Pisząc ten post, myślę sobie, jak tu przeżyć luty. Ludzie nie lubią listopada. Ja uwielbiam. Dla mnie najkrótszy luty jest najgorszy. Człowiek jeszcze się toczy przez ostatki zimy. Piszę „ostatki”, bo w Holandii na szczęście wiosna szybko się pojawia. W weekend widziałam już pierwsze żonkile. W styczniu zawitała zima. Była to chyba niedziela, jeszcze nocCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
