Zanim zacznę kolejne jesienne wpisy, to muszę wrócić do urlopu wrześniowego, a co za tym idzie- do kolejnego miejsca, które odwiedziliśmy w Ardenach. Chodzi o prawdopodobnie „najmniejsze miasto świata”, czyli Durbuy. Mam w zanadrzu jeszcze 2 wpisy ardenowe. Będę je przeplatała z innymi. Staram się wszystko nadrobić, a więc zaczynajmy. Durbuy, to miasto w południowo-Czytaj dalej „DURBUY”
