Ale szybko mi ten wrzesień minął. Nie mogłam się go zresztą doczekać, bo wtedy miałam dwa tygodnie urlopu, który właśnie zakończyłam. Udało mi się wysępić u szefa dodatkowe dwa dni wolnego- piątek przed i poniedziałek po. Pan Mąż niestety do pracy musiał chodzić. Ja zostałam w domu, bo chciałam pomalować schody, położyć nowe dywaniki iCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
Tagi archiwum: koniec miesiąca
BYŁO, MINĘŁO…
W lipcu się działo. Chodzi głównie o pracę. Czekają nas zmiany, ale po kolei. Ten wpis będzie trochę długi, bo chcę w nim zawrzeć wszystko to, co się wydarzyło. Zdjęć także będzie sporo. Zacznę od tego, że poprzednio zapomniałam opisać dwóch rzeczy. Przypomnę, że byliśmy na najstarszym belgijskim cmentarzu w Brugii. Przejeżdżaliśmy przez dwie dużeCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
