las 🌲🌳 gdzie stoją ławki i jest mnóstwo ścieżek. Można spacerować lub jeździć rowerem 🚴 Usiedliśmy na jednej z ławeczek i wdychaliśmy cudne leśne powietrze- zapach oszałamiający, czuć było wiosnę pełną gębą 😊 Uwielbiam las! 😍Oprócz nas, było mnóstwo innych ludzi, którzy wybrali taki relaks.

Obok mostu znajduje się też wysoka, drewniana wieża widokowa. Wiedziałam o niej już wcześniej, dlatego zabraliśmy ze sobą lornetkę (podczas zwiedzania prawie zawsze jest z nami). I to był znowu dobry pomysł, bo można było zobaczyć Bergen op Zoom 🙂 Złym pomysłem natomiast, było ubranie zimowej kurtki 😒 Nie wiedziałam, że będzie mi AŻ tak ciepło. Owszem, byli ludzie w „zimówkach”, ale nie wchodzili w tych kapotach na wieżę. A ja weszłam i się prawie ugotowałam 😵 A nie zdjęłam jej, bo niosłam torbę z wodą, jedzeniem i lornetkę 😅 Widziałam ludzi tylko w t-shirtach albo dziewczynkę w spódniczce z prawie gołymi nogami- miała podkolanówki. Ale to w Holandii normalne- nikt się nie przegrzewa 🙂 Mimo to, nie żałuję, że weszłam na wieżę 🙂

Miejsce posiada bezpłatny parking- jest to w zasadzie plac (nie ma asfaltu czy betonu), po którym trzeba jechać ostrożnie, bo jest pełen dziur. Teraz była w nich woda a naokoło błoto, więc trzeba było uważać żeby nie ochlapać innych. Most i cały fort otwarty jest całą dobę, wejście bezpłatne. Idealne miejsce na spacer czy piknik 🙂 Adres: Schansebaan 8, 4661 PN Halsteren.

BERGEN OP ZOOM

W weekend postanowiliśmy wyjść z domu i zrobić małą wycieczkę 🙂 Pojechaliśmy do Brabancji Północnej, gdzie niedaleko granicy z Belgią leży miasteczko słynące kiedyś z tego, że mieszkali w nim cyrkowcy i jarmarczni kuglarze.

Misto położone jest w miejscu, gdzie mieszają się dwa rodzaje gleby: piaszczysta i glina morska. Przez tysiące lat oddziaływaly na siebie, tworząc falisty, pagórkowaty krajobraz, przez ludzi nazywany Brabantse Wal, czyli Wałami Brabancji. Słowo „zoom” odnosi się do granicy tego naturalnie utworzonego wału, a „bergen” oznacza góry/pagórki. Przez miasto płynie rzeka Zoom (wpada do Skaldy), ale nazwa miasteczka nie ma z nią nic wspólnego, bo rzeka została stworzona sztucznie, po powstaniu miasta.

Tak, jak wiele historycznych miejscowości Holandii, Bergen op Zoom powstało w średniowieczu i było ufortyfikowanym portem, otaczały je bagna. Kwitł tam handel, a mieszkańcy szybko się bogacili. Dwa razy w roku, wiosną i jesienią, organizowano jarmarki słynne poza granicami kraju. Zjeżdżali się na nie kupcy z całej Europy. Wszystko się niestety skończyło, gdy Bergen zostało odcięte od morza groblą, przez osuszanie terenów.

W Bergen op Zoom można znaleźć wiele zabytków, np najstarszy hotel czy bramę miejską. Współcześnie odbywają się tu karnawały. W centrum znajduje się Grote Markt, czyli Duży Rynek a na nim m.in liczne knajpki, restauracje i urokliwe kamieniczki. Zobaczymy też:

SINT GERTRUDISKERK, najstarszy i największy kościół ⛪ w Bergen. Jego wieża, zwana przez mieszkańców de Peperbus, góruje nad okolicznymi budynkami.

STADHUIS, czyli rarusz miejski. Jego wygląd jest charakterystyczny dla tego typu architektury z okresu Złotego Wieku. Po dziś dzień odbywają się w nim np ceremonie ślubne.

GEVANGENPOORT, czyli Brama Miejska z XIV w. uważana za najstarszy zabytek w mieście.

DE DRAAK, wzniesiona w XIV w karczma, która teraz służy za hotel- Grand Hotel De Draak (smok🐉). Mieszkańcy Bergen uważają, że jest to najstarsze miejsce tego typu w kraju.

HET MARKIEZENHOF, świetnie zachowany późnogotycki pałac, wznoszący się przy Beursplein. Obecnie znajduje się w nim muzeum miasta, a w dawnych czasach zamieszkiwali tam lordowie a później markizowie Bergen.

Księgarnia
Olbrzymie pióro do pisania 😉

WIEJSKA POSIADŁOŚĆ

Najbardziej podobają mi się domy, które znajdują się w malutkich miejscowościach lub na przedmieściach. Najlepiej takie na wsiach, gdzie jest duża przestrzeń.

Poza miastami wybudowane są tu naprawdę okazałe wille, które mają duże ogrody z pięknymi trawnikami i roślinami. Nierzadko na posesji znajduje się basen czy altana. Taki jest też ten dom 🙂

Salon jest ogromny, pomalowany na biało. Oczywiście to, co jest dla mnie najładniejsze, to drewno: krokwie i podłoga 😊 Na piętro prowadzą drewniane schody, a na zewnątrz wielkie podwójne drzwi. W salonie znajduje się kącik wypoczynkowy z kominkiem i telewizorem. Obok jest drugi, z dwoma fotelami, stolikiem i białym kredensem. Na podłodze leżą dywany.

Jest jeszcze trzecie miejsce do wypoczynku: zadaszony i oszklony taras z fotelem, stoliczkiem, szezlągiem i małym telewizorem. Brakuje mi tu tylko zielonych roślin 🌿

Kuchnia jest duża i bardzo ładna, w kolorze bieli. Połączona jest z tarasem ze zdjęcia wyżej. Z kuchni wychodzą także drzwi na zewnątrz. Meble białe z ciemnymi blatami. Na środku stoi świetna wyspa, nad którą wiszą kryształowe żyrandole. Dla kontrastu- czerwone krzesła 🙂

Jadalnia połączona jest z salonem, ale oddziela ją schodek/stopień. Na środku wielki drewniany stół z czarnymi krzesłami. Nad stołem kryształowy żyrandol. W oko wpadły mi dwa podłogowe świeczniki stojące obok schodka 😊

Domowe biuro, to często spotykane pomieszczenie w takich dużych domach. To jest urządzone w większości nowocześnie, ale posiada nieduży kominek i ciężkie zasłony.

Pokój typu biblioteczka 😊 Regały w odcieniu szarym wypełnione książkami i bibelotami. Obok, oczywiście fotel.

Poddasze i dwie sypialnie. Dominuje biel i oczywiście drewno. Zdecydowanie bardziej podoba mi się ta druga, gdzie po bokach łóżka stoją stoliczki nocne z lampkami a „w nogach” piękna drewniana komoda.

Łazienka jest także biała z czarnymi akcentami. Dodatkowo znajdują się w niej: kryształowy żyrandol, gruba zasłona i lustro w złotej ramie.

Ogród, to prawdziwe dzieło 💚😊 Mnóstwo bukszpanu i innych roślin. Znalazło się miejsce na olbrzymi ogrodowy stół, który stoi przy wejściu do kuchni. Do tego wielki basen otoczony drewnianą podłogą, na której stoją (wiadomo), leżaki i parasole. Jest nawet palma 🌴😊 Najbardziej podoba mi się ogrodowa oranżeria pokryta strzechą. Wewnątrz zestaw wypoczynkowy, drewniane akcenty i znowu kryształowy żyrandol. Wszystko prezentuje się elegancko i luksusowo.

