DWA SŁOICZKI…

…czyli wpis o tym, co tym razem wyszperałam w kringloopie. Być może to pokazywanie rzeczy z drugiej ręki, które można upolować za centy, jest trochę nudne, ale chcę tutaj czasem pokazać, że nie warto kupować tylko nowe. Przecież bardzo często rzeczy z drugiej ręki mają świetną jakość i przede wszystkim nie są obciążeniem dla portfela.Czytaj dalej „DWA SŁOICZKI…”

PUDEŁKO NA TABLETKI

Sprzątałam porządnie kuchnię i myślałam co by tu zmienić, dodać, wyrzucić. Za wiele do zmian nie ma, ale za to stwierdziłam, że przydałoby mi się jakieś ładne pudełko na tabletki do zmywarki, bo te cały czas znajdowały się w opakowaniu sklepowym. Nie chciałam ich nigdzie chować, żeby zawsze były pod ręką a do tego potrzebnyCzytaj dalej „PUDEŁKO NA TABLETKI”

TRZECI KRINGLOOP

W moim mieście do tej pory były dwa krongloopy. Jeden bliżej mojego domu- droższy a drugi dalej i bardzo tani, z wieloma rzeczami do wyboru i mój ulubiony.  Zaglądam tam regularnie, co zresztą tutaj opisuję. Będąc w Actionie moje oczy przykuła witryna sklepowa znajdująca się na przeciwko. Na piętrze znajdował się Bristol – sklep głównieCzytaj dalej „TRZECI KRINGLOOP”

SÓL I PIEPRZ

Mieliśmy komplet solniczki i pieprzniczki. Małe, szklane buteleczki z napisami po angielsku. Przy przeprowadzce do nowego domu pieprzniczka się gdzieś zapodziała. Sól została, ale papugi sobie ją upodobały i się bawiły aż stłukły. Pieprz od tamtej pory był w gotowych buteleczkach z Lidla a sól… No cóż, korzystaliśmy z większego pojemnika, do którego była przesypywana.Czytaj dalej „SÓL I PIEPRZ”

SZUKAŁAM SPODNI

Stwierdziłam, że potrzebuję porządnej pary spodni. Konkretnie chodziło o jeansy. Stwierdziłam też, że nie pójdę do sklepu sieciowego. Wpadłam na pomysł, że poszukam spodni w kringloopie. Jeansy były, a jakże. Różne modele i te z prawdziwego jeansu też. Ale co z tego, skoro nie było mojego rozmiaru. Koniec końców wyszłam bez spodni, ale jak zawszeCzytaj dalej „SZUKAŁAM SPODNI”

POSZŁAM TYLKO PO LAMPKI…

Chciałam kupić lampki choinkowe, ale na baterie, bo jeszcze jedne przydałyby się przed domem. W tym celu udałam się do kringloopa. Nawet tam, niemal wszystkie ozdoby świąteczne były wykupione. Lampki jakieś były, ale na prąd. Takich nie potrzebowałam. I gdy tak grzebałam wśród światełek, wpadły mi w ręce takie jedne, w sumie mało świąteczne. NaCzytaj dalej „POSZŁAM TYLKO PO LAMPKI…”

GADŻETY DO KUCHNI

W sobotę po pracy, wstąpiłam do kringloopa. W internecie sprawdziłam godzinę zamknięcia i okazało się, że teraz otwarty jest dłużej, bo do 16:00. Chciałam kupić tylko jeden pojemnik… Ale jak to zwykle bywa, wyszperałam parę innych rzeczy. Tylko do kuchni i tylko takich, które na pewno mi się przydadzą. Na pierwszy ogień poszedł szklany pojemnikCzytaj dalej „GADŻETY DO KUCHNI”

NIE BYŁAM…

dawno w kringloopie. Kringloopie w moim mieście. Moim ulubionym kringloopie. Dzisiaj piątek i mieliśmy wolne w pracy, bo miała przyjechać maszyna usuwająca liście z podłoża. Pojechaliśmy do „dziada” szukać krzeseł na imprezę, bo niestety nie posiadam aż tylu. Organizujemy Halloween i będzie nas w sumie 8 osób. Potrzebuję trzech krzeseł, najlepiej rozkładanych. Znalazłam w kringloopieCzytaj dalej „NIE BYŁAM…”

PIERDOŁY Z KRINGLOOPA

Po całkiem długiej przerwie, wybraliśmy się do sklepu z używanymi rzeczami, tego mojego ulubionego. Zaraz przed Bożym Narodzeniem w Holandii był lockdown i pozamykali sklepy. Dlatego teraz stwierdziłam, że może czas się wybrać do kringloopa, tym bardziej, że Niderlandy już o covidzie zapomniały. Czy było coś ciekawego? Raczej nie. Myślałam, że po tak długiej przerwieCzytaj dalej „PIERDOŁY Z KRINGLOOPA”