MINĄŁ PAŹDZIERNIK

Wpis podsumowujący trochę z opóźnieniem, bo już 5 listopada. Ale to nic, trochę zdjęć się nazbierało 🙂 Czekałam na te krótsze dni i długie ciemne noce. Nadeszły! Chyba tylko ja się na ich widok cieszę. W Holandii pada i wieje. Wszyscy marudzą, bo po  złotej jesieni nie ma śladu. Wszyscy marudzą, bo deszcz. Bo nieCzytaj dalej „MINĄŁ PAŹDZIERNIK”

JESIENNY NASTRÓJ

Aż trudno uwierzyć, że już listopad. Jeszcze niedawno, wydawałoby się, że był wrzesień. Ale ja się cieszę. Cieszę się, że mogę godzinę dłużej spać, chociaż wiem, że wielu osobom zmiana czasu przeszkadza. Cieszę się na długie i ciemne wieczory i na deszcz. Ustroić musiałam oczywiście dom na tę porę roku. Oprócz ozdób zeszłorocznych, pojawiło sięCzytaj dalej „JESIENNY NASTRÓJ”

ULUBIEŃCY Z LIDLA

Nie raz pisałam, że najbardziej lubię robić zakupy w Lidlu, bo tam mam to, co potrzebuję. Nie chodzi tylko o produkty spożywcze, ale też chemię i rzeczy do domu. Dzisiaj będzie głównie o ulubionej marce niemieckiej – Cien. Trochę czasu minęło zanim przekonałam się do tej marki. Mieszkając w Polsce, bardzo rzadko coś z niejCzytaj dalej „ULUBIEŃCY Z LIDLA”

KATALOG

Sąsiadka przyniosła mi ostatnio katalog marki kosmetycznej Oriflame. Firma znana każdemu. Myślałam, że to ona jest konsultantką, ale nie. Jest nią sąsiadka z przeciwka. Wzięłam katalog i z ciekawością przejrzałam, bo dawno z Oriflame nie miałam do czynienia. Do tej pory korzystałam z Avonu, gdzie katalogi polskie były zazwyczaj dostępne w polskim sklepie. Z holenderskichCzytaj dalej „KATALOG”

MINĄŁ WRZESIEŃ…

Czekałam na ten miesiąc i się doczekałam. Fajny był, bo miałam 3 tygodnie urlopu, ciekawe wakacje i wreszcie nastała jesień. Napiszę tu kilka zdań, co ciekawego się wydarzyło. Na początku miesiąca w naszym mieście odbył się Food Truck Festival. Pojechaliśmy z Panem Mężem zobaczyć, co tam ciekawego można było zjeść. Nie było jedzenia z różnychCzytaj dalej „MINĄŁ WRZESIEŃ…”

PAMIĄTKI Z WAKACJI

Gdy odwiedzam jakieś miejsce, zawsze przywożę ze sobą magnes na pamiątkę. Więcej nie potrzebuję. Ale tym razem zrobiłam wyjątek. W końcu Tunezja, to nie kolejne odwiedzone miasto w Holandii. Od razu zaznaczę, że Susy nie zwiedzaliśmy (chociaż byliśmy poza hotelem, ale o tym następnym razem) i nie buszowaliśmy po sklepach. I już myślałam, że wrócęCzytaj dalej „PAMIĄTKI Z WAKACJI”

ROŚLINY, KTÓRE WIDZIAŁAM W TUNEZJI

Jeśli myśli się o Afryce, to pierwsze co przychodzi do głowy, to palmy. Jedne z roślin, które uwielbiam. W Holandii jest ich dużo, bo są mrozoodporne. Sama ma dwie, ale jeszcze malutkie. Dlatego rozglądałam się dookoła podziwiając tunezyjskie okazy. Wokoło hotelu, na plaży i mieście było ich ogrom. To nie były te kokosowe, ale równieCzytaj dalej „ROŚLINY, KTÓRE WIDZIAŁAM W TUNEZJI”

POSIŁKI W HOTELOWEJ RESTAURACJI

Zanim napiszę konkretniej, co jedliśmy, przypomnę, że cały czas chodzi o Tunezję. Wpis o naszym urlopie podzieliłam na kilka części, bo uważam, że jest o czym pisać mimo, że nie było to typowe zwiedzanie włóczykija. Tym razem będzie o jedzeniu. Jest to ciekawy temat a i ja sama byłam ciekawa, co będę mogła spróbować. TrochęCzytaj dalej „POSIŁKI W HOTELOWEJ RESTAURACJI”

MINĄŁ SIERPIEŃ…

Wreszcie wrzesień, na który czekałam, bo urlop. Lato się jednak jeszcze nie kończy, bo pierwsze dni nowego miesiąca przyniosły wysoką temperaturę. Wychodzi więc na to, że ostatni tydzień pracy zakończy się gorącem i urlop zacznie się gorącem, bo będziemy w ciepłym kraju. Zdjęć trochę mi się w telefonie nazbierało. Zacznę od tego, że, gdy oknaCzytaj dalej „MINĄŁ SIERPIEŃ…”

CZY HOLENDRZY SĄ NAPRAWDĘ SKĄPI?

Jest takie powiedzenie: „Gdy się Holender rodził, to Żyd płakał”. Żydzi od dziejów umieją podwajać majątki, nie boją się lichwy, wymyślili obligacje korporacyjne. Mają pieniądze i tu nagle urosła im konkurencja w postaci Holendrów. Napiszę, jak ja to widzę i przytoczę dwie anegdoty. Zanim na dobre zadomowiłam się w Holandii, wiele słyszałam i czytałam naCzytaj dalej „CZY HOLENDRZY SĄ NAPRAWDĘ SKĄPI?”