„CHŁOPKI”, OPOWIEŚĆ O NASZYCH BABKACH

Wreszcie skończyłam czytać tę książkę. Jest to swego rodzaju ulga, bo jest psychicznie przytłaczająca. Czytanie zajęło mi to około dwóch miesięcy. Kilka razy to odkładałam  żeby… odpocząć. Krótkie przerwy były potrzebne, ale nie było mowy o tym, żeby już w ogóle do niej nie wracać. Autorka „Służących do wszystkiego” wraca do tematu wiejskich kobiet, aleCzytaj dalej „„CHŁOPKI”, OPOWIEŚĆ O NASZYCH BABKACH”