ZNOWU COŚ PRZYNIOSŁAM DO DOMU…

Na przerwach w pracy, zamiast gadać o pierdołach z ludźmi, to wchodzę na mój ulubiony Marketplace i oglądam, szukam… ☺ Zawsze coś ciekawego się znajdzie.

I tak sobie przeglądałam te ogłoszenia, akurat w kategorii „Artykuły do wystroju wnętrz”, gdy w oko wpadły mi dwa ładne, duże, białe lampiony. Pomyślałam, że będą idealnie pasować jako dekoracja na święta. Są metalowe (dobrze, że nie plastikowe), ze szklanymi szybkami, mają u góry grube sznurki i gwiazdki. Oczywiście używane, ale w bardzo dobrym stanie, cena: 8 euro 🙂 Odbiór: Hellevoetsluis, czyli nasze miasto. Napisałam do kobitki, czy nadal aktualne i czy mogę odebrać je dzisiaj ok 18:00 po pracy. Odpisała, że tak i podała adres. Podjechaliśmy z Panem Mężem i odebrałam lampiony 🙂

Pojechaliśmy też na zakupy do Lidla. Tam oczywiście mnóstwo rzeczy świątecznych: świece, figurki, lampki, kalendarze adwentowe, itp. Wymyśliłam sobie, że zrobię dwa wieńce, które powieszę na drzwiach wyjściowych na zewnątrz i w oknie kuchennym. Cześć ozdób mam z kringloopa, bo po co kupować nowe i wydawać dużo kasy. W Lidlu znalazłam gwiazdki w trzech kolorach: srebrnym, złotym i czerwonym. Były tanie, więc kupiłam dwa opakowania. Będą pasować do wieńca 🙂 Do tego pomaranczę, którą pokroje w plastry, wysusze i przyczepię razem z gwiazdkami. Mam już w głowie projekt 😁

W oko wpadła mi też oliwkowo-wegańska seria marki Cien. W jej skład wchodzą: żel pod prysznic, balsam, krem do rąk, krem do twarzy. Weganką nie jestem, ale stwierdziłam, że kupię żel, bo mój ulubiony Sanex powoli się kończy, balsam i standardowo krem do rąk. Myślałam, że będą pachnieć raczej neutralnie. I tu zaskoczenie, bo zapach piękny, delikatny, kremowy. Coś, jak Nivea, ale bardziej intensywny. Posmarowałam na próbę tylko dłonie i pachniało mi „pod nosem” długo 🙂

Zanim pojechaliśmy po lampiony, skoczyłam do bankomatu, bo nie miałam kasy żeby za nie zapłacić. Wyciągnęłam 20 euro i trzeba było rozmienić. A że to było w supermarkecie, gdzie obok „ściany płaczu” na pasażu, stoją różne rośliny doniczkowe i cięte, to wypatrzyłam w promocji hiacynty 🙂 A ja cebulkowe lubię 😍🌷Dodatkowo były w jesiennej aranżacji: jabłuszka i żołedzie 🍏☺ Więc nabyłam i drobne miałam.

😁💪

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: