MINĄŁ SIERPIEŃ…

Wreszcie! Wreszcie wrzesień! Blisko jesieni na którą czekam. Już nawet obmyślam, jak ustawię wrzosy i chryzantemy przed domem. Znalazłam nawet miejsce, gdzie kupię dynie.

Deszczu w sierpniu malutko, tyle co kot napłakał. Susza okropna i do tego palące słońce. Pogodynka pokazywała mi burze. Była – raz. Reszta, to tylko ciemne chmury, które przeszły bokiem. Po raz kolejny napiszę: nie znoszę upałów i znoszę je źle. Nikt mi nigdy nie wmówi, że gorąc jest dobry, że takie powinno być lato. Może być ciepłe, ale nie upalne. Lato lubię tylko z czterech powodów: można się kąpać wieczorem w morzu, pranie na dworze szybko schnie, ogród z kwiatami wygląda lepiej, niż zimą i można zrobić grilla na zewnątrz. A poza tym, to skwar, gorąc, rzeki wyschnięte, kupa robactwa i skóra się starzeje od słońca. Aha, no i krótkie noce i długie dni. A ja lubię wieczór i noc. Jestem człowiek – sowa.

Nie od dziś wiadomo, że zimno leczy. Po coś przecież jest krioterapia. Po coś są zalecane masaże kostkami lodu, czy zimne prysznice. Czytałam kiedyś o Aleksandrze Zajączek. Ta dama wyszła za mąż za generała Józefa Zajączka i brylowała na salonach. W Warszawie nazywano ją Lodową Damą. Urodę zawdzięczała dzięki zimnu. Spała w nieogrzewanej sypialni przy otwartym oknie, niezależnie od pory roku. Pod łóżkiem trzymała balię z lodem a poranki zaczynała od lodowatych kąpieli. Morsowanie się kłania:) Aleksandra nie spożywała gorących pokarmów. Jak na tamte standardy, gdy nie było kremów, liftingów i botoksow, uchodziła za piękną. W wieku 60 lat zasłynęła romansem z młodszym od niej o 40 lat hrabią Wojciechem Grzymałą.

Jako, że latem można wieczorem wejść do morza, to tak zrobiłam. Ale to było późnym wieczorem, po zachodzie słońca. Musiałam się schłodzić, bo upał był wtedy koszmarny. Łysy był wtedy okrągły, jak piłka i świecił pełną gębą, więc był odpływ. Woda mulista, ale i tak do niej weszłam.

Zebrałam też pierwsze śliwki. Jest ich więcej niż w zeszłym roku, ale drzewko ma jakąś chorobę. Nie chcemy go usuwać. Na jesień zostanie przycięte.

A to widok z okna z naszej „klasy”. Jeśli chodzi o szkołę, to jesteśmy podzieleni na dwie grupy: początkujący i zaawansowani. Najpierw godzina zajęć z polską nauczycielką. Zawsze na początku po holendersku opowiadamy o minionym tygodniu i weekendzie. I czytamy też wiadomości. Chodzi o to, że wybrane dwie osoby muszą przygotować materiał o tym, co aktualnie się dzieje, wydarzyło itp. Korzystać mamy z tej strony: https://jeugdjournaal.nl/ Ja ostatnio przygotowałam o nowym projekcie NASA- Artemis 1. Znowu lecą na Księżyc. Tym razem była awaria jednego z silników. Przy pracy pomagała holenderska ekipa. Dokładniej, przy panelach słonecznych, które są umieszczone na rakiecie. Doczytałam to i owo w internecie i dopisałam o manekinach (Helga i Zohan) w rakiecie, że chcą też wybudować wreszcie bazę na Księżycu. Potem przychodzi druga grupa, czyli początkujący a my idziemy na zajęcia 2godzinne z Holendrem- to były dyrektor tej szkoły. Na początku byłam przerażona. Ale teraz lubię te lekcję. Mnóstwo nowych słów, bawimy się w quizy, mamy ciekawe zadania i cały czas gadamy po holendersku. A ja, sama dla siebie, zaczęłam się uczyć też hiszpańskiego. Zauważyłam, że dzięki czytaniu książek bardzo szybko zapamiętuję słówka. Muszę wykorzystać mózg póki się da.

Poprzednio pisałam o prostym cieście z kruszonki. Zaniosłam kawałek sąsiadom. Otworzył Ron i elegancko powiedziałam, że upiekłam ciasto z… ziemniakami 🤦 Ah ten język… Miało być z truskawkami. Chociaż ostatnio doszłam do wniosku, że holenderski jest łatwiejszy niż polski. Serio. W rewanżu sąsiadka też przyniosła ciasto, ale nie zapytałam, czy sama robiła, czy kupne. Powiedziała, że to indonezyjskie i „pandan”. Sprawdziłam o co chodzi. Pandan lub pandanowiec, to roślina o długich liściach. Wykorzystywana jest w kuchni azjatyckiej. Liście się mieli, a uzyskany sok, to naturalny barwnik spożywczy i aromatyczna przyprawa. Jak smakuje takie ciasto? Jest puszyste, miękkie, z posmakiem wanilii. Niezbyt słodkie. Ogólnie bardzo dobre, do kawy czy herbaty idealne.

Znalezione łabędzie pióra poszły na zakładki do książek:

Pierwsze jesienne dekoracje i kilka widoków:

Do następnego 🙂

4 myśli w temacie “MINĄŁ SIERPIEŃ…

  1. Fajny był ten sierpień, choć masz rację – za suchy i za ciepły. Cieszę się, że chodzisz na lekcję – Polacy tutaj za rzadko próbują się zintegrować. A przecież pozostanie obcym i odmieńcem nie może być przyjemne. Zaintrygowałaś mnie tym ciastem. Wypytałam męża – nie słyszał o takim. Może go namówię? Nasza nauczycielka też kazała nam oglądać jeugd journaal. Język nie jest zbyt skomplikowany, a jest się na bieżąco z faktami. Gdybyś chciała 5 minutowe słuchowiska o podobnym poziomie trudności – polecam https://www.npo3fm.nl/podcasts/lang-verhaal-kort. Na spotify czy castbox można codziennie sobie pobrać odcinek i odsłuchać. Wychodzą popołudniami, więc to zawsze jest coś co słucham po przyjściu z pracy. Dłuższe rozbudowanie informacji można odsłuchać w De Dag. Gdybyś chciała, to mogę polecić podcasty true crime czy o jedzeniu po holendersku 😉 Fajny trening dla mózgu, na przykład na spacerze.

    Polubione przez 1 osoba

      1. https://castbox.fm/va/3330659 ten ma najpierw szybkie odczytanie sprawy a potem dyskusje różnych wątków i spekulacje dziewczyn prowadzących. Jest m. in. o Natalie Wood, co osobiście uważam za jedną z bardziej intrygujących spraw. Ciekawe czy Christopher walken miał z tym coś wspólnego…. 😉

        Polubienie

      2. Kurczę nie lubię tych dyskusji. Mnie interesuje sposób prowadzenia śledztwa. Kryminalistyka. Fakty. Odciski palców, ślady, tropy itp. Konkrety. Ale z ciekawości posłucham 😊 Sprawa Natalie Wpis jest dla mnie równie ciekawa, co Marilyn Monroe. Wg mnie Walken coś wie… A Kennedy zabił Marilyn.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: