Lubię owce. To bardzo przyjazne zwierzęta. Poza tym mój znak zodiaku to baran. Dzisiaj miałam okazję przyjrzeć się im naprawdę z bliska. W piątek zazwyczaj pracujemy krócej. Po pracy jest piwo. Zostaliśmy na kantynie dłużej i Holender, który pracuje ze mną na magazynie, zapytał się, czy chcę zobaczyć owieczki. Okazało się, że za szklarnią budująCzytaj dalej „OWCE”
Archiwa kategorii: to i owo
HISTORIA PEWNEJ PIOSENKI, CZYLI…
„Alice?! Who the fuck is Alice?!” Ci, którzy znają i lubią stary, dobry rock, wiedzą zapewne, że kiedyś świetny, angielski zespół Smokie nagrał przebój o kobiecie o imieniu Alice. Ale nie każdy może wiedzieć, gdzie i jak powstała inna wersja tego utworu. Natknęłam się ostatnio na informacje dotyczące tej piosenki i trochę się zdziwiłam. ZespółCzytaj dalej „HISTORIA PEWNEJ PIOSENKI, CZYLI…”
NIEDZIELNY SPACER
Wczoraj było słońce, dzisiaj chmury i wiatr, ale bez opadów. Pojechaliśmy z Panem Mężem do polskiego sklepu, który znajduje się blisko naszego wcześniej wynajmowanego mieszkania. A mieszkanie jest przy porcie, więc poszliśmy na spacer, zobaczyć co tam się zmieniło. Nie było nas dosyć dawno w tamtych stronach. Trochę zmian zaszło. Oprócz tego, nad „zatoką” wybitnieCzytaj dalej „NIEDZIELNY SPACER”
CO W OGRODZIE PISZCZY…
Sobota- dzień wolny od pracy. W tygodniu pojawiły się w Holandii opady śniegu. U nas z deszczem. Tego deszczu było naprawdę mnóstwo. A dzisiaj za oknem słońce i bardzo ładna pogoda. Wreszcie było czuć powiew wiosny. Posprzątałam dom, nawet okno kuchenne umyłam, bo pod nim jest zlew i zawsze jest uwalone. A że nie padałoCzytaj dalej „CO W OGRODZIE PISZCZY…”
SŁÓW KILKA O HOLENDERSKIM CHLEBIE
Jako, że jest to blog między innymi o tym, jak żyje mi się na holenderskiej ziemi, to nie mogę nie wspomnieć o tutejszym pieczywie. Od dawna większość Polaków twierdzi, że holenderski chleb jest nie dla nich. Teraz ja się wypowiem. Często zadaje się Polakom pytanie: czego brakuje ci w Holandii? W tym momencie moja odpowiedźCzytaj dalej „SŁÓW KILKA O HOLENDERSKIM CHLEBIE”
MINĄŁ STYCZEŃ…
Ten wpis jest z poślizgiem, ale jest 🙂 Mam kilka zdjęć ze stycznia i je pokażę. Szału nie ma, bo i też nic ciekawego się nie wydarzyło. Skończył się styczeń i nadszedł najbardziej dla mnie depresyjny miesiąc w roku. Nie lubię lutego. Wprawdzie jest to najkrótszy miesiąc, ale też nieprzyjemny. Jeszcze jest czas zimy, aleCzytaj dalej „MINĄŁ STYCZEŃ…”
ZMIANY…
Zanim pojawi się wpis pt „Minął styczeń”, napiszę o tym, co się działo od października zeszłego roku. Przygotowałam go już dawno, ale dopiero teraz czuję wenę, żeby naskrobać co ciekawego się działo. Będzie trochę o mojej pracy, trochę o ludziach, z którymi pracowałam i z którymi pracuję i trochę zdjęć. Zacznę od tego, że weCzytaj dalej „ZMIANY…”
BADMINTON
Ten wpis miał powstać w listopadzie zeszłego roku, ale jakoś mi umknął. Byliśmy wtedy w kringloopie w poszukiwaniu nowych krzeseł do salonu. Krzesła fajne się znalazły. Ale nie o tym będzie, bo znaleźliśmy z Panem Mężem jeszcze coś… Chodziliśmy między regałami z różnymi klamotami i trafiliśmy na naprawdę świetną rzecz. Chodzi o grę Badminton. KonkretniejCzytaj dalej „BADMINTON”
HOLENDERSKIE SŁODYCZE, KTÓRE, LUBIĘ
Nie jestem osobą, która bardzo przepada za słodkim jedzeniem i codziennie musi jeść cukier. Muszę mieć na niego ochotę. Owszem, kawę i herbatę trochę słodzę. Ale nie potrzebuję każdego dnia zjeść ciastka. Zdarza mi się w polskim sklepie kupić kawałek ciasta. Słodyczy raczej nie tykam. Kupuję je czasem w holenderskim markecie. Mam kilka ulubionych iCzytaj dalej „HOLENDERSKIE SŁODYCZE, KTÓRE, LUBIĘ”
MINĄŁ GRUDZIEŃ…
Czyli zakończył się rok. Oczywiście ogromnych planów na 2023 nie mam. Ale i tak mam nadzieję, że będzie lepszy. Do Polski, myślę, że nie będziemy musieli jechać, bo wszystkie sprawy zamknęłam i myślę bardziej o urlopie pod palmami. Przed Bożym Narodzeniem byliśmy w Polsce i trafiliśmy na piękną zimę. Dawno takiej nie widziałam a naCzytaj dalej „MINĄŁ GRUDZIEŃ…”
