PIĄTE URODZINY BLOGA, MAŁE „WIOSENNE PORZĄDKI”+ KILKA POLECAJEK

Zupełnie zapomniałam, że to w lutym zaczęłam pisać swoje wywody w internecie. I nawet nie wiem, że to był 22 lutego. Dobrze, że WordPress o tym pamięta i dostałam dzisiaj tę informację. Uczciłam ten dzień sprzątaniem. Chyba pierwszy raz od kilku lat, luty jest dla mnie do zniesienia. Nie mam jakiejś chandry, nie snuję sięCzytaj dalej „PIĄTE URODZINY BLOGA, MAŁE „WIOSENNE PORZĄDKI”+ KILKA POLECAJEK”

BOSFOR- POLSKA KUCHNIA

Będąc ostatnio w Hadze w Madurodamie, poszliśmy na obiad do polskiej restauracji. Było już popołudnie, więc czas na jakiś posiłek. Pan Mąż chciał zjeść po polsku. Na szybko wyszukałam jakąś knajpę. Już raz jedliśmy w Rotterdamie w polskiej restauracji i szczerze mówiąc dupy nie urwało. Zresztą pisałam o tym tutaj. W Holandii jest spora ilośćCzytaj dalej „BOSFOR- POLSKA KUCHNIA”

BYŁO, MINĘŁO…

Pisząc ten post, myślę sobie, jak tu przeżyć luty. Ludzie nie lubią listopada. Ja uwielbiam. Dla mnie najkrótszy luty jest najgorszy. Człowiek jeszcze się toczy przez ostatki zimy. Piszę „ostatki”, bo w Holandii na szczęście wiosna szybko się pojawia. W weekend widziałam już pierwsze żonkile. W styczniu zawitała zima. Była to chyba niedziela, jeszcze nocCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

TRZECI KRINGLOOP

W moim mieście do tej pory były dwa krongloopy. Jeden bliżej mojego domu- droższy a drugi dalej i bardzo tani, z wieloma rzeczami do wyboru i mój ulubiony.  Zaglądam tam regularnie, co zresztą tutaj opisuję. Będąc w Actionie moje oczy przykuła witryna sklepowa znajdująca się na przeciwko. Na piętrze znajdował się Bristol – sklep głównieCzytaj dalej „TRZECI KRINGLOOP”

BYŁO, MINĘŁO…

Cieszę się, skończył się grudzień i ogólnie ten rok. Nie miałam ochoty na świętowanie, ale wyszło inaczej i nie było jednak źle. Było fajnie. Choinki jednak nie chciałam ubierać, ale Pan Mąż nalegał. Pomogła mi siostra. W domu pojawiły się też inne dekoracje bożonarodzeniowe. O całym roku nie ma za wiele co pisać, bo nieCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

PREZENTY

Zaczął się czas prezentów. Jak co roku, dostajemy od firmy upominki. Do tej pory były to gotowe pudła, w których dla wszystkich było to samo. W tym roku zaszła zmiana, bo nowy właściciel szklarni ma inną koncepcję, jeśli chodzi o gwiazdkowe prezenty. I było to dla nas zaskoczenie, ale bardzo pozytywne. Niecały miesiąc temu, każdyCzytaj dalej „PREZENTY”

JARMARK W MAASTRICHT

Od jakiegoś czasu staramy się co roku odwiedzać jakiś jarmark bożonarodzeniowy. W tym roku padło na stolicę Limburgii, czyli Maastricht. W mediach społecznościowych był bardzo chwalony, więc postanowiłam sprawdzić, czy to prawda. O samym mieście nie będę nic pisać, bo jeszcze go nie zwiedziłam. Jest to dopiero w planach, tak jak i cała Limburgia. SkupięCzytaj dalej „JARMARK W MAASTRICHT”

OD SIOSTRY

Do Europy na święta przyleciała moja siostra z mężem z Kanady. Nie widziałyśmy się parę lat. Lądowali w Amsterdamie i kilka dni spędzili u nas, m.in zwiedzając. Boże Narodzenie spędzi w Polsce z rodzicami i resztą rodziny. My zostajemy u siebie. Przywiozła mi kilka rzeczy z Kanady i nie tylko. Parę tygodni temu odbyła zCzytaj dalej „OD SIOSTRY”

W POSZUKIWANIU LAMPEK CHOINKOWYCH

Nie mam jeszcze nastroju tak świątecznego, żeby ubierać choinkę, czy wieszać lampki przed domem. Czekam z tym około tygodnia przed świętami. W domu jednak mam powieszone dwa rodzaje światełek: w oknie kuchennym i salonie. A w koszyku znajdują się mandarynki, bo one mi smakują najbardziej w tym okresie. Chciałam jeszcze ustroić pokój, którego okno wychodziCzytaj dalej „W POSZUKIWANIU LAMPEK CHOINKOWYCH”

BYŁO, MINĘŁO…

Najwyższa pora napisać co nieco o poprzednim miesiącu. Trochę się wydarzyło, następują zmiany a ja się cieszę, że przede mną już tylko grudzień i wreszcie zacznie się nowy rok i jeszcze więcej zmian. A przynajmniej mam taką nadzieję. Przed nami, w pracy druga część przygotowania szklarni na nowe sadzonki pomidorów. Najpierw było duże sprzątanie, czyliCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”