Jest to kolejne holenderskie wnętrze, urządzone ze smakiem i gustem 😍

HU HU HA, ZIMA NIE TAKA ZŁA

W styczniu napadało trochę śniegu a na drugi dzień było już po nim. Dlatego, kiedy dowiedziałam się, że do Holandii znowu zawita zima i to całkiem porządna, to za bardzo nie uwierzyłam, ale z drugiej strony się ucieszyłam. I czekałam…

W pracy szef z paniką w głosie powiedział, że będzie sypało: ma spaść aż 50 cm śniegu! I ma być -20 stopni! Taaa, może w Limburgii, ale nie tu nad morzem. Powiedziałam, że -5 to max, co może być. Dla mnie to za mało 😛 Niemal popukał się w czoło. Holendrzy z którymi pracuję, nie wyobrażali sobie, że może być tak zimno! Oni by woleli już +30! Czekają na wiosnę i lato, jak na zbawienie 😅 Pan Mąż też zimna nie lubi. Polacy z pracy także marudzili, że tu zima i zimno będzie… Zdziwieni, że w Holandii. Jak to? Tu już powinno się wiosennie robić przecież… No chyba zapomnieli, jakie zimy były w Polsce kiedyś i jaka jest teraz. Ja jako jedyna byłam i jestem zadowolona, że przymroziło 😁 Patrzą się na mnie, jak na UFO 😂 Ale co ja poradzę, że cieszę się ze śniegu, jak dziecko? Gdy zaczęło sypać, to siedziałam w oknie i patrzyłam jak pada śnieg ❄❄❄ Wyczytałam, że takiej zimy nie było w Holandii od 2010 albo 2013 roku- portale podają różne informacje. W każdym razie, nie było takiej od dawna.

Widziałam w internetach filmik z Amsterdamu, gdzie ludzie (dorośli) tańczą na ulicy, ciesząc się ze śniegu 🙂 Obok domów stoją bałwany ⛄ Jest na tyle mroźno, że woda w kanałach zamarza. Sportem zimowym Holendrów jest jazda na łyżwach- oni to kochają. Woda skuta lodem, to znak, że trzeba wywlec sprzęt i ruszyć pojeździć. Dzisiaj widziałam dwie dziewczyny, które spacerowaly po kanale. Myślę sobie: idziemy do parku sprawdzić, czy porządnie zamarzło jeziorko i przy okazji nakarmić ptaki, co bardzo lubię 😊 No i poszliśmy. A tam jazda figurowa trwa w najlepsze: rodzice z dziećmi na lodowisku, inni przynieśli stołki i termosy, siedzieli na brzegu i patrzyli na zabawę 🙂

Jest zima, jest zabawa ❄⛄

Ja jeździć na łyżwach nie umiem i ten sport nie dla mnie, ale postanowiłam wejść na lód i przekonać się, jak bardzo jest wytrzymały 😁

Miałam nauszniki, bo trochę w uszy zimno 🙂

Karmilismy też ptaki. W jednej części jeziorka woda nie była zamarznięta i tam znaleźliśmy łabędzie, kaczki i perkozy. Gdy tylko podeszliśmy do brzegu, te biedne głodne ptaki niemal biegiem do nas szły. Nie bały się podchodzić blisko. Przyleciały nawet mewy.

W niedzielę ma przyjść odwilż 😒 A mój wniosek zimowy jest taki, że większość Holendrów i ja jedna Polka, bardzo się cieszymy z zimy 😊😛💙

NOWOCZEŚNIE Z ODROBINĄ DREWNA

Duży dom, przestronne wnętrza w jasnych kolorach. Dominuje nowoczesność, ale i jest kilka drewnianych mebli.

Całość wygląda estetycznie i jest gustownie połączona. Nie jestem fanką totalnie nowoczesnie urządzonych domów, które czasem mają wygląd laboratorium, czyli są sterylne, np kuchnia, w zimnych barwach i strach w takiej cokolwiek ugotować, żeby czasem nie nabrudzić. Brrrr 😬 Ale w tym domu jest przytulnie 🙂 Ogromny plus za ciepłe kolory na ścianie w salonie i podłogę w panelach. Salon jest według mnie najładniejszym pomieszczeniem. Na drugim miejscu: łazienka.

NATURAL BUBBLES

Natural Bubbles, to polska firma w Holandii, produkującą naturalne, ręcznie robione mydła 🙂

Na Facebooku wyświetliła mi się strona z mydełkami. Z ciekawości zajrzałam tam i zobaczyłam piękne, różnej maści wyroby. Mnóstwo mydełek o różnych kolorach, kształtach i właściwościach 💛💙💜💚❤ Firma oprócz pojedynczych wyrobów, wypuszcza też zestawy. Np bożonarodzeniowe, czy na prezent urodzinowy. Teraz na walentynki wyszły zestawy dla facetów 🙂 I postanowiłam taki sprezentować Panu Mężowi. Sobie też zamówiłam co nieco 😛

Napisałam wiadomość, że chcę kupić zestaw dla faceta i jestem zainteresowana mydłami odżywiającymi i nawilżającymi skórę- co mogą polecić. Firma odpisała, że świetne są np miodowe 🍯i jasminowe 🌸 A wiem, że miód na skórę dobry a jaśmin pięknie pachnie, więc zamówiłam dwie sztuki takich i dwie sztuki takich. Na paczkę czekałam niecałe dwa dni 🙂 Dotarła bardzo dobrze zapakowana- nic nieuszkodzone.

W środku znalazłam zamówiony zestaw męski, 4 mydełka jasminowe i miodowe + dwa gratisy 🙂

Co wchodzi w skład męskiego zestawu? Cztery mydełka o różnych kształtach i zapachach. Jest tam mini auto, pistolet i butelka whisky 🙂 Do tego kostka mydła z napisem „odpicuj wacka” specjalnie do TEJ części ciała 😅

Piekne zapachy!

A to moje:

Jaśminowe
Miodowe

Na odwrocie opakowań opisany jest skład kostek i podana data ważności. A owe gratisy, to okrągłe, lawendowe mydełko wyglądające, jak musująca tabletka do kąpieli i bożonarodzeniowa babeczka o zapachu dyni 🎃 z reniferem. Jest już po dacie ważności, ale sądzę że skórze nie zaszkodzi. Może też służyć jako ozdoba łazienki.

Oprócz mydeł, w pudełku była też ulotka reklamowa, a także trzykartkowy spis dostępnych produktów, np kokosowe mydło peelingujące, pokrzywowe mydło do ciała i włosów, mydło z węglem aktywnym czy tymiankowe mydło antybakteryjne 🙂 Natural Bubbles produkuje także świece.

A to niektóre produkty Bubbles:

Pan Mąż otworzył prezent, spojrzał zaskoczony 😅 Wyjaśniłam mu dobitnie co to jest. Obejrzał, powąchal i stwierdził, że to bardzo fajny, taki inny prezent. I ładnie pachnie 😊

MINĄŁ STYCZEŃ…

Styczeń minął, jak z bicza strzelił. Mieliśmy z Panem Mężem tydzień urlopu, w pracy spokój i mamy luty 🙂

W lutym będziemy mieli sporo nietypowych świąt 😛 Wymienię kilkanaście tutaj, bo lubię takie ciekawostki. A więc:

1 lutego- Dzień Gumy do Żucia

2 lutego- Dzień Pozytywnego Myślenia 😀, Światowy Dzień Mokradeł, Dzień Świstaka- najsłynniejszy świstak na świecie, czyli Phil z Punxutawney w Pensylwanii po raz kolejny przepowiedzial Amerykanom, jak długo potrwa zima. Jeszcze 6 tygodni ❄🐹, Dzień Niedźwiedzia i Dzień Naleśnika

