INSPIRACJE Z ARALII I DEKORACJA PRZED DOMEM

W zeszły weekend wybraliśmy się, jak zwykle, do Aralii, żeby kupić kilka roślin i dyń. Jak co roku robię małą dekorację przed domem. Chociaż tym razem nieco się spóźniłam, to jednak udało mi się jeszcze dorwać wrzosy.

W ogródku mam chyba z pięć sztuk tych roślin w doniczkach, ale nie są one tak bujne i ładne, żeby je postawić przed domem. Chciałam kupić jeszcze chociaż jedną chryzantemę i kilka dyń. Już przy wejściu do centrum ogrodniczego mina mi nieco zrzedła. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałam się już tylu ozdób na Boże Narodzenie. I nie wiem dlaczego, bo przecież w Actionie też już jest świątecznie. A w Aralii część pomieszczenia jest zasłonięta, bo budują, jak co roku, makietę.

I poraz kolejny napiszę: to wszystko się dzieje za szybko! Za wcześnie! Dopiero jesień, a gdzie Halloween? Jak tu poczuć potem magię świąt, tym bardziej, że w Holandii śniegu tyle, co kot napłakał. No ale skoro już tu się znalazłam, to poszliśmy obejrzeć, co tym razem sklep oferuje na święta.

Jak co roku, nowe dekoracje i nowe inspiracje. Ale mi z tyłu głowy cały czas się tłukło, że to niemożliwe, że już nic z jesieni nie zostało. Że nie kupię wrzosów i nie obejrzę dyń. I że będę musiała szukać jakiejś pumpkin farm.

Propozycja świątecznego stołu.
Ozdoby w kolorach różu, fioletu, turkusu…

Zatrzymałam się z ciekawością przy bombkach. I to nie byle jakich. To były bombki w różnych kształtach, np kostki do gry, kostki dla psa, jedzenie a nawet związane z modą, czyli szpilki albo torebki:

Żadnej ozdoby świątecznej nie miałam zamiaru kupić. Mam ich już dużo a bombki ledwo się na choince mieszczą. Minęłam to wszystko i szłam dalej. I nagle są! Resztki jesieni 😀

Chciałam wpakować rośliny i dynie do koszyka i zorientowałam się, że przecież wzięliśmy tylko mały, plastikowy koszyk. Pan Mąż poszedł na zewnątrz po duży kosz, a ja spokojnie wybierałam wrzosy i chryzantemy. Finalnie wzięłam dwa rodzaje wrzosów, jedną chryzantemę i kilka dyń. Więcej nie potrzebowałam.

Dopiero dzisiaj wzięłam się za uporządkowanie przodu. Wiatr nawiał mi sporo liści. Sąsiadka wczoraj przyniosła mi dużą, różową chryzantemę. Za pomidory. Miło z jej strony. Usunęłam suche liście, wyczyściłam kostkę, przesadziłam wrzosy i zrobiłam małą dekorację. Swoją drogą, na wiosnę muszę ruszyć z myjką i porządnie umyć kostkę. Dostawiłam jeszcze dwie dynie i wiewiórkę z muchomorem. Małe co nieco, ale jest  🙂

Do następnego 🙂

Jedna odpowiedź na “INSPIRACJE Z ARALII I DEKORACJA PRZED DOMEM

Dodaj komentarz