CO NIECO Z TEMU

Jak to czasem bywa, znowu wyhaczyłam kilka gadżetów z „Temu”. Zaglądanie do tej platformy zakupowej wciąga. Zawsze coś mam w koszyku a potem robię selekcję. Dzisiaj dotarła paczka i pokażę co kupiłam.

Wiadomo, jak się sprawy mają z rzeczami pochodzącymi z Chin. Natkniemy się na naprawdę ciekawe, fajne, przydatne i w miarę dobrej jakości klamoty a także na totalne buble. No i ja tym razem na takie trafiłam. Mówi się trudno, ale już przynajmniej wiem, co warto kupić a czego nie.

Na pierwszy ogień idą spinki do włosów. Lubię je nosić i do tej pory stawiałam na klasyczne klamry. Teraz dokupiłam 4 sztuki, ale w neutralnych kolorach. Żeby nie było nudno, to wrzuciłam do koszyka też taką kolorową z kwiatkami. Prezentują się całkiem dobrze, jak na zdjęciach.

Nie mogło zabraknąć kolczyków, które uwielbiam. Na co dzień noszę małe przebitki/ sztyfty (czy jak się to nazywa), a gdy wychodzę gdzieś poza pracą, to w uszy wpinam inne, różne, fajne kolczyki. Lubię koła. Tym razem dokupiłam czarne. Jest lato (holenderskie, czyli bardziej deszczowe), mieszkam nad morzem, więc motyw muszelek też już mam. Są urocze 🙂

Testowałam z Temu maseczki do twarzy w płachcie, jak i te zwykłe, zmywalne. Do tego płatki żelowe pod oczy i jestem zadowolona. Przyszła kolej na sztyft z kofeiną, który ma niby zlikwidować cienie pod oczami. Ja w sumie takowych nie posiadam (na szczęście, ale czasem zdarzają się wory), w cuda nie wierzę i nie przypuszczam, że ten sztyft to jakaś magia. W zasadzie, to uważam, że nie będzie efektów. No bo czego się spodziewać po takim tanim kosmetyku… Już go użyłam. Zapachu kawy nie posiada, natłuszcza skórę jak wazelina. A ja wazelinę lubię kłaść pod oczy. Skóra nie jest sucha a rano mam „glow”. Także ten sztyft przyda mi się jako zamiennik wazeliny, który nakładać będę na noc. I co ważne: nie mam po nim uczulenia czy pieczenia. Jest ok.

Piżamy. Nie śpię w długich, grubych piżamach. Nie lubię, jest mi za ciepło. Krótkie spodenki i koszulka na ramiączkach wystarcza. Nie muszę mieć jakiegoś drogiego i wyszukanego kompletu do spania. Zwykłe gacie i podkoszulek jest dla mnie najwygodniejszy. Dlatego zamówiłam dwie pary takich piżam. Wyglądają całkiem, całkiem. Oczywiście poszły najpierw do prania.

W sierpniu planuję mały remont i znalazłam przypadkiem wielofunkcyjne urządzenie do czyszczenia różnych powierzchni. Ma to szczoteczkę, druciak, czy gąbkę. Podpinane do ładowarki. Widać, że nie jest to ekstra sprzęt, ale wypróbuję przy sprzątaniu. Potem napiszę, jak się „szczota” spisała 🙂

Kupiłam też dywanik do łazienki, żeby położyć go przy wannie. Do tej pory, na macie bambusowej leży ręcznik. Dywanik będzie się lepiej prezentować. Poza tym widać, że dobrze będzie wodę wchłaniać a i w pralce wytrzyma.

Czas na dwa buble. Lubię motywy morskie, więc chcę w sypialni powiesić wcramkach niewielkie plakaty np z widokiem plaży, fal, muszli, itp. Na Temu znalazłam mnóstwo tego typu foto. Wybrałam te w odcieniu beżu. I guzik. Obrazy są tak kiepskiej jakości, że nadają się tylko jako podkładki pod talerze z kiełbasą z grilla. Może dwa jako tako jeszcze wyglądają. No cóż, będę musiała zamówić plakaty w profesjonalnym sklepie z dobrą jakością. Drugi bubel, to „kocie” okulary. Chciałam czerwone oprawki. Przyszły dużo mniejsze, niż na zdjęciach i nie ze szkłem a z plastikiem. Dobra, wiem że to chińskie coś, ale szczerze powiedziawszy, spodziewałam się szkła – zerówek chociaż. Te nadają się bardziej dla dzieci. Może wykorzystam je do zdjęć…

Na koniec moje małe odkrycie z TikToka. Chodzi o „magiczny” wiatrak do ogrodu. Widziałam filmik, jak to wygląda po złożeniu i jak działa. Po pierwsze- skończymy z Panem Mężem porządkować ogródek, po drugie- czekam na wiatr (chyba pierwszy raz w życiu jest mi potrzebny) i wtedy zrobię specjalnie wpis z tym cudakiem 🙂

Do następnego 🙂

5 myśli na temat “CO NIECO Z TEMU

  1. Okular noszę prawie tak długo jak żyje. Nigdy nie odważyłam się kupić oprawek online, bo wiem sama po wizycie u optyka, że pofoba mi się wiele, a mało co wygląda na mnie dobrze.

    Polubione przez 1 osoba

      1. czasem w specsavers czy pearle kupisz oprawki za 30euro. Co tydzień zmieniają oprawki i stare są wtedy przeceniane. A nóż się coś trafi…

        Polubione przez 1 osoba

  2. Trafiłam do Ciebie przypadkiem ale fajnie, że dzielisz się opinią na temat zakupów. To nie zwykłe otwieranie- patrzcie co mam ale konkrety. Też kupuję na Temu i wiele rzeczy naprawdę trafiłam w punkt ale jest też wiele, których bym nie poleciła. Najcenniejszy punkt na Temu to komentarze. Zdjęcia. Zajrzę pewnie jeszcze nie raz. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do polskiwiatrak Anuluj pisanie odpowiedzi