3 lutego- Międzynarodowy Dzień Kopania Rowów, Dzień Ciasta Marchewkowego 🍞

5 lutego- Światowy Dzień Nutelli, Dzień Barmana 🍻

9 lutego- Dzień Pizzy 🍕 Dzień Suchych Nasion i Roślin Strączkowych 🌱

11 lutego- Ogólnopolski Dzień Dokarmiania Zwierzyny Leśnej 🐗

12 lutego- Międzynarodowy Dzień Dojeżdżania Rowerem do Pracy Zimą 🚲❄

13 lutego- Światowy Dzień Radia 📻 Dzień Prezerwatywy, Dzień Małżeństwa 💑

15 lutego- Dzień Singla 👨👩Dzień Hipopotama

16 lutego- Dzień Listonoszy 📬

17 lutego- Dzień Kota 🐱

18 lutego- Dzień Baterii , Dzień Plutona

20 lutego- Dzień Palących Fajkę

23 lutego- Dzień Bez Łapówki

24 lutego- Dzień Niespodziewanego Całusa 😘

26 lutego- Dzień Dinozaura, Dzień Pozdrawiania Blondynek, Dzień Pistacji

27 lutego- Dzień Niedźwiedzia Polarnego

28 lutego- Dzień Spania w Miejscach Publicznych 😴

W styczniu sypnęło śniegiem, co mnie ucieszyło, bo tu śnieg to rzadkość. A podobno w innej prowincji- Limburgii- śnieg padał galancie. Jak to u nas w Zuid Holland wyglądało? A tak, że najpierw było w tygodniu dużo deszczu, potem trochę słońca a na weekend zima.

Więc, gdy zima nas zaskoczyła, to poszliśmy z Panem Mężem na spacer do parku, żeby nakarmić ptactwo.

Śnieg był w sobotę, a w niedzielę znowu deszcz i tyle było z białego puchu… Mimo to, pod koniec stycznia chwycił mróz (aż -1😂) i było z rana skrobanie szyb w aucie. Nawet bajoro zamarzło i pierwszy raz ładnie wyglądało:

Mimo, że do wiosny ponad miesiąc, już mam w wazonie pierwsze tulipany 🌷

Moje sansewierie na parapecie w salonie trzymają się dobrze 🙂 Te rośliny wyglądają naprawdę efektownie i są bardzo łatwe w uprawie. Mam zamiar przywlec do domu jeszcze ze trzy takie.

Podczas wizyty w Dordrechcie, rozglądałam się za roślinami, które mieszkańcy mają ustawione przed domami 😛 Wyczaiłam np donice z małymi różnymi krzewinkami i bardzo mi się to podoba:

Będąc w sklepie z polskimi produktami, natknęłam się na pasty do smarowania pieczywa. Są w puszkach wielkości naszego polskiego pasztetu z kogutkiem i mają bardzo podobną konsystencję. Ale różnice są takie, że te pasto- pasztety są wegańskie: z oliwek zielonych, pieczarek, papryki i pomidorów. Poza tym, nie są polskie. Z tego co wyczytałam, są to produkty pochodzące z Rumunii. Potem przypomniało mi się, że jest tu w okolicach dużo pracowników z Rumunii i dlatego pojawiły się produkty z tego kraju. Kupiłam dwie puszki: pomidorową i paprykową. A że zazwyczaj jestem ciekawa nowych smaków, to zaraz zabrałam się za próbowanie 😋 I muszę przyznać, że są naprawdę dobre 🙂 I na pewno jeszcze nie raz wpakuje je do koszyka. Jestem nawet chętna na spróbowanie innych produktów z Rumunii.

Byliśmy z Panem Mężem w kringloopie, który był otwarty, ale był zamknięty 😅 Jak? Dlaczego? A wypatrzyłam w internecie, że niedaleko nas otwarty jest kringloop 😁 Wow! Myślę sobie: wreszcie ktoś się zlitowal i otworzył. Jedziemy, bo niedaleko. Zaparkowaliśmy, założyliśmy maski i wchodzimy. Stała tam kobitka przy jakichś widokówkach i obrazkach. Dzień dobry- dzień dobry i fruuu między regały. W małym dziale z elektroniką siedział pan i coś naprawiał, śpiewając głośno razem z radiem „We will rock you” Queen. I już miałam w ręce fajny kosz i szłam do regału z kubkami, gdy nagle pojawiła się inna kobitka i powiedziała, że niestety dla klientów: zamknięte 😒 No i cóż, odłożyłam kosz i wyszliśmy. Chociaż pooglądałam 😂

Ogólnie styczeń był miesiącem leniwym: sporo wolnego czasu, można było wyspać się i odpocząć, a nawet zrobić sporo rzeczy w domu 🙂

KURACJA STORCZYKÓW I KILKA NOWYCH ROŚLIN

Przeczytałam raz w internetach, że czosnek jest dobry dla storczyków. A że mam trzy (w tym jeden kwitnie), to postanowiłam je zaczosnkować.

Najlepiej przecisnąć przez praskę świeży czosnek, ale można też zrobić miksturę ze sproszkowanego. Ja miałam taki w kostkach i płatkach.

Do plastikowego pojemnika wrzuciłam dwie kostki i trochę płatków czosnkowych. Zalałam to wrzącą wodą i czekałam, aż ostygnie. Potem przelałam wywar do słoika. Odstawić to trzeba na dobę. Ogólnie nie może stać dłużej niż dwa dni.

Następnego dnia, wywar najlepiej przecedzić i zanurzyć w nim doniczki z kwiatami na ok 30 minut. Dla pewności można przetestować kurację najpierw na jednej roślinie i zobaczyć, jak zareaguje. Ja testowałam na trzech. Kurację można robić raz w miesiącu.

Co daje kuracja wywarem czosnkowym? Storczyki dłużej kwitną 🌺 mają więcej kwiatów 💐 są lepiej odżywione 🍲 zwalczane są grzyby i bakterie 🍄 Czosnek zawiera m.in potas, magnez, żelazo, chrom czy selen. I teraz zobaczymy, czy faktycznie to coś da 🙂

Będąc w markecie, trafiłam na wyprzedaż roślin. Stały tam takie resztki w przecenie, więc żal było nie brać 😛 Kupiłam dwa iglaki- nie wiem co to, bo nie było plakietki z nazwą. Są narazie malutkie, ale na wiosnę będą wyniesione na dwór. Mam już pomysł na nie. Kolejne rośliny, to bluszcz domowy i begonia o czerwonych liściach 🙂

Mała kąpiel w zlewie 🙂

STYLOWY DOM, KTÓRY WYGLĄDA JAK Z KAMIENIA

Wielu osobom marzy się dom z kamienia, taki który można spotkać w Toskanii lub Prowansji. Domy z naturalnego budulca mają swój urok, który kojarzy się np z angielskimi, wiejskimi posiadłościami położonymi wśród łąk i lasów.

Ten dom zbudowany jest z cegły, która z daleka wygląda jak kamień. Porośnięty jest bluszczem, ma białe okna a drzwi wejściowe wyglądają jak wrota. W środku jest bardzo stylowo. Wrota prowadzą do małego przedsionka, który połączony jest z kamiennym holem szklanymi drzwiami. W holu stoi ława z zielonymi roślinami a nawet kominek 🙂

W domu, oprócz kamienia, znajduje się też dużo drewna. Dominuje biel.

Salon jest biały, poprzetykany szarościami: dwie sofy i dwa fotele uszaki. Jest mnóstwo drewnianych dodatków, światła głównego brak- tylko lampy i kinkiety, kominek z „kozą”, co daje wnętrzu przytulności 🙂

Kuchnia także jest biała, z krokwiami na suficie i płytkami w kolorze ziemi. Meble nie mają górnych szafek. Na środku stoi piękny drewniany, brązowy stół z białymi krzesłami. W pomieszczeniu znajduje się też dużo ozdób, jak np ogromne lustro w białej ramie.

Z holu prowadzą niskie schodki na półpiętro, gdzie znajduje się także duży stół, tym razem w kolorze białym, przy którym stoi, oprócz krzeseł, drewniana ławka z kutymi elementami 🙂 Z półpiętra wchodzi się znowu po schodkach do pokoiku, który można nazwać biblioteczka i który chyba najbardziej mi się podoba 😊

Fantastyczny pokój!

Sypialnie są aż cztery, w większości w kolorze białym. Na sufitach są oczywiście krokwie, w oknach białe zasłony i wiele mebli i dodatków, jak z Prowansji. Mnie podoba się pokój numer jeden- czyli ten na poddaszu 😍

Łazienka, a w zasadzie jedna z łazienek. W domu są trzy, ale pokażę tylko jedną. Ta jest oczywiście biała i drewniana. Płytki są tylko pod prysznicem. Szafki są zabudowane w ścianie. Bardzo ciekawa i fajna jest umywalka 🙂

I kilka kadrów z ogrodu 🌳🌿🌸😊