MOJE JESIENNE UMILACZE

Podobno, gdy się pisze bloga, to warto od czasu do czasu taki wpis zrobić. Lubię czytać takie teksty u innych blogerek, bo zawsze coś tam ciekawego można wypatrzeć. No więc, ja też coś napiszę małego na ten temat, bo kilka rzeczy jesienią lubię. Przede wszystkim przed domem muszą stać jesienne rośliny. W tym roku mamCzytaj dalej „MOJE JESIENNE UMILACZE”

BYŁO, MINĘŁO…

Ale szybko mi ten wrzesień minął. Nie mogłam się go zresztą doczekać, bo wtedy miałam dwa tygodnie urlopu, który właśnie zakończyłam. Udało mi się wysępić u szefa dodatkowe dwa dni wolnego- piątek przed i poniedziałek po. Pan Mąż niestety do pracy musiał chodzić. Ja zostałam w domu, bo chciałam pomalować schody, położyć nowe dywaniki iCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

HOLENDERSKIE BUTY, CZYLI DREWNIANY SYMBOL KRAJU

Holenderskie „klompen”, to rodzaj drewnianych butów wykonanych częściowo, lub w całości z drewna. Zawsze mi się podobały i kiedyś na pewno sobie takie sprawię. A na razie odwiedziliśmy muzeum drewniaków w Zaanse Schaans i teraz będzie mała relacja z tego, bo to wymaga osobnego opisu. Mówi się na nie saboty, chodaki lub drewniaki. Z drewnaCzytaj dalej „HOLENDERSKIE BUTY, CZYLI DREWNIANY SYMBOL KRAJU”

BYŁO, MINĘŁO…

Coraz większymi krokami zbliża się najciemniejszy okres w roku. Jest to też mój ulubiony czas. Ulżyło mi, że sierpień wreszcie dobiegł końca, tym bardziej, że ostatnie dni były naprawdę ciepłe, co niestety mi przeszkadzało. Czekam na deszcz. Ostatnio kropiło tylko troszkę a zapowiadało się na porządną burzę. Było duszno, powietrze stało w miejscu a piorunyCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

TURECKI SKLEP JEST DUŻY

Zapewne pisałam już wcześniej o sklepie tureckim, który znajduje się w Hellevoetsluis. Zapewne pisałam też, że często robię tam zakupy i że są tam zawsze świeże owoce i warzywa. Jarzyny, które kupuję w większej ilości, mrożę i mam do zupy. Teraz ten sklep się zmienił. Kiedyś, gdy dopiero zamieszkałam w Hellevoetsluis, Turek- właściciel sklepu (dobrzeCzytaj dalej „TURECKI SKLEP JEST DUŻY”

BYŁO, MINĘŁO…

W lipcu się działo. Chodzi głównie o pracę. Czekają nas zmiany, ale po kolei. Ten wpis będzie trochę długi, bo chcę w nim zawrzeć wszystko to, co się wydarzyło. Zdjęć także będzie sporo. Zacznę od tego, że poprzednio zapomniałam opisać dwóch rzeczy. Przypomnę, że byliśmy na najstarszym belgijskim cmentarzu w Brugii. Przejeżdżaliśmy przez dwie dużeCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

RESTAURACJA POLONIA

Po wizycie w Schiedam, udaliśmy się załatwiać sprawy do Rotterdamu. Auto zaparkowaliśmy w jednym miejscu i udaliśmy się pieszo tu i tam. Kilometrów nawaliliśmy, więc poczuliśmy się głodni… Widziałam już wcześniej tę restaurację i nawet obserwuję jej profil na Facebooku. Mieliśmy ochotę na typowy polski obiad a tam zawsze jest zupa i kilka pozycji naCzytaj dalej „RESTAURACJA POLONIA”

W POSZUKIWANIU TORTOWNICY, CZYLI JAK SPIEPRZYĆ CIASTO…

Zachciało mi się upiec ciasto. Wpadłam na ten genialny pomysł, mimo tego, że mam zdolności spaprania nawet najprostszego przepisu. Ale za każdym razem łudzę się, że tym razem wyjdzie wszystko w stu procentach dobrze… Zacznę od początku. Lubię czytać bloga Kasi Tusk. I tam zobaczyłam przepis na letnie ciasto z truskawkami. Wydawał się banalnie prosty.Czytaj dalej „W POSZUKIWANIU TORTOWNICY, CZYLI JAK SPIEPRZYĆ CIASTO…”

BYŁO, MINĘŁO…

Mam strasznie mało czasu na wszystko. Dlaczego? Bo jesteśmy w szczycie sezonu pomidorowego i pracy od groma. Znowu jest ten czas, gdy wychodzę z magazynu ostatnia a w domu jestem o 18:00. I tak wkoło Macieju… Wpis z czerwcowymi zdjęciami sam się nie zrobi, a trochę się tego układało. Po pierwsze: pogoda. Lato w tymCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

CO NIECO Z TEMU

Jak to czasem bywa, znowu wyhaczyłam kilka gadżetów z „Temu”. Zaglądanie do tej platformy zakupowej wciąga. Zawsze coś mam w koszyku a potem robię selekcję. Dzisiaj dotarła paczka i pokażę co kupiłam. Wiadomo, jak się sprawy mają z rzeczami pochodzącymi z Chin. Natkniemy się na naprawdę ciekawe, fajne, przydatne i w miarę dobrej jakości klamotyCzytaj dalej „CO NIECO Z TEMU”