DOM USTROJONY

Boże Narodzenie, to chyba najbardziej strojne ze świąt 😊 Ubrałam choinkę i przy okazji wygrzebałam z pudeł inne ozdoby.

Zrobiłam wieniec na drzwi wejściowe. Iglaste kółko ze srebrnymi kokardkami było gotowe, kupione w kringloopie. Reszta ozdób też używana. No prawie, bo czerwone gwiazdki są z Lidla. Poskladałam to do kupy, zawiązałam sznureczkami a Pan Mąż przybił gwoździa 🙂

Miał być też wieniec na kuchenne okno z żywego igliwia, które stoi w wodzie w wielkim słoju. I tego wieńca nie ma z dwóch powodów. Po pierwsze, potrzebowałam czerwonych wstążek, a takie były w kringloopie. Nie miałam czasu się do niego wybrać. A bez wstążek ładnie by nie było. A po drugie, szkoda mi w sumie niszczyć było tych gałązek. Zmieniam im wodę i one cały czas ładnie wyglądają, nie usychają. Więc powiesiłam na nich plastry pomarańczy 🍊🍊🍊lizaki 🍭🍭🍭 i białe serduszka. A w kuchennym oknie wiszą światełka i łańcuch złotych dzwoneczków.

Lampiony postawiłam obok tv. Do środka włożyłam po czerwonej i białej świecy. Obok stoi gwiazda betlejemska, choinka i dwie zimowe pozytywki ❄❄❄ Wszystko otoczone srebrnym choinkowym łańcuchem 🙂

W tle na youtubie leciały stare odcinki MasterChefa 😁

Na parapecie w salonie, między roślinami stanął świecznik 🙂

Choinka 🎄✨ wystrojona w różnokolorowe bombki. Każda z innej parafii. Do tego kilka łańcuchów i inne ozdoby+ duży lizak, który ma już chyba ze 3 lata 😅 Choinkę kupiliśmy, gdy zamieszkalismy w wynajętym mieszkaniu. Zdecydowaliśmy się na sztuczną, bo z żywą nie mielibyśmy potem co zrobić. Ja wpadłam na pomysł, żeby ubrać ją w jeden kolor lub max dwa, np złoto- czerwono. Pan Mąż uznał to za głupi pomysł. Chciał drzewko z mnóstwem różnych ozdób, tak jak to było w naszych rodzinnych domach 🙂 No i tak jest. Brakuje chyba tylko „anielskich włosów” i waty, która kiedyś robiła za śnieg, mimo że tego śniegu nie brakowało ⛄ Aaaa, no i jeszcze łańcucha z kolorowego papieru 😊

Na zewnątrz też powiesiliśmy lampki. Dookoła pełno światełek, więc trzeba było też ustroić 😁 Mamy piękny żywopłot z bluszczu i na nim zawisły lampki, które kupiłam rok temu w Polsce.

W pudle z ozdobami znalazłam też dwie puszki na ciastka w motywy świąteczne. Zapomniałam, że takie mam 🙂 Stoją teraz w salonie i ładnie wyglądają 😊

Byliśmy w Lidlu na zakupach i Pan Mąż wyszedł z limitowaną edycją Nutelli. Ja tego kremu nie lubię (ogólnie za czekoladą nie przepadam) a Pan Mąż za to je łyżkami. Bleeee 😖 Ale słoik bardzo mi się podoba, bo jest na wzór „brzydkiego świątecznego swetra” 😅 W sprzedaży były też fantastyczne bombki wyglądające jak jedzenie 😊🍌🍓🍍

Przy okazji grzebania w internetach, znalazłam pomysł na fajny wieniec z… wieszaka na ubranie 🙂 Szkoda, że wcześniej tego nie zobaczyłam.

W pracy każdy dostał ciasto 🙂 Smak oczywiście korzenny a nadzienie to marcepan. Za marcepanem nie przepadam, ale ten placek nie jest bardzo słodki, bo zawiera dużo korzennych przypraw i w smaku przypomina trochę piernik. I jest to moje ulubione świąteczno-holenderskie ciasto. Polskie, to makowiec 😊😋

Miasteczko obok- Brielle

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: