SŁÓW KILKA O KONINGSDAG I MALUTKIM SKLEPIKU

27 kwietnia król Holandii- Willem Alexander obchodzi urodziny. Były one wczoraj. Jest to święto w Niderlandach i częściowo dzień wolny od pracy.

Częściowo wolny, bo np sklepy typu supermarkety są otwarte w określonych godzinach. Urzędy zamknięte. My wczoraj pracowaliśmy. Kupa pracy, więc trzeba było się zjawić. Miało być krótko. Cieszyłam się, bo była piękna pogoda i albo mieliśmy iść na spacer albo porobić coś w ogródku. Przedłużylo się do 15:00. Wkurzyłam się, w domu byliśmy na 16:00 i weny już na nic nie miałam. Dlatego wpis o Dniu Króla robię dzisiaj 😛

W ten dzień ludzie się bawią. Można powiedzieć, że jest to jeden wielki karnawał. I można powiedzieć, że się bawili, ale dwa lata temu. Bo odkąd pojawił się wirus, to imprez nie ma. W zeszłym i w tym roku był spokój. Bez muzyki i tańców na ulicach. Za to standardowo, Holendrzy wywiesili flagi i niektórzy ozdobili domy na pomarańczowo, na cześć rodu królewskiego Oranje.

Tradycyjnie je się też specjalne ciastko, które funkcjonuje jako królewski wypiek- Koningsgebak od 27 kwietnia 1967r, czyli od narodzin obecnego króla. To ciastko, to tompouce (albo tompoes). Jest podłużne, można powiedzieć, że w kształcie cegły. Składa się z dwóch warstw chrupiącgo ciasta francuskiego, przełożone one są śmietankowym kremem. Wierzch wypieku jest oblana pomarańczowym lukrem. Często jest udekorowane bitą śmietaną. W wielu innych europejskich krajach znane są desery mniej lub bardziej zbliżone do tompoes, np napoleonka (Polska), millefeuille (Francja), Napoleon cake (Wielka Brytania), foglie (Włochy), napoleonbakelse (Szwecja). Mnie tompouce kojarzy się z polskim ciastem karpatka. Ale jest słodsze od karpatki i jeśli ktoś nie przepada za słodyczami, to może się przeslodzić 😖 🍰🍰

Z internetu

Co jeszcze się powinno dziać 27 kwietnia, a tego nie było? W ten dzień odbywa się mnóstwo pchlich targów. Są takie typowe ze starociami jak i kramy z rękodziełem, pamiątkami, ubraniami, itp. Coś na zasadzie polskich odpustów. W tym dniu można sprzedawać i handlować bez płacenia podatków. Jeśli ktoś ma wolne w pracy, to i tak ma zapłacone. Swoje małe kramy rozstawiają nawet dzieci i sprzedają np niepotrzebne zabawki. Tutaj dzieciaki przedsiębiorczości i handlu uczą się od małego 🙂 Dwa lata temu byliśmy na pchlim targu w naszym mieście. Towary rozłożone są np na chodnikach.

Co jeszcze lubię, to orkiestry dęte 🙂 🎶🎺 Po mieście chodzi ich zazwyczaj kilka i każda w innych strojach. Przechodzą uliczkami i dają koncerty. Poniżej zdjęcie zrobione dwa lata temu z balkonu wynajmowanego mieszkania.

Holendrzy darzą wielką sympatią rodzinę królewską i lubią hucznie obchodzić ten dzień. Ubierają się w pomarańczowe ubrania, zakładają pomarańczowe peruki, tańczą, śpiewają a w dużych miastach, np Amsterdamie, pływają licznie łodziami po kanałach. Ogólnie pomarańcz rządzi 🍊🍊🍊😁

Z internetu
Z internetu. Rodzina królewska

Na ostatniej lekcji holenderskiego rozmawialiśmy właśnie na temat Koningsdag. Dowiedziałam się np tego, że zasiadająca wcześniej na tronie, królowa Beatrix Wilhelmina Armagard van Oranje, miała obawy co do tego, żeby jej następcą był właśnie Willem. Dlaczego? Bo myślała że sobie w tej roli nie poradzi. Bo Willem to taka „mumcia” 😅 Królowa ma chyba jeszcze jednego syna, ale mimo to posadziła na tronie Willema. Dobry wizerunek pomaga mu utrzymać żona króla- pochodząca z Argentyny Maxima. Jest podobno bardzo sympatyczna i Holendrzy ją szybko zaakceptowali i pokochali.

Z internetu

No więc tak powinien wyglądać normalny Koningsdag. A ja wczoraj wkurzona jechałam do domu i nagle zobaczyłam przydrożny minisklep na kółkach. To była w zasadzie taka budka na kółkach. Na sprzedaż były kwiaty 🌸🌺 Na każdym była cena. Obok stało plastikowe pudełko pełniące rolę skarbonki. Tam wrzucić należało zapłatę. Pan Mąż miał akurat drobne, więc poszłam po rośliny. Chociaż tyle miałam z tego dnia 😛 Wzięłam kilka doniczek. Pamiętam tylko jedną roślinę, którą kupiłam: lobelia. Akurat przy cenie była nazwa 🙂

Ogólnie tego typu „sklepy” to norma w Holandii o każdej porze roku. Ludzie sprzedają w ten sposób np wyhodowane przez siebie kwiaty, warzywa, owoce, swojskie jajka czy jesienne dynie różnej wielkości 🙂 Dla mnie super sprawa 🙂

🌿🐝🌿🐝🌿🐝🌿🐝🌿🐝🌿🐝🌿

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: