DZIEŃ POLSKIEJ ŻYWNOŚCI + ANEGDOTA

Jak ja się cieszę, że tu, w Holandii, jest taki ogrom polskich sklepów 😊 W mojej mieścinie jest tylko jeden, ale dobrze zaopatrzony. Ale już w takim Rotterdamie, czy Hadze, polskie markety można spotkać na każdym kroku.

Inicjatorem tego święta są twórcy Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polskie”. Przedsięwzięcie ma na celu propagowanie rodzimych artykułów spożywczych i ich twórców. Egzotyka chyba już nam się przejadła 😉 Od kiedy otworzyły się granice, Polacy zwiedzają świat i kosztują innych, często egzotycznych produktów. Ale na koniec i tak okazuje się, że nie ma jak polskie 🙂 Nasza żywność zyskała już dawno uznanie nas samych, a także jest doceniana na całym świecie 🙂 Z badań wynika, że do najpopularniejszych polskich produktów należą: wędliny, pieczywo i sery. Na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi znajduje się lista, na której jest 1919 tradycyjnych produktów, np : dolnośląski twaróg sudecki, kujawski groch z kapustą, lubelskie miody, łódzka kiełbasa chłopska, małopolski oscypek, opolska rolada wołowa, kaszanka po kaszubsku, czy śledzik kołobrzeski.

Co tu dużo mówić… Ta pyszna polska żywność jest dla nas, Polaków, żyjących i mieszkających na obczyźnie, towarem bardzo ważnym i potrzebnym. Bo, nie oszukujmy się, holenderskie jedzenie nie podchodzi nam tak ogólnie. Nawet w supermarkecie Albert Heijn, w mieście, gdzie mieszkam, jest regał z polską żywnością: dżemy, miody, kiełbasy, ryby w puszce… Niestety nie zrobiłam wcześniej zdjęcia. Ale towar schodzi, więc smakuje Holendrom 🙂 Mogą to potwierdzić na pewno panie, które pracują w polskich marketach. Wiem, że Holendrzy zaglądają po wędliny 🙂

Znajomi Holendrzy także chwalą nasze potrawy. Jedna dziewczyna tak lubi Polaków, naszą kulturę i jedzenie, że sama często w domu gotuje, np barszcz czerwony. Uwielbia też pierogi i gołąbki 🙂 Inna ubóstwia nasze kiełbasy i makowca. Potrafi to powiedzieć po polsku. Mało tego, kiedyś stwierdziła, że nauczy się piec to ciasto 😁 Przepis miała tłumaczony na angielsko- holenderski i produkty z polskiego sklepu. Co powiedział do niej mąż? „Po co się uczysz piec makowca? To ciasto umieją piec TYLKO Polacy” Problem w tym, że ja akurat nie umiem 😂 Mój szef lubi polskie piwo „Lech” i… bigos. Kiedyś jadł pierwszy raz u pewnych Polaków. Pytał się mnie, ile czasu gotuję bigos. Ja na to, że najkrócej, to dwie godziny, bo potem się go odgrzewa i jest jeszcze lepszy. Zresztą, za każdym razem wychodzi mi bardzo dobry, bo to przecież prosta potrawa i sekret tkwi w podgrzewaniu właśnie. A on na to, że źle, że trzeba gotować nawet pięć godzin! Wtedy jest dobry. No proszę, jaki znawca się znalazł 😂

A ja osobiście lubię nasze sery, wędliny, chleb, ciasta, bigos, śledzie, kluchy śląskie, kopytka, schabowego i zupy 😋😊

2 myśli w temacie “DZIEŃ POLSKIEJ ŻYWNOŚCI + ANEGDOTA

  1. Sery wolę holenderskie niż polskie. Mniej składników. Naturalne. Co zaś do jedzenia to nawet Amerykanka chwali polska restauracje w Missouri i ich pierogi. Do polskiego sklepu chodzę tylko po śledzia lisnera i keczup Włocławek. I to od wielkiego dzwonu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: