JESIENNE POLECAJKI

Jest już późna jesień i coraz bliżej do zimy. W Holandii śniegu jednak nie ma. Nawet przymrozków brak. Cały czas na plusie i dopiero od niedawna przestało lać. Co jakiś czas pojawia się słońce. Część mieszkańców mojego miasta już ozdobiła domy na święta.

Ja jeszcze z tym czekam na ostatnią chwilę, bo nie podoba mi się ten szał bożonarodzeniowy w listopadzie. Ja rozumiem, że sklepy już napychają ludziom prezenty i „promocje” świąteczne, bo trzeba zarabiać, ale ja się na to nie nabieram. Zrobiłam wyjątek ostatnio i pojechaliśmy z Panem Mężem obejrzeć makietę świąteczną. Co roku centrum ogrodnicze Aralia (zresztą nie tylko ona) prezentuje piękny pejzaż zimowo- świąteczny na makiecie. A że my lubimy oglądać takie rzeczy, więc jak zwykle tam zawitaliśmy. Poza tym, jest to ogromny sklep ogrodniczy (mój ulubiony), więc odpuścić nie mogłam. W tym roku jednak makieta była dużo mniejsza, bo obok zbudowano mini kawiarnię z zimowymi dekoracjami: można wypić kawę, gorącą czekoladę, czy zjeść ciacho.

Wszystko jak zwykle zbudowane z ogromną dokładnością. Podziwiać takie makiety polecam nie tylko dzieciom. A widziałam, że dorosłym też świecą się oczy na taki widok. 🙂

A teraz coś dla miłośników kolorowych naklejek, plannerów, notesów i pisaków. Jest na TikToku i Instagramie pani, która ma sklep internetowy z takimi właśnie artykułami. „Luna World” to nie byle co! Wszystko jest tworzone w Polsce przez właścicielkę. Do tego piękne i kolorowe. Kupimy tam np „Dziennik mola książkowego”, boxy jesieniary, kociary czy książkary. Duży wybór pięknych plannerów i naklejek o różnej tematyce, np jesiennej, czy ogrodniczej. Ania z bloga https://kolekcjonermarzen.wordpress.com/author/traszkatraszkatraszka/ musisz to zobaczyć!! Nie ma bata, żeby Ci się nie spodobało 😁 Jest możliwa wysyłka za granicę.

A skoro mowa o tego typu rzeczach, to w Hadze, 29 listopada (środa), odbędą się polskie targi książki. Wstęp wolny, a literatura za 5€. Otwarte od 19:00 do 21:30. Kto mieszka blisko, może po pracy jechać. Na dzień dzisiejszy jestem chętna, ale zobaczymy co będzie później, bo możliwe że zmęczenie zwycięży. Adres: Buurtkamer Spoorwijk 8, 2523EB Den Haag.

Teraz przejdę do filmu. Chyba każdy zna kultowego „Draculę” w reżyserii Forda Copolli na podstawie powieści Brama Stokera. Film z 92 roku z gwiazdorską obsadą. Oglądałam mnóstwo razy. Potem przyszedł czas na nieco innego wampira. Chodzi o „Dracula, historia nieznana” z 2014 roku. Świetna fabuła i efekty. Wygląd wampira- ekstra. Też oglądałam kilka razy ( w sumie jeden z moich ulubionych filmów).

W tym roku powstała kolejna produkcja z Draculą: „Demeter, przebudzenie zła”. Obejrzałam. Muszę przyznać, że tutaj także fabuła ciekawa, do tego akcja dzieje się na statku- Demeter. To właśnie nim płynął też Dracula w horrorze z 1992 roku. Wampir przedstawiony jest naprawdę upiornie, chociaż ciut zbyt komputerowo. Bardzo podobają mi się plakaty promujące film.

Zaznaczę, że nie wszystkie filmy o wampirach mi się podobają. „Van Helsing” też jest całkiem ciekawy, ale te 3 są takimi moimi top. Jeśli nadchodzi ciemny listopadowy wieczór, to polecam opowieści o wampirkach 🙂

Jesień kojarzy się z jabłkami. A jak jabłka, to szarlotka. Nie umiem pięć, ale od czego są sklepy. Znalazłam idealną za 1,90€ w Lidlu. Spore kawałki jabłek z cynamonem. Pyszna. Napchałam się całą. Z Panem Mężem się nie dzieliłam, bo on nie przepada. Woli sernik.

Ostatnio, przeglądając Instagram natknęłam się na przepis na sałatkę, której nie znałam. Jest prosta i bardzo smaczna. Sałatki lubię i często robię. Za każdym razem staram się wynaleźć coś innego. Potrzebujemy kilka ogórków kiszonych, puszki tuńczyka, jajek ugotowanych na twardo, puszki kukurydzy, czerwonej cebuli, trochę soli, pieprzu i majonezu. Ja dodałam jeszcze koperek. Wszystkie składniki kroimy w kostkę, doprawiamy i do lodówki.

Zapach wiosny i kwiatów już dawno za nami, ale pranie zawsze może pięknie pachnieć. Do tej pory byłam zwolenniczką niebieskich płynów do płukania. Dopóki nie odkryłam w Actionie zielonego opakowania granulków do prania i płynu Lenor z obrazkiem trawy. Te dwa połączenia dają u mnie piękny zapach. Pranie wieszam na strychu, a zapach czuć niżej, w pokojach. 🙂

Na koniec propozycja jarmarków świątecznych w Holandii:

Byliśmy w Valkenburg, a teraz mam ochotę na Maastricht 🙂

Do następnego 🙂

Dodaj komentarz