DWA THRILLERY

Czytanie idzie mi całkiem nieźle. Tak mi się przynajmniej wydaje. Opiszę tutaj dwie pozycje, które przeczytałam w zeszłym miesiącu. Potem wzięłam do ręki kolejną i na niej poległam. Dlaczego- to następnym razem. W każdym razie skończyłam ją wreszcie i już zaczęłam inną.

Wychodzi jednak na to, że szybciej czytam, niż piszę na blogu. Zatem te dwa thrillery opiszę razem, bo już następny czeka w kolejce a będzie przecież jeszcze jeden.

„Nieznajomi”

Z tą autorką – C.L. Taylor, miałam pierwszy raz do czynienia. Jest brytyjską pisarką, pochodzącą z Worcester (to stamtąd są chyba te sosy). Ukończyła psychologię i jest autorką sześciu thrillerów psychologicznych. Dodam małą dygresję, że nigdy nie myślałam, że tego typu książki będzie mi się tak dobrze czytało. Jedna z jej powieści: „The Escape” będzie ekranizowana.

Powieść „Nieznajomi” ma z pozoru trzech bohaterów. Głównych bohaterów. Ursula, to młoda kobieta żyjąca z poczuciem, że to przez nią zginął jej ukochany. Do tego dochodzą jej problemy z kleptomanią a co za tym idzie, utratą mieszkania. Dziewczyna pracuje jako kurier i poznaje kobietę maltretowaną przez męża, której próbuje pomóc. Alice natomiast nie ma szczęście w miłości. Umawia się na randkę, która nie kończy się dobrze, bo na spotkanie przychodzi pijany facet. Z drugiej strony- to dzięki niemu poznaje innego mężczyznę. I gdy już wydaje się, że to ten jedyny, ktoś zaczyna ją prześladować… Gareth wciąż wierzy w odnalezienie zaginionego przed laty ojca, zwłaszcza kiedy do domu zaczynają przychodzić dziwne kartki pocztowe. Mężczyzna pracuje w centrum handlowym jako ochroniarz, jest singlem opiekującym się chorą na Alzheimera matką.

Tych troje ludzi się nie zna. Choć ich drogi przecinają się w mieście, w którym ostatnio znikają ludzie, pozostają sobie obcy. Aż do pewnego wieczora, kiedy razem znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Będą musieli połączyć siły, żeby przeżyć. Troje obcych ludzi, którzy nie mają pojęcia, że jest ktoś czwarty, musi sobie nawzajem pomóc.

Akcja książki jest wartka, szybko się czyta. Rozdziały kończą się w takich momentach, że chce się zacząć następny. Rozwiązanie zagadki ciekawe, a sam koniec powieści świetny, bo nie tego się spodziewałam 🙂

„Pomarlisko”

Teraz czas na polską pozycję. To jest chyba pierwsza powieść Patryka Jurka, którą przeczytałam. Autor jest reżyserem i scenarzystą. Zdobył ponad 30 nagród na festiwalach polskich i za granicą. Lubuje się w horrorach, thrillerach psychologicznych i klimatach postapo (fantastyka postapokaliptyczna). Uwielbia historie o depresji, mrocznej naturze człowieka, demonach dzieciństwa zamiatanych pod dywan i ich wpływie na dorosłe życie. Od razu przyszła mi na myśl kryminologia, która w głównej mierze opiera się na opisach charakteru morderców i przyczynach ich zbrodni.

„Pomarlisko” (swoją drogą, ciekawy tytuł), to thriller psychologiczny o brudnych tajemnicach pewnego szpitala, oraz chorej miłości. Główny bohater- Paweł, jest spokojnym i bardzo samotnym czterdziestolatkiem. Pracuje w szpitalnej kostnicy, gdzie przygotowuje ciała do pochówku. Kiedy dostaje propozycję dodatkowego zarobku jako hiena cmentarna, nie waha się długo. Proceder kwitnie do czasu, gdy jedna z wykopanych trumien okazuje się pusta. Na scenę wkracza policja. W tle pojawia się także pewna kobieta, która również skrywa mroczną tajemnicę. Paweł ma poczucie narastającego odrealnienia: dzieją się z nim dziwne rzeczy, zawodzi go pamięć, traci poczucie czasu. Coraz mniej ufa swoim zmysłom. Osoby, które mogą mu pomóc zrozumieć, co się z nim dzieje, giną jedna po drugiej…

Prosektorium, praca ze zwłokami, cmentarz, szemrany szpital – moje klimaty. Nie mogłam się oderwać od tej książki. Dodatkowo nielegalny proceder, polegający na wykopywaniu zwłok i przechowywaniu w formaldechydzie w piwnicach szpitala. To ostatnie mnie zaintrygowało, bo słuchałam podcastów o takich sprawach a także czytałam.  Donację (czyli dobrowolne oddanie po śmierci swojego ciała do celów naukowych) nadal podpisuje niewiele osób. Jeżeli chcemy mieć dobrych lekarzy np chirurgów czy proktologów, to studenci muszą się jakoś uczyć. Najlepiej na prawdziwych ciałach. Gdy ich nie ma- w tej powieści – należy je po cichu i nielegalnie wykopać. Hiena dostaje pieniądze a szpital i prosektorium posiada materiał do nauki. Wiem natomiast na 100% że takie interesy dobrze idą na czarnym rynku (darknet) gdzie ludzie handlowali i zapewne nadal handlują ludzkimi organami i kośćmi. Podobno czaszki mają wzięcie. Czytałam o tym procederze, który odbywa się na całym świecie. Oni mają metody, żeby nikt nie poznał rozkopanego wcześniej grobu a w łapę bierze sporo osób.

Dlatego ta książka jest tak ciekawa, choć kilka zawartych w niej sytuacji, to dziś fikcja. Porwała mnie ta historia i na koniec się zdziwiłam, ale też trochę zawiodłam. Jednak myślałam, że koniec będzie taki, że zbiorę szczękę z podłogi. Jednej rzeczy tam nie zrozumiałam i może dlatego nie do końca mi się „happy end” spodobał. Niemniej polecam osobom, które interesują się takimi tematami a także ciemną stroną człowieka.

Do następnego 🙂

2 myśli na temat “DWA THRILLERY

Dodaj komentarz