Czekałam na urlop, doczekałam się, pojechałam do Polski aby zrealizować jeden z moich celów. Ogólnie prawie wszystko poszło zgodnie z planem. Wróciliśmy z Panem Mężem do pracy i teraz inni mogą korzystać z wakacji. Trochę to dziwne dla mnie, że nie będziemy na urlopie jako ostatni 🙂 Droga do Polski poszła nam nad wyraz szybko.Czytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
Archiwa kategorii: to i owo
KURS
Jak wcześniej pisałam, nasza wizyta w Polsce odbyła się na potrzeby mojego kursu. Byliśmy w kraju dwa tygodnie i w weekend między nimi spędziłam w Jeleniej Górze szkoląc się w prosektorium. Opiszę tutaj mniej więcej jak to wyglądało. Do Jeleniej Góry (z kilku przyczyn) dotarliśmy bardzo późno, bo przed drugą w nocy. Zameldowaliśmy się wCzytaj dalej „KURS”
BYŁO, MINĘŁO…
Z jednych upałów będziemy jechać do drugich. Ledwo się trochę w Holandii ochłodziło a będziemy siedzieć w Polsce w fali gorąca. Jakoś to przeżyję. Plus taki, że wiem, jakie ubrania zabrać. Ale nie wiem, kiedy dokładnie wyjedziemy. Chcemy w poniedziałek. Muszę wszystko poprać, posprzątać dom, zmienić pościel, Pan Mąż ma sprzątanie auta na głowie iCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
MAŁE ZAKUPY Z „TEMU”
Już raz sobie powiedziałam, że na razie nic z tej platformy zakupowej nie potrzebuję. Za to Pan Mąż sprzątał swój pierdolnik i znalazł tarczę do rzutek, którą kiedyś kupił sobie w kringloopie. I przypomniało mi się, że chciał dokupić rzutki/ lotki (zwał jak zwał), więc odpaliłam aplikację… I oczy mi się zaświeciły na widok tychCzytaj dalej „MAŁE ZAKUPY Z „TEMU””
BYŁO, MINĘŁO…
Ostatnio przeczytałam takie zdanie: Ci, którzy nie przejmują się drobnymi problemami, nigdy nie spali w pokoju, w którym był jeden żywy komar… I w moim przypadku się właśnie nalot zaczął. O tyle dobrze, że jest tego dziadostwa mniej, niż w zeszłym roku. Jaka pogoda w Holandii? Mix: trochę deszczu, trochę słońca, trochę wiatru. Zapomniałam wstawićCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
PUDEŁKO NA TABLETKI
Sprzątałam porządnie kuchnię i myślałam co by tu zmienić, dodać, wyrzucić. Za wiele do zmian nie ma, ale za to stwierdziłam, że przydałoby mi się jakieś ładne pudełko na tabletki do zmywarki, bo te cały czas znajdowały się w opakowaniu sklepowym. Nie chciałam ich nigdzie chować, żeby zawsze były pod ręką a do tego potrzebnyCzytaj dalej „PUDEŁKO NA TABLETKI”
BYŁO, MINĘŁO…
Trochę czasu mi zajęło zabranie się za ten wpis, ale to dlatego, że musiałam poukładać wydarzenia zeszłego miesiąca, bo sporo się działo. Dzisiaj zatem będzie, jak zwykle, trochę codzienności, ale też napiszę co nieco o pracy, Dniu Króla i swoim mieście. Więc zaczynam. Na początku dodam, że wiosna w Holandii wybuchła nagle. Było jakoś takCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
PÓŹNOWIOSENNE „UMILACZE”
Chyba pierwszy raz od dłuższego czasu cieszę się ze zbliżającego się lata. Dlaczego? Bo w lipcu mamy urlop. Ta pora roku lada moment się pojawi a ja mam kilka fajnych polecajek, które pasują do czerwca, lipca i sierpnia, ale oczywiście nie tylko. Ostatnio naszło mnie (dzięki Tiktokowi) na upieczenie ciasta, mimo że jestem z wypiekamiCzytaj dalej „PÓŹNOWIOSENNE „UMILACZE””
CO KUPIŁAM WE FRANCJI
W Holandii nie ma Carrefoura. Lubię czasem zajrzeć w Polsce do tego hipermarketu, bo często można spotkać np tanie książki. Będąc we Francji, znalazłam w mieście gdzie nocowaliśmy (Fecamp) trzy te markety. W małym wieczorem zrobiliśmy szybkie zakupy a do dużego udaliśmy się na drugi dzień. Niektórzy (w tym też ja) tak mają, że musząCzytaj dalej „CO KUPIŁAM WE FRANCJI”
BYŁO, MINĘŁO…
W dzisiejszym wpisie będzie trochę zebranych zdjęć a mniej pisania. W tym roku styczeń i luty mało mnie interesowały. Czekałam na marzec, bo od tego miesiąca zaczęłam rok. Tak sobie wymyśliłam, ponieważ w marcu skończyłam lat 40 i mam zamiar pójść dalej do przodu po wyznaczone cele a mam je na razie dwa. W pracyCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
