…czyli uporządkowaliśmy ogród. W zeszły weekend Pan Mąż skosił największą trawę, a wczoraj dokonaliśmy reszty poprawek.
Nie obyło się bez strat. Kolejny raz przekonałam się, że przy chłopie trzeba stać i pilnować, żeby niczego nie spieprzył. Samo powiedzenie: „uważaj”, nie wystarczy. O co chodzi? O to, że na końcu podwórka mam wsadzone dwa małe iglaczki. Tam też trzeba było porządnie wykosić trawę. Mówię: patrz, bo tu rosną dwa malutkie drzewka. Tak, tak, oczywiście, nie ma problemu. Taaaa… Po skończonej pracy poszłam ocenić efekt. I co zastałam? Pół krzaczka nie ma!

Wkurzyłam się i mam nadzieję, że drzewko jednak będzie dalej rosło. Poziomki bez smaku i zapachu rozprzestrzeniają się cały czas. Sądzę, że tak do końca się ich nie pozbędziemy. Tak, jak skrzypu i bambusa

Palmy z donic poszły do ziemi. Zastanawiałam się, gdzie je wsadzić a że dużego wyboru nie było, więc rosną obok siebie w miejscu, gdzie kiedyś było oczko wodne. Trzymam kciuki, żeby dobrze się zakorzeniły i wyrosły, bo marzą mi się wysokie okazy.

Dwie hortensje z donic także poszły w piach. Wkopałam je obok trzeciej, która już tam dobrze rośnie od dłuższego czasu. Wiem, że w tym miejscu będzie im wygodnie.

Goździki ogrodowe mają się oczywiście świetnie. Nie usychają, wypuszczają cały czas nowe listki. Te małe kwiatki są po prostu nie do zdarcia.

Wrzosy tego lata o dziwo mi nie padły. Cały czas są zielone. To dobry znak, bo wytrzymają do jesieni i nie będę musiała kupować kolejnych roślin. Te w metalowej misce przestawiłam na rabatę i obłożyłam kamyczkami, które wcześniej były w donicach z palmami. Dorzuciłam też muszle.

Juka też dostała nowe miejsce. Teraz stoi obok malwy, którą dostałam od babci.


Cebulki żonkili i hiacyntów czekają na wkopanie do ziemi we wrześniu.

W koszyku mam też dalię. Kupiłam ją chyba w czerwcu w markecie. Najpierw stała na ziemi, ale kilka ślimaków się do niej dobrało. Przestawiłam ją na stolik i odrasta. Będę musiała pomyśleć, czy ją wkopać, czy wziąć na zimę do domu. Nie znam się na tej roślinie, ale od czego jest internet. Co do ślimaków, to w tym roku było ich naprawdę niewiele.

We wrześniu mamy urlop, więc będzie czas żeby zrobić ostatnie porządki w ogrodzie. Przytnę jaśmin i myślimy nad tym, żeby całkowicie wyciąć śliwę. Nie było na niej w ogóle owoców. Sądzę, że jest po prostu dzika i nic z niej nie będzie. W jej miejsce można posadzić coś innego. Mam nawet pomysł, co 🙂

Do następnego 🙂

Dahlia z tymi czarnymi liśćmi wygląda świetnie. Widzę że masz pasiflore. Kocham ta roślinę. Jaki masz kolor?
PolubieniePolubienie
Ja mam pasiflore? 😳 A która to roślina? W którym miejscu? Nawet nie wiem 😆
PolubieniePolubienie
Na tym zdjęciu gdzie piszesz o cebulkach kwiatowych. Koszyczki stoją pod płotem a na ocie coś rośnie. Teraz tak patrzę że liście bardziej jak bluszcz, AE myślałam że to pasiflora.
PolubieniePolubienie
Tak, to jest bluszcz 🙂 Dużo go mamy i podoba mi się jak się pnie, dodaje ogródkowi uroku, ale trzeba przycinać i pilnować żeby się nie rozprzestrzenił za bardzo. Z ciekawością zerknę , jak wygląda ta pasiflora 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba
https://share.temu.com/UXjqOAmlTmA jakoś mi się skojarzyło z Tobą.
PolubieniePolubienie
Znam tę stronę i zawsze coś tam wynajdę fajnego, ale tych liści nie widziałam. Dzięki 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba