W POSZUKIWANIU PAPUŻKI

Jak już pisałam poprzednio, kot Skalpel zabił mi ptaka. Miałam parkę: samczyka Mundka i samiczkę Eluśkę. Niestety życie straciła Elusia. Samczyk nie mógł być sam, więc szukałam dla niego nowej partnerki. Z tym, że oni naprawdę tworzyli parę. I nie byłam pewna, jak Mundek i czy w ogóle zaakceptuje nową samiczkę. Chciałam kupić taką koloruCzytaj dalej „W POSZUKIWANIU PAPUŻKI”

BYŁO, MINĘŁO…

Kwiecień był raczej intensywnym miesiącem. Zaczęłam z dobrymi znajomymi jeździć rowerem i odkrywać zakamarki miasteczka, w pracy zaczął się zbiór pomidorów a w naszym domu doszło do morderstwa. Ale po kolei… Mamy już ścinkę pomidorów a co za tym idzie, wreszcie nie muszę kupować tych warzyw, przynoszę sobie z pracy i tylko one mi smakują.Czytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

O TYM, CO ROBILIŚMY W DZIEŃ KRÓLA

Dzień Króla, czyli uwielbiany przez Holendrów Koningsdag, wypadał w sobotę. Lubię to święto, mimo że władca Holandii nie jest moim królem. Nie było opcji żeby w ten dzień siedzieć w domu, jak stare dziady. Już kiedyś opisałam jak wygląda ten dzień. Przypomnę tylko, że Holendrzy balują wtedy na całego. To jest chyba jedyny taki dzieńCzytaj dalej „O TYM, CO ROBILIŚMY W DZIEŃ KRÓLA”

BYŁO, MINĘŁO…

Marzec, to był urlop, na który czekałam. Około półtora roku temu byliśmy w Polsce i teraz kolejny raz trzeba było się tam pojawić i spotkać z rodziną. Nie był to przymus, czy załatwianie pilnych spraw. Chodziło o kościelną i rodzinną uroczystość. Początek marca, to pojawienie się w supermarketach ogromnych ilości czekoladowych jaj i jajeczek. TeCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

GADŻETY NA PODRÓŻ

Postanowiłam przed podróżą do Polski kupić kilka gadżetów do auta i nie tylko, które ułatwią nam jazdę i urlop. Skorzystałam z Temu i zobaczymy, czy te rzeczy zdadzą egzamin. Robiąc ten wpis, czekam na kuriera. Ma przybyć z ważną dla mnie przesyłką, którą muszę zabrać do Polski. Jest to prezent na chrzest. Zamówiłam już wcześniej,Czytaj dalej „GADŻETY NA PODRÓŻ”

BYŁO, MINĘŁO…

Wreszcie marzec i czuć czasem powiew wiosny. Piszę – czasem, bo w ostatnich dniach pogoda była raczej jesienna. Holandię nawiedził nawet sztorm Louis, z porywami około 110km/h na wybrzeżu. W pracy usłyszeliśmy smutne wieści. Pisałam już o tym, że pracowałam z osobami, które nadużywały alkoholu, a konkretniej, to po prostu piły podczas wykonywania swoich obowiązków.Czytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”

CO Z TYM ACTIONEM?

Sieć sklepów Action wyrasta w Polsce, jak grzyby po deszczu. Ja ją poznałam tutaj i wtedy jeszcze nie było takiego szału, jak teraz. No właśnie… Mam wrażenie, że w Polsce te sklepy są lepiej wyposażone, niż w Holandii. Oglądam sobie te TikToki i widzę, jakie dziewczyny pokazują fajne rzeczy, które kupiły. Podam przykład dwóch rzeczy,Czytaj dalej „CO Z TYM ACTIONEM?”