MOJE PODSUMOWANIE CZYTELNICZE ZESZŁEGO ROKU+ DWIE KOLEJNE KSIĄŻKI

Nowy rok- nowa ja. Guzik. Nowy rok- starsza ja i stwierdzającą, że muszę przeczytać więcej książek, niż w poprzednim roku. Nowa lista już jest otwarta i już jest coś wpisane. Najpierw jednak podsumuję moje czytelnicze wyzwanie z poprzedniego roku…

…jednym słowem: nędznie. Kiedy czytam i widzę na Instagramie czy TikToku, ile to inni przeczytali w ciągu roku (np 80 książek!) to mina mi rzednie. Uwielbiam czytać i się zawsze zastanawiam, kiedy oni mają czas na pochłanianie takiej ilości książek? Możliwe, że słuchają audiobooków, ale mnie nie o to chodzi, bo ja tylko papierowe książki. Zresztą pokazują właśnie te w papierze, więc ja nie wiem skąd tyle czasu. Biorę pod uwagę oczywiście szybkie czytanie oczami. Też tak potrafię. I dlatego w tym roku moja lista musi być długa. Mam książek od cholery i wszystkie muszę przeczytać.

9! Tylko 9!

„Nie wiesz dlaczego”- Marcel Moss

Tę książkę przeczytałam jeszcze w grudniu. To druga pozycja tego autora, z którą mam do czynienia. Jest to thriller psychologiczny z domieszką kryminału, należący do serii Liceum Freuda.

Uczniami prestiżowego liceum Freuda (Warszawa) wstrząsa tajemnicze zniknięcie nastoletniej Dagmary. Dziewczyna widziana jest poraz ostatni w pobliżu szkoły, gdy wsiadała do nieznanego samochodu. Niektórzy sądzą, że zmagająca się z depresją Dagmara postanowiła uciec, by zacząć wszystko od nowa. Dwa miesiące później wychodzą na jaw przerażające fakty, a podejrzenia śledczych padają na skonfliktowane z Dagmarą Martę, Sarę i Wiki. Zdesperowane nastolatki próbują odkryć prawdę na temat zniknięcia dawnej przyjaciółki i oczyścić się z podejrzeń. Rodzą się pytania… Dlaczego Dagmara uciekła i czy żyje? I jaki związek z jej zniknięciem ma popularne wyzwanie samobójców, przez które zmarł inny nastolatek?

Książka rozpoczyna się wybuchem bomby w szkole. Pojawia się mnóstwo postaci w fabule. Jako, że nie czytałam serii, trochę ciężko było mi ogarnąć kto, co i dlaczego. Dodatkowo są to czasy współczesne gdzie rządzą social media. Wątek tajemnicy i kryminalny jest ciekawie rozbudowany, ale niestety końcówka jest dla mnie niezrozumiała, bo to jeszcze nie koniec, a nie wiem, którą częścią jest ta książka. Przyznam się, że nawet nie sprawdzałam. Raczej nie sięgnę po resztę serii, bo po prostu perypetie dzisiejszej młodzieży niezbyt mi się podobają.

„Mordercza dieta”- Daniel Kalla

Thriller medyczny. Do tej pory z tego typu książkami miałam do czynienia za pośrednictwem najbardziej mi znanego pisarza- lekarza: Robina Cooka. Dlatego z ciekawością sięgnęłam po thriller innego pisarza, który jest lekarzem. Daniel Kalla dokładniej jest lekarzem medycyny ratunkowej i autorem czternastu (!) bestsellerowych thrillerów, w tym „Pandemic”, który będzie sfilmowany. Jego powieści zostały przetłumaczone na jedenaście języków. Pisarz mieszka z rodziną w Vancouver.

„Mordercza dieta” to świetny thriller o tym, jak wiele jesteśmy gotowi zaryzykować dla idealnej figury. Kiedy uwielbiana przez fanów muzyki pop i popularna influencerka, Rain Flynn, umiera w podejrzanych okolicznościach, szybko wychodzi na jaw, że to na skutek przedawkowanej substancji, która jest nielegalna. Jej ofiar jest zdecydowanie więcej, a łączy je jedno- obsesja na punkcie szczupłej sylwetki. Toksykolog z Vancouver postanawia połączyć siły z detektywem z Los Angeles, aby odnaleźć źródło zabójczego środka. Oboje wiedzą, że nawet najmniejsza jego dawka to śmiertelne niebezpieczeństwo.

Takiej książki było mi trzeba. Bardzo ciekawa fabuła a akcja z każdą stroną się rozkręca. Autor, jako lekarz, bardzo przybliża czytelnikowi to, co się dzieje z człowiekiem, gdy sięga się po nieznane preparaty i koniecznie chce się być szczupłym bez najmniejszego wysiłku. W książce jest też mowa o popularnym ostatnio wśród amerykańskich (i pewnie nie tylko) celebrytek leku na cukrzycę: ozempicu. Po ujrzeniu światła dziennego tego ich sekretu szybkiego chudnięcia, one dalej idą w zaparte, że to efekt zdrowej diety i ćwiczeń. I myślą, że ludzie są głupi i uwierzą. Nie będę zdradzała o jaki śmiertelny środek chodzi w książce, ale bardzo się zdziwiłam, że takie coś ludzie potrafią wepchać do swojego organizmu i myśleć, że będą się cieszyć zdrowiem i długim życiem.

Autor wtrącił kilka słów od siebie, jako lekarz i ojciec dwóch córek. O tej śmiertelnej przemysłowej substancji dowiedział się dwa lata temu. A dekadę temu wypłynęła ona w internecie, gdzie można ją kupić jako zagrażającą życiu tabletkę na odchudzanie oraz suplement na budowę masy mięśniowej. Konsekwencje okazały się oczywiście tragiczne. W Ameryce Północnej i Europie odnotowano wiele przypadków śmiertelnych. Większość ofiar to młodzi ludzie, którzy zostali  oszukani w internecie i uwierzyli, że to „bezpieczny i skuteczny” środek na utratę wagi. Służby bezpieczeństwa na całym świecie walczą, usiłując powstrzymać anonimową sprzedaż tej toksycznej substancji. Nie ma też możliwości złapać i ukarać sprawców, którzy dystrybuują „cudowne tabletki” z zakamarków darknetu.

Podsumowując, świetna i ciekawa książka, z której można się wiele dowiedzieć. I nigdy bym nie przypuszczała, że istnieją takie środki nielegalnie sprzedawane, które zabijają ludzi. I nigdy bym też nie przypuszczała, że społeczeństwo jest tak głupie…

Do następnego 🙂

Jedna odpowiedź na “MOJE PODSUMOWANIE CZYTELNICZE ZESZŁEGO ROKU+ DWIE KOLEJNE KSIĄŻKI

  1. Gdy biegałam więcej to Instagram mnie tylko demotywował. Bo wszyscy biegali więcej ode mnie. Szybciej. Dalej. I wyglądali na zdjęciach z biegania lepiej niż ja. Więc przestałam oglądać takie treści. Tak samo z książkami. Mam wciąż fomo. Ale póki w ogóle czytam, nie bi mnie to aż tak. Od chyba października czytam Chłopki. Na przerwie w pracy. Czasem przed snem.. Trochę w aucie. Trochę jak spać nie mogę. Ale nie żeby siedzieć cały dzień i czytać. Nie wiem czy to byłoby przyjemne, gdyby zaczęły mnie od tego be plecy i oczy. Ale zrobiłam sobie dziś kącik do czytania, więc zobaczymy.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz