KILKA PLANÓW NA NOWY ROK

Zazwyczaj nie robię wielkich planów na Nowy Rok. Ja ich w sumie chyba nigdy nie robię. Nie przypominam sobie, żebym robiła jakieś listy z planami. Ale teraz pierwszy raz spisałam sobie to i owo 🙂

Dlaczego teraz stwierdziłam, że warto sobie zapisać w kajecie kilka planów i celów do spełnienia? Pomyślałam, że zrobię jak typowy Holender: zaplanuję, zapiszę i będę dążyć do realizacji 😁📝📜 A oni naprawdę tak robią, czyli wszystko planują i próbują wszystko robić według tych swoich planów. Nawet mój szef mówił, że dzięki temu Holendrzy odnoszą sukcesy w handlu i prowadzonych przez siebie firmach 🙂 W Polsce mówi się, żeby nic nie planować, bo wtedy nic z tego nie wyjdzie. Ja teraz postanowiłam zrobić odwrotnie. Oczywiście liczę się z tym, że nie wszystko da się zrealizować, bo na świecie nadal jest dziwnie i różne rzeczy się dzieją… Ale warto dążyć do tego, żeby potem wszystko odhaczyć ✔✔✔ Czekam aż otworzą jeden z moich ulubionych sklepów- Primera. Jest to sklepik-poczta z prasą, książkami, upominkami, kartkami np urodzinowymi i kalendarzami/planerami. Potrzebuję nowego kalendarza- notesu do zapisek a tam są wyjątkowo ładne ☺ A moje plany podzieliłam na kategorie.

DOM

Na duże zmiany w domu na tę chwilę nie mamy wielkich planów. Chyba, że coś się zmieni, to spróbujemy działać w kwestii małego remontu. Na dzień dzisiejszy chcemy zrobić dużo w ogródku. Ale to kolejny punkt. Ja na pewno będę chciała powiększać moją biblioteczke, czyli dostawić trzeci regał. W Polsce czekają na mnie kolejne książki 📚 i gdzieś trzeba je będzie poukładać 😊

W holenderskim domu 🙂

W salonie mamy wnęke pod schodami. W tej chwili stoi tam tylko kosz z reklamówkami. Stwierdziłam, że dobrym pomysłem byłoby upchnąć tam półki na wina 🍷🍷🍷Oczywiście drewniane, na pół ściany. A to holenderska inspiracja:

OGRÓDEK

Tu najwięcej pracy. Przede wszystkim musimy zlikwidować wiosną jeziorko, bo padające deszcze robią z niego rozlewisko i błoto jest wszędzie. Żeby je zasypać, trzeba z drugiej części podwórka przenieść trochę ziemi. A że teren jest nierówny, to zasypując bajoro, od razu się wyrówna 🙂 Zostawię sobie mały pagórek, żeby zrobić mały skalniak. Taki z kamieniami i niskimi roślinami. Podobają mi się też kwiatki „wypływające z naczynia” 🌺🌸

Marzy mi się też malutki warzywniak 😊 ogrodzony drewnianymi belkami. Mam nawet miejsce na niego. Z warzyw mile widziane są: sałata, rzodkiewka, por, marchew 🙂

Chcę posadzić dwa drzewka: bez w kolorze fioletowym i magnolie różową 🌺 Bez jest dla mnie nawet ważniejszy niż magnolia. W Polsce na wsiach rosło go mnóstwo a zapach ma oszałamiający 😊 Niedaleko mojej mieściny, jest elegancka wieś- Rockanje. Z willami i piękną dużą plażą nad samym morzem 🌊 Latem czasami tam siedzimy. Na posesjach ludzie mają posadzonych mnóstwo drzewek bzu, więc wiosną spacery uliczkami wskazane 😁

Oprócz drzewek MUSI być roślina o nazwie maciejka ☺ Zapach cudny, który najsilniej czuć w letni wieczór.

Miejsce przed domem też pasuje jakoś upiększyć. Mamy je wyłożone kostką brukową i otoczone jest żywopłotem z bluszczu, więc i tak ładnie wygląda. Ale pod murem chcę ustawić drewnianą ławkę. Nie do siedzenia. Holendrzy przed domami mają mnóstwo takich ławek, na których stoją kosze i doniczki z różnymi roślinami a także sezonowe ozdoby 🌿🎃

W ogródku, po poprzednich właścicielach został plastikowy zniszczony stół ogrodowy z krzesłami i leżakami. Leżaki są w dobrym stanie, więc zostaną. Stołu chcemy się pozbyć. Na jego miejsce wstawimy drewniany stół z ławkami 🙂 Np taki:

MIEJSCA

Zawsze chciałam zwiedzić typowy holenderski wiatrak. I chciałam zobaczyć Kinderdijk. Udało się jedno i drugie 🙂 Teraz chcę spać w takim wiatraku 😁 Wiem, że to właśnie w Kinderdijku jest jeden wiatrak, który jest wynajmowany na noclegi. Nie znam jeszcze szczegółów. Mam nadzieję, że latem uda się załatwić tam nocleg 🌛

W Rotterdamie byliśmy już mnóstwo razy (mieszkamy ok 30km od miasta). Wygląd metropolii nie powalił mnie na kolana. Nie pisałam jeszcze tu o tym mieście. Chciałabym natomiast wejść na wieżę widokową Euromaszt i spojrzeć na miasto z góry po zachodzie słońca 🙂

Interesuje mnie jeszcze Belgia. Do tej pory zwiedziliśmy tylko Brugię. Myślałam, że raczej nie ma w tym kraju nic ciekawego. Myliłam się. Na dzień dzisiejszy chcę zobaczyć Hallerbos- czyli Niebieski Las. Jest to rezerwat przyrody, w którym wiosną zakwitają hiacynty ☺ Byliśmy już wiosną w holenderskim ogrodzie Keukenhof, teraz czas na belgijski. Nie wiadomo, czy dojdzie do skutku ta wycieczka, bo przecież wirus 😒 No, zobaczymy co będzie…

Illustration picture shows the Hallerbos in Halle, renowned for its bluebells, Saturday 15 April 2017. BELGA PHOTO NICOLAS MAETERLINCK

Zbieram magnesy z miejsc, które odwiedzam. Niestety nie wszędzie je kupiłam. Planuję znowu pojechać np do Leiden, Goudy czy Hagi żeby uzupełnić kolekcję. Hage zresztą chcemy zobaczyć też latem, bo morze i plaża są tam piękne 🙂

INNE

Lubię robić zdjęcia. Robię je telefonem i nie są jakiejś super jakości. Chcę więc kupić aparat fotograficzny 📷. Nie profesjonalny, bo nie znam się na takiej fotografii. Potrzebuję takiego dla początkującego fotografa. Zanim go kupię, muszę się oczywiście zapoznać z tematem 🙂

Teraz pozostaje tylko realizacja 💪✌😁

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: