Sąsiadka przyniosła mi ostatnio katalog marki kosmetycznej Oriflame. Firma znana każdemu. Myślałam, że to ona jest konsultantką, ale nie. Jest nią sąsiadka z przeciwka. Wzięłam katalog i z ciekawością przejrzałam, bo dawno z Oriflame nie miałam do czynienia.
Do tej pory korzystałam z Avonu, gdzie katalogi polskie były zazwyczaj dostępne w polskim sklepie. Z holenderskich jeszcze nie korzystałam a szkoda, bo nie ukrywajmy – Avon jest bardziej popularny i ma przystępne ceny. W Oriflame znalazłam kilka ciekawych kosmetyków, ale postanowiłam też przyjrzeć się cenom. Ja wiem, że nie ma tu co porównywać i przeliczać na złotówki, ale postanowiłam to zrobić. Dlatego też wzięłam na tapetę te popularne produkty i kilka nowości. Weszłam na polską stronę firmy, zrobiłam screeny i również zdjęcia holenderskiego katalogu.
Najpierw zerknijmy na szminki. Chodzi o serię „THE ONE”. W Holandii sztuka jest po 10,99€.


Kolejna seria, to „Milk & Honey Gold”. Mamy 250 ml krem do ciała, scrub, krem do rąk, żel pod prysznic i mydło w płynie. Ceny: po lewej holenderskie, po prawej polskie:


Trzecia pozycja, to bardzo znane i lubiane mini słoiczki balsamu do ust „Tender Care”. Ja używałam kiedyś tego klasycznego. Teraz doszły malina i marakuja.


Kolejne porównanie, to seria przeciwzmarszczkowa „Royal Velvet”. Maseczka w płachcie i krem na noc to razem 25,99€ a w Polsce 39,99zl.


„Giordani Gold” to również znana od zawsze w Oriflame seria. Znajdują się w niej podkłady, pudry, tusze do rzęs, itp. Ja przyjrzałam się pudrowym kuleczkom.


Teraz coś nowego. Seria znana, bo to „Love Nature”, w której skład wchodzą np szampony, żele pod prysznic i balsamy do ciała, ale tutaj mamy set: maseczka w płachcie, woda toaletowa i nawilżający krem koloryzujący. Zwróciłam na to uwagę, bo można powąchać 🙂 Pachnie waniliowo. Napisane jest, że to orientalno- owocowo- waniliowy zapach. Mnie się podoba, no i wszystko w brzoskwiniowym kolorze.


Na koniec również coś, czego wcześniej nie było, czyli masło kakaowe z miętą. Mamy krem, żel pod prysznic i mydełko, które najbardziej mi się podoba. Zapach przyjemny.


Darowałam sobie ceny perfum, resztę kosmetyków kolorowych, serię dla nastolatków, biżuterię czy suplementy diety. Za dużo tego. Chciałam tylko poznać różnicę w cenach tych popularnych produktów. Wniosek? W Holandii tanio nie jest. Ciekawa jestem Avonu.
Do następnego 🙂
