Aż trudno uwierzyć, że już listopad. Jeszcze niedawno, wydawałoby się, że był wrzesień. Ale ja się cieszę. Cieszę się, że mogę godzinę dłużej spać, chociaż wiem, że wielu osobom zmiana czasu przeszkadza. Cieszę się na długie i ciemne wieczory i na deszcz.
Ustroić musiałam oczywiście dom na tę porę roku. Oprócz ozdób zeszłorocznych, pojawiło się też kilka nowych. W tym na Halloween, którego w tym roku nie obchodziliśmy. Dlaczego? Bo nie było za bardzo z kim (fajni ludzie wrócili do Polski) i też za bardzo nam się nie chciało organizować imprezy. Był pomysł, żeby jechać do wesołego miasteczka, które organizuje imprezę, ale z drugiej strony zapłacili byśmy za bilety i atrakcje a z wielu i tak bym nie skorzystała, bo bym na zawał zeszła. Skorzystałam za to ze strony internetowej (w zasadzie, to mam aplikację) temu.nl. Coś jak odpowiednik np alliexpress. Wydaje mi się jednak, że na temu są tańsze rzeczy. Co kupiłam? Poszewkę że straszną dynią, bieżnik na stół w jesienny wzór, dywanik do kuchni z dynią i malutką lampkę.




W Actionie też spory wybór dekoracji jesiennych, od świeczek po figurki zwierząt. W salonie na parapecie mam spore lampiony. Zmieniłam w nich wygląd świec: z pastelowych na brązy i pomarańcze. Dokupiłam też dwa zwierzątka: sowę i wiewiórkę i zrobiłam dekorację.

Przed domem tym razem nie mam ani jednej dyni. Zaczęło naprawdę mocno już padać, więc zaraz by zgniły. W Lidlu były do kupna wrzosy. Wzięłam kilka sztuk i posadziłam w doniczkach.

Po pracy podjechałam też do szklarni z roślinami, tam gdzie mieliśmy lekcje holenderskiego. Były olbrzymie chryzantemy w przecenie z 12€ na 7,50. Kupiłam trójkolorowe i postawiłam przed domem. Były tam też oczywiście dynie i sporo stroików jesienno- halloweenowych.



Na koniec świece, które pojawiły się w Lidlu. Mowa o marce Yankee Candle.

Typowo jesienno- zimowe zapachy. Ja wybrałam wanilię, która pachnie pięknie. Nie jest to typowo słodki i mocny zapach. Raczej delikatny, kremowy. Jeden z ładniejszych aromatów świecowych, jakie czułam. I chyba najważniejszą zaletą jest to, że czuć go w całym salonie 🙂
Do następnego 🙂
