ZNOWU ZROBIŁAM SOBIE PREZENT

Tak, tak, sama sobie, bo po prostu to jest dla mnie wygodne. I dla Pana Męża też. Wiem najlepiej, co mi się podoba, co lubię i czego akurat potrzebuję.

Mogłabym powiedzieć Panu Mężowi, że chcę to i to, pokazać palcem. Ale wtedy nie byłoby niespodzianki. Poza tym ja nawet tych niespodzianek nie lubię. Lubię wiedzieć, co dostanę- chodzi o trafiony prezent. A co do konkretnego wskazania tego, co bym chciała dostać w prezencie, to już raz tak zrobiłam. Wypatrzyłam w sklepie Kijkshop zegarek z dużą tarczą ⌚ w fajnym pastelowym kolorze (podchodził pod róż). Co znalazłam pod choinką? Zegarek zupełnie inny: mała tarcza, kolor miętowy. Jest ładny, ale to tamten mi wpadł w oko 🙈 Potem mówiłam, że chcę np taką czy taką książkę 📖 Zwykle słyszałam: to sobie kup a ja to zapakuje. Ok, mnie tam pasuje. Wiem przynajmniej, że prezent będzie trafiony 😁 Zresztą z Panem Mężem znamy się już tyle lat, że takie prezenty „bezniespodziankowe” to w naszym przypadku norma. Bo on też zawsze sam sobie coś upatrzy i kupuje. Zresztą mi by było ciężko nabyć coś z rzeczy do sklejania modeli, a to mu się zawsze przydaje. On zna sklepy modelarskie i wie co mu potrzebne.

A prezent zrobiłam sobie z dwóch okazji: Dnia Kobiet i urodzin 🎂 Wynalazłam np dwie książki, które wydały mi się ciekawe: „Pacjentka” i „Szkarłatna wdowa” (pisałam o nich ostatnio). Do tego w sklepie internetowym Bonprix, wypatrzyłam sukienko/tunike na przecenie. Zastanawiałam się nad nią dwa dni. Po pierwsze podobał mi się jej krój- prosty, jak w mordę strzelił, a po drugie nawet kolor mi pasuje. Wcześniej bym się zdecydowała pewnie na czarny, ale chyba pod wpływem wiosny wybrałam ten 😊 Zamówiłam i czekam na przesyłkę.

Na Fb znalazłam stronę marki Lilly Jewellery. Polka mieszkająca w Holandii, sprzedaje fajną biżuterię. Ja noszę ją rzadko, ale spodobały mi się bransoletki na czerwonym sznureczku. Zwykłe, proste, pasują do wszystkiego, a czerwony kolor lubię. Do sznureczka przyczepione są różne zawieszki w kolorze złota, np krzyżyki, pióra czy liść koniczyny 🍀. Ja mam znak nieskończoności, a koniczyna pójdzie do siostry. W paczuszce znalazłam też małą czekoladkę Milka.

Na Fb prowadzona jest strona „Zszyte”. Również przez Polkę żyjącą w Holandii. Dziewczyna szyje niesamowite torby. Ma talent 😊 Upatrzyłam sobie jedną taką w złote motywy liści (ostatnio złoty kolor mi się podoba, a kiedyś wolałam srebrny). Napisałam i dostałam do wyboru wielkość wzoru, materiał pikowany lub nie i długość uszu. Wybrałam i przyszła taka piękna torba 😍

W środku pastelowe ważki i dołączony bilecik z podziękowaniem i napisem: „Kiedy wspierasz mały biznes, wspierasz marzenia.” 🙂

Żeby nie było, że Pan Mąż miał totalnie gdzieś moje święta, to poleciał po bukiet moich ulubionych 🌷🌷🌷 Dołączył je do życzeń. I było ok 🙂

A propo sklepu Kijshop, o którym wspomniałam na początku. Była to sieć sklepów, która zbankrutowała. Nazwa pochodzi od słowa kijken, czyli patrzeć. O co chodziło? Wszystkie towary, np sprzęt rtv czy agd, zegarki i inna biżuteria, sprzęt fotograficzny czy sportowy, znajdowały się w szklanych gablotach. Towar się oglądało, a następnie na specjalnych bilecikach leżących przy gablotach, pisało się kod wybranego produktu, ilość, cenę. Podchodziło się do kasy i obsługa sklepu sprawdzała, czy dana rzecz jest dostępna i przynosiła ją z magazynu. 5 czy 6 lat temu Kijkshop był w naszym miasteczku w centrum handlowym. Potem dowiedziałam się, że stał się bankrutem, bo ludzie woleli wszystko kupować w internecie. Zresztą Holendrzy lubią tę formę zakupów, a teraz w tym czasie sklepy internetowe osiągnęły ogromne zyski. Ja sama z nich już korzystam, bo chodzenie po sklepach i stanie w kolejkach mnie męczy. Poza tym wiele z nich jest zamkniętych.

Tulipany w mieście 🙂

2 myśli w temacie “ZNOWU ZROBIŁAM SOBIE PREZENT

  1. U nas nie ma polotu z prezentami. Nie umiem dobrać nic mężowi bo to generalnie człowiek, który sobie sam nawet nic nie kupuje. Umie się obyć bez wszystkiego, a jak coś potrzebuje to sobie i tak sam kupi. Próbowałam biżuterię, ubrania, super chłodząca poduszkę na lato… Wszystko nietrafione. Zwrot. Więc już nie robię prezentów. On się zaperlil na seksowniej bieliźnie. Więc też powiedziałam że już nie chce bo mi szuflad brakuje. Teraz mi się zaświeciły oczy na sukienkę i sweterek z C&A i tak bardziej jako ciekawostkę mu wysłałam. Napisał że mam sobie zrobić prezent na zająca. To zrobiłam. Mam nadzieję, że warto będzie. Paczka nadal w podróży. Dzięki za podpowiedź z torebkami. W okolicy moich rodziców była pani kaletnik i koleżanka miała jej skóra a torebkę i się zakochałam. Jak później prosiłam Hanie o namiar na tą panią by zlecić uszycie to się okazało, że już nie szyję. Zerknę co ma ta pani, której torebkę kupiłaś. Może mi podpasuje. 😊 Wesołych świąt.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: