GOSPODA KWAŚNICA

Lubię oglądać „Kuchenne rewolucje” Magdy Gessler. Jeśli tylko jest okazja, to chętnie odwiedzamy restauracje po rewolucjach. Niestety do tej pory udało się zjeść tylko w trzech.

Pierwszą, w której byliśmy to „Tapas Rybka” w Gdańsku, druga to „Krochmal” w Piotrkowie Trybunalskim i trzecia, niedawno odwiedzona- „Gospoda Kwaśnica” w Częstochowie. Rewolucja odbyła się tam w 2018 roku i okazuje się, że restauracja trzyma poziom. Zabraliśmy z Panem Mężem nasze mamy i postanowiliśmy spróbować tamtejszych potraw, bo rewolucja powiodła się.

Karta bardzo ładna.

Ja chcę zawsze spróbować dokładnie to, czego w programie uczyła i pokazywała Magda Gessler. Mimo, że w karcie zawsze jest więcej potraw, to mnie interesuje menu „nauczycielki”. Przed urlopem odświeżyliśmy sobie ten odcinek. Było rzucanie garami i przekleństwami. Nawet padło słowo „szambo” na widok brudu w restauracji. Koniec końców wyszło smacznie. No więc pojechaliśmy zajrzeć i zjeść. Przed wejściem stoi tekturowa postać słynnej restauratorki i gra góralska muzyka. W środku wystrój z Podhala. Gości sporo i dwa stoliki zarezerwowane. Kelnerka od razu się nami zainteresowała. Podała karty, poleciła parę rzeczy i po chwili wróciła. Napoje przyszły niemal od razu a na dania czekaliśmy niedługo, bo niecałe 10 minut.

Nasze mamy i Pan Mąż zamówili karkówkę macaną z ziemniakami i jabłkiem z żurawiną. Ja wolałam kwaśnicę. Zawsze chciałam takiej prawdziwej spróbować i byłam ciekawa czym się różni od kapuśniaku.

Porcje były naprawdę duże i smaczne. Pani kelnerka opowiedziała o daniach. Widać i słychać było, że ma pojęcie, co podaje gościom. Ogólnie obsługa bardzo miła.

Bardzo nam smakowało. Restauracja jest blisko centrum, ma swoją stronę internetową, ceny adekwatne do porcji. Z chęcią wybierzemy się ponownie, żeby spróbować czegoś innego, np sernika z kwaśną śmietaną. Aha, kwaśnica jest naprawdę porządna, bo dobrze działa na jelita 😆 Na koniec dostaliśmy rachunek w malutkiej skrzynce. W środku były też 4 krówki.

Po powrocie z Polski, postanowiłam ugotować swoją kwaśnicę. Niestety nie miałam prawdziwej kapusty kiszonej. Kupuję kwaszoną w Lidlu. Poszłam też do polskiego sklepu po wędzone i zwykłe żeberka i wędzony boczek. Najpierw poczytałam w internecie, jak taka zupa powinna wyglądać. Chodzi o dużo wędzonego mięsa, kilka suszonych grzybów i przyprawy. Zrobiłam tę zupę po swojemu i wyszła całkiem dobra. A wizytę w Gospodzie Kwaśnica polecam 🙂

Do następnego 🙂

3 myśli na temat “GOSPODA KWAŚNICA

Dodaj komentarz