UBRANIA Z KRINGLOOPA

Wiem, że znowu za rzadko robię wpisy. Nie lubię takiej sytuacji i nie podoba mi się to. Niestety znowu nadmiar pracy zabiera mi czas. Dzisiaj napiszę kilka słów na temat tego, co kupiłam jakiś czas temu w kringloopie.

Postaram się nadrobić,  bo zdjęcia i teksty czekają.  Mam chwilę,  więc leżąc o 20:00 w łóżku z ręcznikiem na głowie,  pokażę,  co ostatnio znalazłam w moim ulubionym sklepie.  Już nie pamiętam po co tam zajrzałam,  ale znalazłam się na dziale z ubraniami i o dziwo natknęłam się na kilka sztuk fajnych ubrań.  Kosztowały od 2 do 4 €.

Nigdy nie przymierzam ubrań.  Nie lubię tego.  No dobra, parę razy mi się to zdarzyło, bo naprawdę musiałam to zrobić.  Ale ogólnie męczy mnie to. Jakimś cudem udaje mi się trafić w swój rozmiar. W tym przypadku jednak trochę się pomyliłam.  Rzućmy okiem na dwie pary spodenek. Jedne jeansowe, lekko poszarpane w czarnym kolorze, marki Pull &Bear.  Zależy mi na tym, żeby zakrywały tyłek i te takie są.  Drugie, sportowe w kolorze oliwkowym.  Nie przepadam za kolorami i odcieniami zieleni, ale wydawały się wygodne i idealne na lato, więc kupiłam. 

Znalazłam genialne jeansy marki C&A. Odcień denimu bardzo mi się podoba. Jest jeden minus- muszę schudnąć z brzucha XD. A to w moim przypadku ciężka sprawa. Może się uda, bo spodnie są ekstra. To już druga para, która czeka na zrzut sadła. 

I na koniec spódnica. Super się sprawdzi na lato. W kolorze białym,  lniana z paskiem i kieszeniami z tyłu.  Nie jest bardzo krótka,  bo sięga do kolan. Lubię takie proste fasony. 

Zdjęcia nie oddają niestety autentycznych kolorów.  Zawędrowałam też na dział z lampkami. Do koszyka włożyłam małą lampkę na metalowej nóżce z szarym abażurem,  która włącza się przez dotyk. Były też takie dwie nocne lampki:

Oglądałam też zegary i zegarki. Nie kupiłam żadnego,  bo w domu mamy ich od groma. Nawet nie wiem, ile sztuk. Muszę kiedyś policzyć. 

Bym zapomniała! Natknęłam się na regał z obrazkami i obrazami. Wcześniej go tam nie było,  ale wiem, że od czasu do czasu pracownicy robią małe przemeblowania półek i towaru. Znalazłam świetny obraz z ptakiem. Lubię różnej maści ptaki (w domu mam przecież cztery stuknięte papugi) a ten na obrazku, to prawdopodobnie wilga, która swoim śpiewem zapowiada deszcz. Będzie wisiała w najmniejszym pokoju.

Do następnego 🙂

Dodaj komentarz