BUFFETKAST

Czyli kredens. Już dawno chciałam go kupić. W kringloopie nie było takiego, jaki by mi odpowiadał. Na Marketplace owszem- mnóstwo. Ale albo drogie albo za daleko. Zacznę od tego, że zepsuła się nam lodówka. Nie była kupiona przez nas. Pisałam już kiedyś, że nasz dom był wynajmowany jako mieszkanie firmowe dla pracowników z Polski. PodczasCzytaj dalej „BUFFETKAST”

ZAKUPY W HEMIE I DROGERII INTERNETOWEJ

Bardzo lubię sklep Hema. Nie jest typową drogerią, bo znajdziemy w nim m.in artykuły papiernicze, ubrania a nawet można tam zjeść ciastko i napić się kawy. Ja tam zaglądam po maseczki. Dawno mnie w Hemie nie było, bo nie mam do niej po drodze. Będąc w Schiedam, mijałam ten sklep i postanowiłam wejść i zobaczyć,Czytaj dalej „ZAKUPY W HEMIE I DROGERII INTERNETOWEJ”

BYŁO, MINĘŁO…

W lipcu się działo. Chodzi głównie o pracę. Czekają nas zmiany, ale po kolei. Ten wpis będzie trochę długi, bo chcę w nim zawrzeć wszystko to, co się wydarzyło. Zdjęć także będzie sporo. Zacznę od tego, że poprzednio zapomniałam opisać dwóch rzeczy. Przypomnę, że byliśmy na najstarszym belgijskim cmentarzu w Brugii. Przejeżdżaliśmy przez dwie dużeCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

RESTAURACJA POLONIA

Po wizycie w Schiedam, udaliśmy się załatwiać sprawy do Rotterdamu. Auto zaparkowaliśmy w jednym miejscu i udaliśmy się pieszo tu i tam. Kilometrów nawaliliśmy, więc poczuliśmy się głodni… Widziałam już wcześniej tę restaurację i nawet obserwuję jej profil na Facebooku. Mieliśmy ochotę na typowy polski obiad a tam zawsze jest zupa i kilka pozycji naCzytaj dalej „RESTAURACJA POLONIA”

SCHIEDAM I JEGO WIATRAKI

Do Schiedamu pojechaliśmy, bo trzeba było to i owo załatwić. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale żeby nie było, że byliśmy tam na próżno, to postanowiliśmy zwiedzić jeden z wiatraków. Miasteczko leży bardzo blisko Rotterdamu. Powstało w XIII wieku nad rzeką Schie. Zbudowano na niej tamę (hol. dam), dlatego taka nazwa miasta 🙂 KiedyśCzytaj dalej „SCHIEDAM I JEGO WIATRAKI”

ZDOBYCZE Z ACTION

Wpadłam po pracy do Actiona (dobrze, że jest otwarty do 20:00), bo skończyły mi się maski w płachcie do twarzy. Wiem, że zawsze znajdę tam te ulubione, czyli nawilżające. Obczaiłam też inne produkty. U nas w mieście, Action stał się nieco ubogi. Widziałam teraz mnóstwo perfum, np z postaciami z Króla Lwa albo obrazkami przedstawiającymiCzytaj dalej „ZDOBYCZE Z ACTION”

W POSZUKIWANIU TORTOWNICY, CZYLI JAK SPIEPRZYĆ CIASTO…

Zachciało mi się upiec ciasto. Wpadłam na ten genialny pomysł, mimo tego, że mam zdolności spaprania nawet najprostszego przepisu. Ale za każdym razem łudzę się, że tym razem wyjdzie wszystko w stu procentach dobrze… Zacznę od początku. Lubię czytać bloga Kasi Tusk. I tam zobaczyłam przepis na letnie ciasto z truskawkami. Wydawał się banalnie prosty.Czytaj dalej „W POSZUKIWANIU TORTOWNICY, CZYLI JAK SPIEPRZYĆ CIASTO…”

BYŁO, MINĘŁO…

Mam strasznie mało czasu na wszystko. Dlaczego? Bo jesteśmy w szczycie sezonu pomidorowego i pracy od groma. Znowu jest ten czas, gdy wychodzę z magazynu ostatnia a w domu jestem o 18:00. I tak wkoło Macieju… Wpis z czerwcowymi zdjęciami sam się nie zrobi, a trochę się tego układało. Po pierwsze: pogoda. Lato w tymCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

„PRZYJACIÓŁKA”- B.A. PARIS

Bardzo lubię książki tej autorki. Mam za sobą kilka przeczytanych i kilka na moim regale. Szczerze napiszę, że do tej pory tylko jedna książka B.A. Paris mi nie podeszła i do tej pory nie rozumiem o co w niej chodzi. B.A. Paris to autorka bestsellerowych thrillerów psychologicznych, które posiadają też wątki kryminalne. Kiedyś bym nieCzytaj dalej „„PRZYJACIÓŁKA”- B.A. PARIS”

CO NIECO Z TEMU

Jak to czasem bywa, znowu wyhaczyłam kilka gadżetów z „Temu”. Zaglądanie do tej platformy zakupowej wciąga. Zawsze coś mam w koszyku a potem robię selekcję. Dzisiaj dotarła paczka i pokażę co kupiłam. Wiadomo, jak się sprawy mają z rzeczami pochodzącymi z Chin. Natkniemy się na naprawdę ciekawe, fajne, przydatne i w miarę dobrej jakości klamotyCzytaj dalej „CO NIECO Z TEMU”