MINĄŁ LISTOPAD…

Nadszedł wreszcie chyba najbardziej lubiany zimowy miesiąc. Nawet nie wiem, kiedy czas zleciał i niedługo będą święta. W listopadzie w niektórych domach można było już zobaczyć ubrane choinki. Światełka na zewnątrz też się pojawiły. My czekamy do 6-7 grudnia.

Tydzień po Halloween, w miejscowości obok, pojawił się lunapark. Był to typowo halloweenowy kermis. Oczywiście poszliśmy. Było mnóstwo atrakcji. Nie skorzystałam ze wszystkich, bo zawał gotowy. Dookoła muzyka, sztuczna mgła, światła, przebrani ludzie i wiszące straszne kukły. To nic, że padało, to nic, że było zimno. Holendrom to nie przeszkadzało. Nam też, bo zabawa była świetna! Wyglądało to trochę, jak z horroru. Brakowało tylko czającego się gdzieś mordercy 😉

Pan Mąż oczywiście poszedł strzelać, bo stwierdził, że znowu jakiegoś miśka dla mnie wygra. Co wygrał? Gówno. Dosłownie, bo taką maskotkę sobie wybrałam 🙂

Sąsiadka przyniosła nam babeczki kokosowe, które sama piekła. Ze trzy dni je jedliśmy. Były pyszne.

Jeden z zachodów Słońca, czyli powrót z pracy.

Rzeczy do domu z Lidla. Komplet noży zawsze się przyda. Były dwa rodzaje: w pastelowe kropki i czarne. Padło na czarne. I lusterko dwustronne, z jednej strony powiększające. Stare już zdezelowane, więc potrzebne nowe i akurat się trafiło.

W Polsce Mikołaj z prezentami pojawia się 6 grudnia. W Holandii piątego. Ale wcześniej, bo już w listopadzie, wita się z dzieciakami. Przypływa łodzią albo przybywa konno. Od tego momentu, do 5 grudnia holenderskie dzieci, codziennie znajdują w butach drobne prezenciki. Główny i najlepszy prezent Mikołaj przynosi 5 grudnia. U nas w mieście jest mały port i Mikołaj wysiadł z łodzi. Pojawiły się tłumy ludzi, głównie rodzice z dzieciakami. Policja kierowała ruchem, wszędzie można było dojrzeć pomocników Św Mikołaja i ozdoby mikołajowe. Taka tradycja i istne szaleństwo 🙂

A w szpitalu w Rotterdamie można zobaczyć takie oto słonie i ich kupy 🙂

Pan Mąż przyciął śliwkę i mamy nadzieję, że odrodzi się na nowo i da owoce. Ja powiesiłam na niej karmę dla ptaków. Najwyższa pora.

Zaczął się Mundial i w supermarketach pojawiły się słodycze i przekąski w pomarańczowych kolorach, np pączki z dziurką. A że zbliżają się święta, to w Holandii czas na marcepan. To znaczy słodycze marcepanowe są dostępne cały rok, ale przed Bożym Narodzeniem jest tego istne zatrzęsienie. Są smaczne, ale dla mnie za słodkie. Holendrzy kochają marcepan, ale świnię z tej masy widziałam pierwszy raz 🙂

Gotowe dania i pyszne sery w markecie:

W centrum ogrodniczym, tam gdzie mamy lekcje holenderskiego są ozdoby bożonarodzeniowe. Jedna bardzo oryginalna, bo zrobiona z pnia drzewa, do którego doczepiono gałęzie świerku (coś a la palma) i powieszono lampiony. No i oczywiście ubrana choinka. Obok niej widać schody na górę. Tam mamy lekcje, za tymi białymi drzwiami.

A na koniec hit. W Lejdzie, w jednej z holenderskich drogerii Kruidvat, pojawiła się oryginalna reklama… wibratorów. Napis na banerze reklamowym głosił: „Sinterklaas is niet de enige die komt dit jaar.” I zachęcał do zakupu, bo wibratory były przecenione o 50%. Można ten tekst przetłumaczyć na: w tym roku Św Mikołaj nie jest jedynym, który pojawi się, dotrze a dobitniej – dojdzie 🙂 Okazało się, że była to akcja lokalna a za reklamę odpowiada oddział w Lejdzie. Holendrzy to naród wyluzowany i większości się taka reklama podobała. Ale byli oczywiście i tacy (w mniejszości), którzy się oburzyli, no bo przecież do tego sklepu wchodzą też dzieci. Dyrekcja oddziału zlikwidowała reklamę. Swoją drogą, nie wiedziałam, że tutaj w drogerii można kupić taki sprzęt. Okazuje się, że Kruidvat wibratory sprzedaje już od kilku lat.

Do następnego 🙂

4 myśli w temacie “MINĄŁ LISTOPAD…

  1. Żałuję, że wcześniej nie wiedziałem o tej stronie… Mądry, interesujący artykuł, który ma wiele do zaoferowania i… Nie tylko ten, ale z pewnością wszystkie na tej stronie można tak określić! Ja zacząłem od tego, ale już spieszę przejrzeć resztę wpisów. Polecam i pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Te świnie marcepanowe to jakaś tradycja na święta. Można kupić też plaster takiej świni, niekoniecznie całą. Wibratory… Chyba w etosie leżą między artykułami kobiecymi i tabletka ellaone. Podoba mi się ich luz. Chcesz to kup, a jak nie to nie. Żadnego chowania czy kombinacji prawnych.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: