Robiąc ten wpis, siedzę w domku w lesie w Ardenach. Mam czas, więc nadrabiam. Wypadem nad morze rozpoczęliśmy nasz trzytygodniowy urlop. Chciałam spędzić piknik na plaży. To miał być ostatni ciepły dzień lata. Założyłam nawet kostium kąpielowy, bo wiedziałam, że wejdę do wody, nawet gdyby była zimna. Spakowałam nas solidnie. Do dobra, prawie, bo zapomniałamCzytaj dalej „PIKNIK NAD MORZEM”
