MINĄŁ LIPIEC

Coraz bliżej wrzesień, a co za tym idzie? Jesień i mój urlop. Wreszcie odpoczynek i to trzytygodniowy! Jak ja się cieszę, bo potrzebuję tego. Obydwoje z Panem Mężem potrzebujemy. Ale zacznijmy od początku… Jak już wcześniej pisałam, w maju odbyły się egzaminy w naszej językowej szkole. Rozdanie dyplomów było dopiero w lipcu. Wszyscy (nie, nieCzytaj dalej „MINĄŁ LIPIEC”

FASOLKA Z TIK TOKA

Polubiłam się z aplikacją TikTok, bo oprócz totalnych głupot zawsze znajdę coś pożytecznego. Ostatnio oglądałam przepisy na różne dania i okazuje się, że są ciekawe i smaczne. Do stania przy garach pierwsza nie jestem, ale czasem jakiś przepis mi wpadnie w oko. Co się okazuje? Jeśli wypróbuję go, to w 99% zawsze wychodzi i jestCzytaj dalej „FASOLKA Z TIK TOKA”

NOWOŚCI Z ACTIONA

Action robi ostatnio furorę za sprawą np TikToka. Ludzie pokazują, co kupili tam i co polecają. Ja sama lubię robić tam zakupy, bo zawsze znajdę coś, co przypada mi do gustu i wracam. W sobotę po pracy wybraliśmy się z Panem Mężem, bo potrzebowałam ręcznika papierowego i oczywiście wyszłam z kilkoma innymi rzeczami. Nowymi, którychCzytaj dalej „NOWOŚCI Z ACTIONA”

TEST

Testuję, bo mnie szlag trafia. Dlaczego? Bo jest lato i oprócz upałów pojawia się robactwo. Mam na myśli komary, mrówki i muchy. Jeszcze bym dodała kleszcze, ale ich na szczęście tu nie widzę. W markecie kupiłam dwa preparaty: na mrówki i komary. Na muchy mam w domu trzy packi. Lepu nie powieszę, bo wygląda ohydnie.Czytaj dalej „TEST”

W MARKECIE BUDOWLANYM

Spierniczyła nam się podkaszarka. A potrzeba nam było trawę skosić. Musieliśmy jechać po nową. Nie wybraliśmy się do typowego centrum ogrodniczego, bo nam się po prostu nie chciało. Podjechaliśmy do marketu budowlanego, który znajduje się blisko naszego domu. Market nazywa się Gamma i jest to holenderski sklep. Nie mamy tu Castoramy, Obi czy Praktikera. CzyCzytaj dalej „W MARKECIE BUDOWLANYM”

MINĄŁ CZERWIEC

Było ciężko. Dlaczego? Za gorąco i ja niestety dobrze tego nie znoszę. Dodatkowo, każda sobota w pracy. Strych rozgrzebany, bo nie mam kiedy posprzątać. Niedziela jest już tylko do odpoczynku. W tę sobotę też pracujemy. I znowu będzie gorąco. I jak tu się ogarnąć? Codzienne podlewanie ogródka dużo nie dało – ziemia szybko schła naCzytaj dalej „MINĄŁ CZERWIEC”

HISTORIA PANI K.

To będzie inny wpis. To będzie wpis o zachowaniu pewnej dziewczyny, która z nami pracowała. Doszłam do wniosku, że co jakiś czas będę pisała o ludziach, z którymi miałam styczność, bo niektóre historie nadają się na książkę. Wspominałam już kilka razy, że pracuję w większości z Polakami. Niestety. Niestety, bo to co potrafią odwalać, toCzytaj dalej „HISTORIA PANI K.”

CZY OPŁACA SIĘ ROBIĆ ZAKUPY W POLSKIM SKLEPIE?

Na początku mojej przygody z Holandią nie wyobrażałam sobie kupować i jeść tylko produkty holenderskie. Nie wyobrażałam sobie kanapek bez polskiego pieczywa i wędlin. A teraz, po tylu latach mieszkania tutaj, nie wyobrażam sobie robić zakupów tylko w polskim sklepie. Na początku zamawialiśmy jedzenie przez stronę internetową, gdzie w weekendy przyjeżdżały pod dom pudła wypełnioneCzytaj dalej „CZY OPŁACA SIĘ ROBIĆ ZAKUPY W POLSKIM SKLEPIE?”

MINĄŁ MAJ

Wreszcie czerwiec. Piszę „wreszcie”, bo w maju mieliśmy zakończenie szkoły. Stresy poszły w odstawkę a ogólnie sporo się działo. Na początku maja mieliśmy egzamin, który przeprowadziła nasza nauczycielka, a mimo to trochę się stresowałam. Za zadanie mieliśmy przeprowadzenie rozmowy sprzedawca vs klient. Chodziło o oddanie telefonu na gwarancji. Nauczycielka była pracownikiem sklepu a ja klientemCzytaj dalej „MINĄŁ MAJ”