Nie mam jeszcze nastroju tak świątecznego, żeby ubierać choinkę, czy wieszać lampki przed domem. Czekam z tym około tygodnia przed świętami. W domu jednak mam powieszone dwa rodzaje światełek: w oknie kuchennym i salonie. A w koszyku znajdują się mandarynki, bo one mi smakują najbardziej w tym okresie.
Chciałam jeszcze ustroić pokój, którego okno wychodzi na ulicę. W pudłach na strychu mam kilka kompletów lampek, ale za nic nie chciało mi się wszystkiego rozpakować, żeby je poszukać. Za każdym razem, gdy stroimy dom na święta i otwieramy kolejne pudła z ozdobami, to zawsze się dziwię, że mam takie czy takie zabawki i dekoracje. Nigdy nie pamiętam, co i jak pakuję po świętach. Więc nie ma opcji, żebym teraz szukała tych lampek. Jeszcze nie nadszedł ten moment.
No i cóż było robić? Wybrać się, a jakże, do kringloopa. Tam jest od groma świątecznych ozdób. Znalazłam lampki migające na baterie. Pasują mi do tego okna jak ulał.


Standardowo, przeszłam się po regałach i oglądałam inne świąteczne rzeczy. Nie było opcji, żebym czegoś nie kupiła. I tak do mojego koszyka wpadły dwa kubki z bałwankami czy świąteczny obrus i 4 podkładki na stół w kolorze oczywiście czerwonym z wytłoczonymi dzwonkami.


Do tego doniczka, która wygląda jak wielka filiżanka a Pan Mąż stwierdził, że raczej przypomina starodawny nocnik. Wszystko jedno, bo kwiatek się w niej prezentuje ładnie 🙂

Obejrzałam również kubki i kubeczki a także lampki. Dwie z nich (komplet) prezentowały się elegancko.


Moją uwagę zwróciła także szafa. Ogromna i pojemna, ale jej wygląd mnie odstraszał. Przypominała mi zestawy mebli, które można spotkać w pałacach, dworach, gdzie urzęduje szlachta, a nie przeciętny Kowalski. Zresztą to był komplet, bo łoże też było ogromne, też z takim zagłówkiem+ ten sam wzór na szafkach nocnych. Nie mój gust.

Z nowości, to pojawiło się sporo zestawów AGD: garnki, patelnie, czy nawet popularny ostatnio airfryer.

Z pewnością jeszcze przed samymi świętami zawitam do kringloopa, żeby uzupełnić świąteczne braki w dekoracjach.
Do następnego 🙂
