NA POLU

Chciałam zobaczyć pole tulipanów. A, że w sobotę pracowaliśmy, to stwierdziłam, że pojedziemy w niedzielę. Znalazłam do wyboru dwa miejsca. I pewnie znaleźlibyśmy się kilkadziesiąt kilometrów dalej, gdyby nie rozmowa z sąsiadką… W sobotę po pracy zaniosłam jej skrzynkę pomidorów. I tak gadalyśmy pod jej domem niemal godzinę. Powiedziałam, że wybieramy się jutro zobaczyć polaCzytaj dalej „NA POLU”

NATIONAAL MILITAIR MUSEUM

Jestem do tyłu z kilkoma wpisami, więc będę to nadrabiać teraz. Ten będzie o zwiedzaniu muzeum jeszcze w zeszłym roku, jesienią. Chodzi o Narodowe Muzeum Wojskowe. Pan Mąż lubi militaria, a ja ogólnie lubię muzea 🙂 Zawsze człowiek coś ciekawego zobaczy i się czegoś dowie. Dlatego postanowiliśmy wybrać się właśnie tam, bo mieliśmy i takCzytaj dalej „NATIONAAL MILITAIR MUSEUM”

PLAŻA NUDYSTÓW I KILKA SŁÓW O MORZU

Ostatnie dni były typowo letnie. Temperatura podskoczyla do 30° i myślałam, że oszaleję, bo było mi duszno i słabo. Spodziewałam się raczej deszczowej aury, a tu taka niespodzianka. W środę, po pracy namówiłam Pana Męża na wypad na plażę, żeby zobaczyć zachód Słońca 🌅 Widuję je często, ale zawsze mi mało. Wybraliśmy plażę, która znajdujeCzytaj dalej „PLAŻA NUDYSTÓW I KILKA SŁÓW O MORZU”

VLISSINGEN-MIASTO KURORT

W sobotę wybraliśmy się na wycieczkę, bo już miałam dosyć siedzenia w domu i robienia porządków, zdzierania tapet i grzebania w ogródku. Nie było mnie na blogu trochę czasu, ale znowu miałam dużo na głowie i z niektórymi rzeczami jestem do tyłu. Pogoda się wreszcie fajna zrobiła i musiałam opuścić cztery kąty i gdzieś wyjść.Czytaj dalej „VLISSINGEN-MIASTO KURORT”

MOST MOJŻESZA I NIE TYLKO, CZYLI 3 W 1

Jakiś czas temu, wpadła mi w oko w internetach, bardzo ciekawa atrakcja turystyczna, którą chciałam zobaczyć na żywo. I zobaczyłam w weekend. Jest to miejsce warte odwiedzenia 🙂 W sobotę była piękna, wiosenna pogoda. Zapakowalismy się w auto i pojechaliśmy do Brabancji. Zwiedziliśmy miasteczko Bergen op Zoom i zobaczyliśmy na własne oczy Most Mojżesza, któryCzytaj dalej „MOST MOJŻESZA I NIE TYLKO, CZYLI 3 W 1”

BERGEN OP ZOOM

W weekend postanowiliśmy wyjść z domu i zrobić małą wycieczkę 🙂 Pojechaliśmy do Brabancji Północnej, gdzie niedaleko granicy z Belgią leży miasteczko słynące kiedyś z tego, że mieszkali w nim cyrkowcy i jarmarczni kuglarze. Misto położone jest w miejscu, gdzie mieszają się dwa rodzaje gleby: piaszczysta i glina morska. Przez tysiące lat oddziaływaly na siebie,Czytaj dalej „BERGEN OP ZOOM”

DORDRECHT I ARKA NOEGO, KTÓRA ODPŁYNĘŁA…

W ostatni dzień urlopu pojechaliśmy do Dordrechtu, głównie po to żeby zobaczyć jeden bardzo ciekawy statek. Nic z tego nie wyszło, ale po kolei… Dordrecht leży w prowincji Zuid Holland, (czyli tam gdzie mieszkam) w delcie Renu i Mozy. Jest to trzecie, co do wielkości miasto tej prowincji, zaraz po Rotterdamie i Hadze. Jest toCzytaj dalej „DORDRECHT I ARKA NOEGO, KTÓRA ODPŁYNĘŁA…”

BREDA- „POLSKIE” MIASTO

Dzień Chłopaka wypadł akurat podczas naszego urlopu, więc wpadłam na pomysł, żeby pojechać do Bredy. Pan Mąż mógł wreszcie zobaczyć czołg Pantera 🙂 Breda leży w prowincji Noord Brabant, czyli w Brabancji Północnej. Wyczytałam ciekawostkę: dla rodzimych mieszkańców tej prowincji, ich kraj kończy się na rzece Mozie. Wyżej zaczyna się kraina, gdzie mieszkają „Hollanders”, czyliCzytaj dalej „BREDA- „POLSKIE” MIASTO”

HAGA-SCHEVENINGEN

W pewien ciut wietrzny, deszczowy, ale ciepły dzień, wybraliśmy się do Hagi. Do tej pory byliśmy tam 2 razy- raz przejazdem, a za drugim razem w Madurodamie (parku miniatur). Teraz przyszedł czas na zobaczenie najpopularniejszego kurortu Holandii, czyli plaży, mola i deptaka w dzielnicy Scheveningen. Scheveningen kiedyś było małą wioską rybacką. Z Hagą łączyła jąCzytaj dalej „HAGA-SCHEVENINGEN”