O MODELKACH

Lubię czytać książki oparte na prawdziwych historiach. Czasem jest mi ciężko uwierzyć, że to się wydarzyło naprawdę. Czasem odnoszę wrażenie, że część fabuły jest bardzo naciągana, żeby tylko zwiększyć sprzedaż. Tak było i w tym przypadku. Ale po kolei…

Zacznijmy od tego, kim jest autorka dwóch części książki pt „Skandaliczne życie modelek”. Monika Goździalska to modelka, celebrytka i uczestniczka konkursów piękności. Brała udział w wyborach w 2011 r Mrs. World (odpowiednik konkursu dla mężatek) i zdobyła tytuł pierwszej wicemiss. Był też udział w Big Brother czy pierwszej edycji MasterChef. Pochodzi z Warszawy. Karierę w modelingu zaczynała wraz z przyjaciółką w Paryżu. Przyznam szczerze, że nigdy o niej nie słyszałam. Pogrzebałam trochę w internecie i znalazłam trochę informacji i zdjęć. Niestety nic z pokazów mody czy sesji zdjęciowych. Jako nastolatka chodziła po wybiegach dla najlepszych projektantów m.in Vivienne Westwood i Christiana Diora. Pozowała czołowym fotografom i została wówczas Twarzą Europy. W tej chwili z mężem i dziećmi mieszka w Hiszpanii. Ze zdjęć wywnioskowałam, że ingerowała w urodę (np powiększenie ust). Swoje doświadczenia w pracy jako modelka postanowiła opisać. I tak powstały dwie części „Skandaliczne życie modelek”. Sprzedano też prawa filmowe i jestem naprawdę ciekawa tego filmu.

Pierwsza część książki opowiada o tym, jak dziewczyna została wyłowiona wprost z ulicy przez łowcę modelek. Dostała propozycję, która stała się przepustką do paryskiego świata modelingu. Nie była jednak sama, bo szansę dostała też jej najlepsza przyjaciółka. Obie marzyły o tym, by zostać symbolami największych marek modowych. Niestety potem przekonały się jaką cenę trzeba zapłacić by być wiecznie piękną, młodą i bogatą. To nie jest tylko opowieść o super życiu topowej modelki. Jest to też druga strona medalu: głodzenie się, bankiety (bo trzeba się pokazać) często orgie i bogaci szejkowie. I odpowiedź na pytanie, jak kończą modelki, które nie odniosły sukcesu…

Monika opisuje też, jak wyglądało jej życie w stolicy w latach 90-tych, co mogła kupić na stadionie 10lecia, żeby dobrze się ubrać i przygody w Paryżu. Bo z przyjaciółką mieszkały w wynajętym przez agencję mieszkaniu wraz z innymi modelkami, ale o przetrwanie musiały walczyć same. Ciekawa historia. Druga część jest trochę inna.

Monika i jej przyjaciółka nie zawsze mieszkały i żyły razem. Wiele sytuacji sprawiło, że los je rozdzielił. Każda miała swój pomysł na życie i karierę. I tu już nie było kolorowo. Historia jest bardziej przerażająca. I bardzo wulgarna. Bez cenzury. Opowieść o gwiazdorach, którzy kupują sobie piękne kobiety, o morzu alkoholu i oceanie narkotyków i leków uspokajających, o ciężkim show biznesie, seks biznesie, ekskluzywnych przyjęciach bez których nie ma kontaktów i kontraktów.

Czyta się szybko. Z zaciekawieniem, mimo, że chyba każdy wie, jakie ciemne strony może mieć robienie kariery jako modelka. Mimo to, czasem zbierałam szczękę z podłogi. Trzeba mieć naprawdę silną psychikę i twardy tyłek żeby odnieść spektakularny sukces. Bo umówmy się: są modelki i „modelki”. Tych drugich mnóstwo jest np na Instagramie, potem w pisemkach dla panów aż wreszcie w klubach że striptizem i domach publicznych. I ciężko jednak uwierzyć w to, że za jedną torebkę Diora można zostać „modelką”.

Czytając „Dziewczyny z Dubaju” zerkałam do internetu i sprawdzałam te dziewczyny. I owszem, były np w Playboyu. Łatwo można je było wyszukać i zobaczyć jak wyglądają. Filmu jeszcze nie widziałam. Natomiast tutaj Monika nie podawała wielu szczegółów na temat znanych osób. Nie wiem o kogo chodziło. Wiem natomiast, że otarła się o niezłe bagno. Nie chcę pisać za dużo, żeby za wiele nie zdradzić. Nie napiszę, jak się ta kariera skończyła. Może jeszcze trwa. Warto jednak zajrzeć do tych książek. Nie jest to wybitna literatura, ale ciekawa i wstrząsająca. Obnaża tajemniczy świat mody i odkrywa sekrety. Polecam.

Do następnego 🙂

Dodaj komentarz