ZROBIŁAM SOBIE MIKOŁAJKOWY PREZENT

Jakieś 4 dni temu stwierdziłam, że potrzebuję kilku nowych rzeczy, bo się kończą a nie uśmiecha mi się biegać teraz po sklepach. Nie lubię tego, a poza tym wolę w weekend zrobić coś w domu i potem leżeć do góry kołami, niż przeciskać się między ludźmi w galerii handlowej 😑

Dlatego postanowiłam zrobić zakupy w jednej z holenderskich drogerii internetowych https://www.luxplus.nl/. Wcześniej widziałam jej reklamę w internetach i nawet patrzyłam co tam jest 🙂 Okazało się, że są tam nawet polskie marki, np Bielenda, którą bardzo lubię. No i ceny są fajne 😁 Ogólnie potrzebowałam tylko olejku myjącego i kredki do brwi. No ale, jak to zazwyczaj bywa, maski w płachcie też dodałam do koszyka 🙈

W tej drogerii robiąc pierwszy raz zakupy, konto zakłada się po ich zrobieniu, a nie przed, jak to bywa zazwyczaj. Podając swoje dane do wysyłki, zapisuje się też hasło. Trzy dni temu zrobiłam zamówienie i dzisiaj rano paczka przyszła. Spojrzałam na datę i co widzę? 5 grudnia, czyli że w Holandii jest dzień Św Mikołaja 🎅☺ Więc w sumie przypadkiem, zrobiłam sobie prezent 🎁😛

Znalazłam wreszcie olejek myjący twarz marki Bielenda. Czyli: po zmyciu tapety, masaż olejkiem, zmycie ciepłą wodą, potem umycie normalnym żelem do twarzy. Do tej pory używałam tego marki Ziaja GdanSkin. Niestety się skończył a tu nie mogłam go znaleźć 😦 Przez jakiś czas myłam twarz tylko żelem i czułam, że twarz nie jest dobrze umyta. Nie wyobrażam sobie teraz mycia bez olejku, a to naprawdę działa. Cera się poprawiła: zero krostek, pory zmniejszone. Dlatego ucieszyłam się widząc olejek z Bielendy, do tego różany 🌹🌹🌹

Kolejna polska marka: Farmona i jej żel do mycia twarzy z krystalicznymi minerałami morskimi 🌊 i proteinami jedwabiu. Zawsze używam tych z Nivea (niebieskich) do cery mieszanej. Po nowy na pewno nie będzie mi się chciało iść do sklepu, więc od razu kupiłam na zapas ten. 200ml powinno wystarczyć na dłuższy czas.

Maska w płachcie+ serum w ampułce z wit C marki Bielenda, czyli rozświetlenie i detoks 🍋🍋Maska posiada też kwas ferulowy, który m.in zapobiega powstawaniu przebarwień i redukuje ich widoczność, ekstrakt z yuzu, który jest źródłem przeciwutleniaczy, wit C i ceramidow. Sprawdziłam co to yuzu. Jest to drzewko pochodzące z Chin z owocami przypominającymi mandarynki lub wyschniętego grapefruita.

Zdj z internetu

Na oczyszczoną skórę nakłada się najpierw serum (nie zmywamy) i po chwili maskę. Takiej jeszcze nie miałam, więc z ciekawością ją wypróbuję 🙂

Drugą maską jest 🎭 nawilżająca dwuetapowa: płachta+ krem. Pierwszy etap, to nałożenie maski, która usuwa martwy naskórek i inne zanieczyszczenia, nawilża. Zawiera m.in kwas hialuronowy i kolagen. Drugi etap, to nałożenie, po zdjęciu maski, kremu z masłem shea i olejem macadamia.

Płatki pod oczy z Q10 i kolagenem. Ogólnie takie płatki odkryłam już dawno i regularnie je stosuję. Nie używam tylko jednej firmy. Czasami są polskie, czasami np z UK. Zależy jakie mi wpadną w ręce i w oko 🙂 Wszystkie muszą mieć dwa zadania: odmładzac skórę wokół oczu 👀 i zapobiegać powstawaniu nowych zmarszczek. I do tej pory nie narzekam, bo regularne stosowanie faktycznie działa. A takie płatki nie kosztują dużo. Dobrze jest je trzymać w lodówce. Te opakowania mają po 4 pary płatków.

Co ciekawe, zamówiłam tylko jedno pudełeczko. Dostałam dwa. Nie wiem dlaczego. Może jakaś promocja o której nie doczytałam…? W środku przesyłki nie znalazłam żadnej faktury czy paragonu. No nie jestem niezadowolona. Wręcz przeciwnie 😛

Przeźroczysty żel do brwi- potrzebuję takiego do ułożenia, bo po przebudzeniu się, włoski moich brwi są we wszystkie strony 😑 Nie chcę ich układać lakierem do włosów. Wolę specjalnie stworzony do tego preparat. Szkoda tylko, że ten żel nie ma koloru ciemnobrązowego. Kredka do brwi marki Maybelline potrzebna do lekkiego przyciemnienia. Używam olejku rycynowego, który odżywia i przyciemnia, ale to jeszcze za mało. Oczywiście nie mam brwi grubych i przerysowanych, jak niektóre babki. Ale nie chcę mieć takich nijakich brązowych, jak mój naturalny kolor włosów. Dlatego lekko je przyciemniam. A ta kredka ma z jednej strony mini gąbeczke ze specjalnym cieniem a z drugiej strony cieniutki rysik do dorysowania pojedynczych włosków. Mam nadzieję, że się sprawdzi 🙂

Dostałam też mały gratis, czyli próbkę kremu firmy Farmona. Jest to krem na noc 🌙 który ma za zadanie zredukować brązowe plamy na skórze. Ja takich plam nie posiadam na szczęście, więc krem jest dla mnie zupełnie nieprzydatny. A przecież nie będę go używać tylko dlatego, że go dostałam gratis. Poza tym takie produkty trzeba używać cały czas regularnie, żeby te plamy zniknęły. Ta mała próbka do niczego mi się nie przyda.

Za wszystkie produkty, razem z przesyłką zapłaciłam 19€. 😋 A plastry pomarańczy na zdjęciach, to te, które zrobiłam do świątecznego wieńca. Jak widać, super wyschły pod kaloryferem w niecały tydzień 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: