Po wizycie w Schiedam, udaliśmy się załatwiać sprawy do Rotterdamu. Auto zaparkowaliśmy w jednym miejscu i udaliśmy się pieszo tu i tam. Kilometrów nawaliliśmy, więc poczuliśmy się głodni… Widziałam już wcześniej tę restaurację i nawet obserwuję jej profil na Facebooku. Mieliśmy ochotę na typowy polski obiad a tam zawsze jest zupa i kilka pozycji naCzytaj dalej „RESTAURACJA POLONIA”
Archiwa autora: polskiwiatrak
SCHIEDAM I JEGO WIATRAKI
Do Schiedamu pojechaliśmy, bo trzeba było to i owo załatwić. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale żeby nie było, że byliśmy tam na próżno, to postanowiliśmy zwiedzić jeden z wiatraków. Miasteczko leży bardzo blisko Rotterdamu. Powstało w XIII wieku nad rzeką Schie. Zbudowano na niej tamę (hol. dam), dlatego taka nazwa miasta 🙂 KiedyśCzytaj dalej „SCHIEDAM I JEGO WIATRAKI”
ZDOBYCZE Z ACTION
Wpadłam po pracy do Actiona (dobrze, że jest otwarty do 20:00), bo skończyły mi się maski w płachcie do twarzy. Wiem, że zawsze znajdę tam te ulubione, czyli nawilżające. Obczaiłam też inne produkty. U nas w mieście, Action stał się nieco ubogi. Widziałam teraz mnóstwo perfum, np z postaciami z Króla Lwa albo obrazkami przedstawiającymiCzytaj dalej „ZDOBYCZE Z ACTION”
W POSZUKIWANIU TORTOWNICY, CZYLI JAK SPIEPRZYĆ CIASTO…
Zachciało mi się upiec ciasto. Wpadłam na ten genialny pomysł, mimo tego, że mam zdolności spaprania nawet najprostszego przepisu. Ale za każdym razem łudzę się, że tym razem wyjdzie wszystko w stu procentach dobrze… Zacznę od początku. Lubię czytać bloga Kasi Tusk. I tam zobaczyłam przepis na letnie ciasto z truskawkami. Wydawał się banalnie prosty.Czytaj dalej „W POSZUKIWANIU TORTOWNICY, CZYLI JAK SPIEPRZYĆ CIASTO…”
BYŁO, MINĘŁO…
Mam strasznie mało czasu na wszystko. Dlaczego? Bo jesteśmy w szczycie sezonu pomidorowego i pracy od groma. Znowu jest ten czas, gdy wychodzę z magazynu ostatnia a w domu jestem o 18:00. I tak wkoło Macieju… Wpis z czerwcowymi zdjęciami sam się nie zrobi, a trochę się tego układało. Po pierwsze: pogoda. Lato w tymCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
„PRZYJACIÓŁKA”- B.A. PARIS
Bardzo lubię książki tej autorki. Mam za sobą kilka przeczytanych i kilka na moim regale. Szczerze napiszę, że do tej pory tylko jedna książka B.A. Paris mi nie podeszła i do tej pory nie rozumiem o co w niej chodzi. B.A. Paris to autorka bestsellerowych thrillerów psychologicznych, które posiadają też wątki kryminalne. Kiedyś bym nieCzytaj dalej „„PRZYJACIÓŁKA”- B.A. PARIS”
CO NIECO Z TEMU
Jak to czasem bywa, znowu wyhaczyłam kilka gadżetów z „Temu”. Zaglądanie do tej platformy zakupowej wciąga. Zawsze coś mam w koszyku a potem robię selekcję. Dzisiaj dotarła paczka i pokażę co kupiłam. Wiadomo, jak się sprawy mają z rzeczami pochodzącymi z Chin. Natkniemy się na naprawdę ciekawe, fajne, przydatne i w miarę dobrej jakości klamotyCzytaj dalej „CO NIECO Z TEMU”
CEMETERY OF THE SKULL, CZYLI NAJSTARSZY BELGIJSKI CMENTARZ
Lubię nekropolię. W Polsce zawsze tam zaglądam. Czasem wtedy, gdy jest ciemno. Nie boję się. To znaczy, jest mały dreszczyk strachu, ale zawsze powtarzam, że trzeba bać się żywych, nie umarłych. Dlatego, gdy dowiedziałam się o tym cmentarzu, wiedziałam, że muszę go zobaczyć. Centrale Begraafplaats Assebroek, zwany także Cmentarzem Czaszki, jest najstarszym w Belgii. ZnajdujeCzytaj dalej „CEMETERY OF THE SKULL, CZYLI NAJSTARSZY BELGIJSKI CMENTARZ”
BIEDA
Już jakiś czas temu pisałam, że zaczęłam częściej zaglądać do dużego holenderskiego supermarketu- Jumbo. Towar jest tam dużo bardziej zróżnicowany, niż np w Lidlu czy Albert Hijn. Jest też bardzo dużo promocji i przecen i o tym dzisiaj kilka słów. Nasz dobry znajomy i jego żona chwalą sobie Jumbo. I to właśnie od nich dowiedziałamCzytaj dalej „BIEDA”
BYŁO, MINĘŁO…
Ledwo się zorientowałam, że maj już zniknął i pojawił się nagle czerwiec. Czas leci bardzo szybko. Kończy się weekend i nastaje znowu piątek i sobota. Tego lata mam dopracowane plany. Przede wszystkim urlop chcę wziąć w połowie sierpnia a nie jak to zazwyczaj bywało, we wrześniu. Potrzebuję dwóch tygodni wolnego, ale nie będzie to żadnaCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
