Wreszcie skończyłam czytać tę książkę. Jest to swego rodzaju ulga, bo jest psychicznie przytłaczająca. Czytanie zajęło mi to około dwóch miesięcy. Kilka razy to odkładałam żeby… odpocząć. Krótkie przerwy były potrzebne, ale nie było mowy o tym, żeby już w ogóle do niej nie wracać. Autorka „Służących do wszystkiego” wraca do tematu wiejskich kobiet, aleCzytaj dalej „„CHŁOPKI”, OPOWIEŚĆ O NASZYCH BABKACH”
Archiwa autora: polskiwiatrak
NOWY KOLOR STOLIKA
Już dawno temu ubzdurało mi się, że chcę mieć stolik za oparciem kanapy, na nim sporych rozmiarów lampa, jakiś kwiatek… Coś na wzór tych amerykańskich salonów w filmach. No i mam taki stolik. Kanapa nowa dopiero przyjedzie. Musi być nowa, bo ta teraźniejsza jest już mocno przetarta, zniszczona. Nie będzie mi pasowała do nowego koloruCzytaj dalej „NOWY KOLOR STOLIKA”
HOLENDERSKIE BUTY, CZYLI DREWNIANY SYMBOL KRAJU
Holenderskie „klompen”, to rodzaj drewnianych butów wykonanych częściowo, lub w całości z drewna. Zawsze mi się podobały i kiedyś na pewno sobie takie sprawię. A na razie odwiedziliśmy muzeum drewniaków w Zaanse Schaans i teraz będzie mała relacja z tego, bo to wymaga osobnego opisu. Mówi się na nie saboty, chodaki lub drewniaki. Z drewnaCzytaj dalej „HOLENDERSKIE BUTY, CZYLI DREWNIANY SYMBOL KRAJU”
ZAANSE SCHANS
To miejsce chciałam odwiedzić już w zeszłym roku, ale jak zwykle wypadało coś innego do zobaczenia. Wreszcie postanowiliśmy tam pojechać. Po drodze zobaczyliśmy Zandaam i słynny hotel Inntel. Teraz czas na wpis o słynnym skansenie i czy faktycznie jest tam tak ładnie, jak to opisują w internetach. Do powstania tego skansenu przyczynił się architekt JaapCzytaj dalej „ZAANSE SCHANS”
BYŁO, MINĘŁO…
Coraz większymi krokami zbliża się najciemniejszy okres w roku. Jest to też mój ulubiony czas. Ulżyło mi, że sierpień wreszcie dobiegł końca, tym bardziej, że ostatnie dni były naprawdę ciepłe, co niestety mi przeszkadzało. Czekam na deszcz. Ostatnio kropiło tylko troszkę a zapowiadało się na porządną burzę. Było duszno, powietrze stało w miejscu a piorunyCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
HOTEL W ZAANDAM
W sobotę wybraliśmy się na zwiedzanie. Padło na miejscowość Zaandam i słynny hotel Inntel. Z tym, że nie było to oglądanie całej miejscowości, bo chciałam tylko zobaczyć ten budynek. W planach był skansen z wiatrakami. Ten weekendowy wypad podzielę na trzy części, bo każda zasługuje na osobne wpisy. Najpierw opiszę wyżej wymieniony hotel (znalazłam trochęCzytaj dalej „HOTEL W ZAANDAM”
TURECKI SKLEP JEST DUŻY
Zapewne pisałam już wcześniej o sklepie tureckim, który znajduje się w Hellevoetsluis. Zapewne pisałam też, że często robię tam zakupy i że są tam zawsze świeże owoce i warzywa. Jarzyny, które kupuję w większej ilości, mrożę i mam do zupy. Teraz ten sklep się zmienił. Kiedyś, gdy dopiero zamieszkałam w Hellevoetsluis, Turek- właściciel sklepu (dobrzeCzytaj dalej „TURECKI SKLEP JEST DUŻY”
BUFFETKAST
Czyli kredens. Już dawno chciałam go kupić. W kringloopie nie było takiego, jaki by mi odpowiadał. Na Marketplace owszem- mnóstwo. Ale albo drogie albo za daleko. Zacznę od tego, że zepsuła się nam lodówka. Nie była kupiona przez nas. Pisałam już kiedyś, że nasz dom był wynajmowany jako mieszkanie firmowe dla pracowników z Polski. PodczasCzytaj dalej „BUFFETKAST”
ZAKUPY W HEMIE I DROGERII INTERNETOWEJ
Bardzo lubię sklep Hema. Nie jest typową drogerią, bo znajdziemy w nim m.in artykuły papiernicze, ubrania a nawet można tam zjeść ciastko i napić się kawy. Ja tam zaglądam po maseczki. Dawno mnie w Hemie nie było, bo nie mam do niej po drodze. Będąc w Schiedam, mijałam ten sklep i postanowiłam wejść i zobaczyć,Czytaj dalej „ZAKUPY W HEMIE I DROGERII INTERNETOWEJ”
BYŁO, MINĘŁO…
W lipcu się działo. Chodzi głównie o pracę. Czekają nas zmiany, ale po kolei. Ten wpis będzie trochę długi, bo chcę w nim zawrzeć wszystko to, co się wydarzyło. Zdjęć także będzie sporo. Zacznę od tego, że poprzednio zapomniałam opisać dwóch rzeczy. Przypomnę, że byliśmy na najstarszym belgijskim cmentarzu w Brugii. Przejeżdżaliśmy przez dwie dużeCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
