6 URODZINY BLOGA

Zapomniałam zupełnie,  że to w lutym założyłam swoje małe miejsce w internecie.  Dostałam dzisiaj przypomnienie z życzeniami od wordpress. 

Pamiętam teraz ten dzień,  gdy siedziałam jeszcze wtedy w wynajmowanym mieszkaniu, na zwolnieniu przez 5 tygodni. Miałam zoperowany palec i gips po łokieć.  Już dużo wcześniej planowałam założyć bloga i pisać swoje wypociny na temat mojego życia tutaj w Holandii i nie tylko. Tylko plany swoje a czas i umiejętności swoje. Bo ja o zakładaniu bloga miałam pojęcie żadne.  Czytałam ( i czytam nadal) blogi innych ludzi i wiedziałam,  że też chcę sobie coś tam pisać.  I tak na tym zwolnieniu miałam wreszcie czas, żeby nad tym posiedzieć.  Przekopałam mnóstwo stron internetowych i filmików na YouTube, z których uczyłam się zakładania strony. Często szlag mnie trafiał i miałam ochotę wyjebać laptopa przez balkon. Ale się zawzięłam i ukończyłam to. Mam ten blog i sobie wreszcie piszeswoje wywody. I tak pykneło 6 latek 🙂

Z tego powodu zrobiłam w swoim kajecie  kolaż w mini wersji w miesiącu luty, który jest na głównym zdjęciu.  Upiekłam też cynamonki z zestawu kupionego jakiś czas w Lidlu. Wcześniej nie miałam na to chęci,  bo ciasto drożdżowe to nie moja bajka. A teraz stwierdziłam,  że raz kozie śmierć- może coś z tego wyjdzie. W opakowaniu znajdował się płat ciasta drożdżowego i słoiczek z cynamonowym nadzieniem. Nie wyszły olbrzymy,  jak u Kingi Wierzbickiej z TikToka. Ot,  7 mini bułeczek,  które ułożyłam w blaszce w cały świat.  Piekłam kilkanaście minut w 180° . Końcowy efekt,  to jedna wielka buła.  Polewę zrobiłam sama i bardzo mi to coś smakowało 🙂

Wracając do bloga.  Ma tę samą nazwę w adresie internetowym,  ale nowe logo na stronie głównej.  Będzie jeszcze kilka zmian. Postaram się je zrobić jak najszybciej. Podsumowanie miesiąca Będzie się teraz nazywała „fotorelacja ” + dodany miesiąc. Mam już mnóstwo pomysłów na nowe wpisy. I mam nadzieję,  że w tym roku będzie się działo jeszcze więcej niż w poprzednim.

Do następnego 🙂

Dodaj komentarz