ANTYKWARIAT

Okazją do wybrania się do Częstochowy była nie tylko Gospoda Kwaśnica po Kuchennych Rewolucjach, ale też mój ulubiony antykwariat, w którym zawsze coś znajdę.

Nasze mamy też chciały go odwiedzić, bo też lubią książki. Kiedyś mieścił się w środku dworca kolejowego w dużym pomieszczeniu. Zdziwiłam się, gdy pewnego razu zastałam drzwi zamknięte. Dokładniej rzecz ujmując – niczego już tam nie było. Szybko dowiedziałam się, że został przeniesiony, a nie zlikwidowany. Na szczęście 🙂

Chętnie posłuchała bym podcastu o życiu i tajemniczej śmierci aktorki.

Antykwariat mieści się teraz na przeciwko dworca pkp. Może nie vis a vis, bo trzeba skierować się po wyjściu z niego trochę na lewo. Znajduje się na ulicy Piłsudskiego, czyli słynnej ulicy „frytkowej” w Częstochowie. To jest po przeciwnej stronie tramwajów. W soboty czynny jest aż do 16:00, co nas ucieszyło, bo myśleliśmy, że nie zdążymy i poczujemy klamkę. Ale na szczęście udało się nam kupić kilka pozycji. Każdy z nas wyszedł z książkami. To znaczy Pan Mąż z jedną i trzema filmami na dvd.

Antykwariat mieści się w dużo mniejszym lokum, niż poprzednio. Książki są ułożone tematycznie. Na środku najnowsze pozycje, po bokach regały np z biografiami, romansami, kulinarne, podróżnicze i wiele innych. Oprócz tego, znajdziemy gazety, komiksy i filmy. Uważam, że jeśli ktoś lubi książki i antykwariaty, to zawsze znajdzie coś dla siebie.

Ja znalazłam jedną z moich ulubionych książek, która była lekturą w szkole, czyli „Robinson Kruzoe”. Kupiłam ją za 8 złotych. Do tego doszło kilka kryminałów i komedia, na podstawie której nakręcono film. Poniżej to, co kupiłam (dwie z tych książek są z Biedronki). Polecam antykwariaty 🙂

Do następnego 🙂

4 myśli na temat “ANTYKWARIAT

  1. Co do Częstochowy – w końcu po latach, czyli wstępnie po 2012 roku i ostatnich remontach całej trasy od Północy do Estakady około 2020-2021 roku, można bez telepania dawnymi torami z lat 60-tych, przejechać się nowoczesnym tramwajem niskopodłogowym. No i nowa trasa 3-ki do stadionu na Rakowie. Jedyne co bym poprawił, to dojazd do Jasnej Góry dla turystów i pielgrzymów. Czasami kiedy jest tłoczno w okolicy w czasie świąt typu 15 sierpnia, krótkie autobusy linii kursujących spod Hotelu Mercury i III Alei NMP nie są w stanie rozładować potoków pasażerskich. Niestety jedynie tramwaje kursują dość często przez miasto, a autobusy czasami ledwo co godzinę w dalszych rejonach miasta. Szkoda, że nie wybudowano jakiejś linii tramwajowej przez Aleje po kolei, aby ułatwić dojazd.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do 5000lib Anuluj pisanie odpowiedzi