Podczas naszej ostatniej wizyty w Rotterdamie, postanowiliśmy iść na obiad. A z racji tego, że mam w planach odwiedzić wszystkie polskie knajpy w Holandii, to tym razem padło na Billy Pizza.
Mam spisane adresy wszystkich znanych mi polskich restauracji. Polskie jedzenie jest smaczne, polskie potrawy chwalone przez obcokrajowców a ja chcę się przekonać, czy wszędzie spotka się domową, prawdziwa, polską kuchnię. Jak do tej pory tylko jedna dała ciała i zresztą chyba jest już na stałe zamknięta.
Na TikToku i Facebooku bardzo dobre recenzje zbiera Billy Pizza. Jeszcze chyba nigdy nie czytałam złej opinii o tej restauracji. Postanowiliśmy zatem tam zjeść obiad. Restauracja oprócz typowych polskich obiadów, serwuje też pizze, co nazwa wskazuje a także m.in burgery. Ja chciałam obiad. Danie dnia, to była zupa grochówka, ziemniaki z gołąbkami, ziemniaki z kotletem de volaille i zestawy surówek. Plus oczywiście kompot. Pan Mąż wybrał cały zestaw. Do zupy podawane były dwie duże i świeże buły.


Ja pozostałym tylko przy drugim daniu, bo porcje okazały się naprawdę ogromne i mąż część drugiego dania wziął do domu. Ziemniaki były świeże gotowane i utłuczone z masłem. Kotlet ogromny i „sikał „, co zawsze sprawdza Magda Gessler 🙂 Za surówkę z marchewki dałabym się pokroić, bo była rewelacyjna. Do tego wszedł po dwa razy kompot, chłodny z owoców leśnych, idealnie słodki.

Wystrój knajpy całkiem przyjemny. Menu dnia stoi wypisane na tablicy przed wejściem. Można też siedzieć na zewnątrz. W środku stoliki czyste. Na każdym znajduje się mała lampka, serwetki, sól i pieprz. Bar jest mały. Obsługa bardzo miła a panie kucharki gotują świetnie.

Wnętrze utrzymane jest w beżach i brązach a siedziska są bardzo wygodne. Za zupę, dwa razy drugie danie i dwa kompoty (dolewki i 2 x cola) były później, zapłaciliśmy 35€. Ogólnie restauracja faktycznie warta polecenia i oby poziom się utrzymał.

Do następnego 🙂
