Dzisiejszy wpis będzie o tym, jak zapakowaliśmy tyłki do auta i ruszyliśmy do Belgii, a dokładniej- Walencji. Nie obyło się bez kilku przygód, ale chociaż było jeszcze ciekawiej. Na szczęście nie działo się nic złego. Już dużo wcześniej szukałam domku do wynajęcia gdzieś w lesie, gdzie słychać by było tylko ptaki. Znalazłam fajną ofertę, boCzytaj dalej „WYJAZD W ARDENY”
