DWIE KSIĄŻKI NA ZAKOŃCZENIE ROKU…

… czyli o tym, jak bardzo mi nie wyszedł plan przeczytania piętnastu książek w rok. Inni potrafią przeczytać i 60. Napiszę też moją recenzję dwóch ostatnio przeczytanych thrillerów.

I tymi dwoma thrillerami zamykam ten rok, chociaż się jeszcze nie skończył. Nie dopisałam ich jeszcze w zeszycie do listy. W każdym razie, wyszło mi 6 książek. Tylko! Nie wiem co ja sobie myślałam. Przecież nie mam tyle czasu, żeby przeczytać cały regał. Jest grudzień i zaczęłam kolejną książkę. Idzie mi całkiem dobrze, bo fabuła wciągająca. Zaliczam ją do następnego roku, bo zapewne skończę czytać w styczniu. Rozpoczynam też nowe wyzwanie, ale tym razem 10 książek. Tylko!

„Fatum” – Max Czornyj

O Maxie Czornyju pisać nie będę, bo już to robiłam. Napiszę zaś o kolejnej części kryminału/ thrillera z komisarzem Deryło w roli głównej. Ta seria bardzo mi się spodobała i  chcę ją przeczytać całą. Akcja dzieje się ponownie w Lublinie. W jednym z pustostanów dochodzi do makabrycznego morderstwa. Ofiara została spalona żywcem w specjalnie przygotowanej klatce. Okazuje się, że szaleniec, który się tego dopuścił zostawił kilka zagadkowych tropów. Nie tylko ofiary próbują ujść z życiem, ale też ranna w poprzednim śledztwie partnerka Deryły, Tamara Haler. A komisarz probuje się dowiedzieć, co oznaczają tajemnicze wiadomości od mordercy i co wspólnego z zabójstwami ma religijna kultura haredi.

Nawiązań do religii jest w tej książce sporo. I o ile inne części czytałam z zapałem, tak z tą szło mi opornie. Po pierwsze czas nie pozwalał, a po drugie, nie trzymała mnie w napięciu, mimo że zabójstwa były upiorne. Czytałam trochę na raty i w pewnym momencie się pogubiłam co i jak. Doszłam jednak do wniosku, że zabójca gra z policjantami w ciuciubabkę i próbuje oszukać przeznaczenie.

„Królowa kłamstw” – Catherine Reiss

Najpierw kilka słów o pisarce, dlatego że wcześniej jej nie znałam. Catherine, to polska pisarka i psycholożka, autorka thrillerów psychologicznych. Ukończyła psychologię na Uniwersytecie Skłodowskiej – Curie w Lublinie. Zadebiutowała w 2022r powieścią „Fetor”, otwierającą serię o tej samej nazwie. Drugi tom, „Farma złych dusz” znalazł się w top 5 bestsellerów dystrybutora Azymut. W swoich książkach zagląda do najbardziej przerażających zakamarków ludzkiej psychiki, udowadniając, że nic nie jest czarno- białe a granica między dobrem a złem często nie istnieje. Aktywnie działa w mediach społecznościowych promując literaturę.

Perfekcyjna niania, idealna rodzina i niebezpieczna gra.

Laura i Adam Hallerowie wydają się mieć wszystko- bogactwo, prestiż i piękny dom. Brakuje im tylko idealnej opiekunki dla ukochanego synka. Dotychczasowe castingi przeprowadzone wśród kobiet ubiegających się o pracę niani, nie przynoszą efektów. Wreszcie w ich życiu pojawia się Asha – młoda, ładna dziewczyna i wszystko się zmienia. Z pozoru doskonała niania szybko staje się kimś więcej: katalizatorem namiętności i intryg. Między trójką bohaterów wywiązuje się niebezpieczna gra pożądania i manipulacji.

Książka wciągnęła mnie bardzo szybko. Historia udowadnia, że czasem to, czego się najbardziej chce, może stać się największym zagrożeniem. Pokazuje też, że za zamkniętymi drzwiami, w czterech ścianach, mogą dziać się bardzo niepokojące i złe rzeczy. Nawet najbardziej, z pozoru kochająca się i idealna rodzina wcale taka nie jest. I że wystarczy jedna zła decyzja, żeby wszystko się posypało. I gorzej, gdy ingerują w to osoby trzecie…

Do następnego 🙂

Dodaj komentarz