Coraz większymi krokami zbliża się najciemniejszy okres w roku. Jest to też mój ulubiony czas. Ulżyło mi, że sierpień wreszcie dobiegł końca, tym bardziej, że ostatnie dni były naprawdę ciepłe, co niestety mi przeszkadzało. Czekam na deszcz. Ostatnio kropiło tylko troszkę a zapowiadało się na porządną burzę. Było duszno, powietrze stało w miejscu a piorunyCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
Archiwa kategorii: to i owo
TURECKI SKLEP JEST DUŻY
Zapewne pisałam już wcześniej o sklepie tureckim, który znajduje się w Hellevoetsluis. Zapewne pisałam też, że często robię tam zakupy i że są tam zawsze świeże owoce i warzywa. Jarzyny, które kupuję w większej ilości, mrożę i mam do zupy. Teraz ten sklep się zmienił. Kiedyś, gdy dopiero zamieszkałam w Hellevoetsluis, Turek- właściciel sklepu (dobrzeCzytaj dalej „TURECKI SKLEP JEST DUŻY”
BYŁO, MINĘŁO…
W lipcu się działo. Chodzi głównie o pracę. Czekają nas zmiany, ale po kolei. Ten wpis będzie trochę długi, bo chcę w nim zawrzeć wszystko to, co się wydarzyło. Zdjęć także będzie sporo. Zacznę od tego, że poprzednio zapomniałam opisać dwóch rzeczy. Przypomnę, że byliśmy na najstarszym belgijskim cmentarzu w Brugii. Przejeżdżaliśmy przez dwie dużeCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
RESTAURACJA POLONIA
Po wizycie w Schiedam, udaliśmy się załatwiać sprawy do Rotterdamu. Auto zaparkowaliśmy w jednym miejscu i udaliśmy się pieszo tu i tam. Kilometrów nawaliliśmy, więc poczuliśmy się głodni… Widziałam już wcześniej tę restaurację i nawet obserwuję jej profil na Facebooku. Mieliśmy ochotę na typowy polski obiad a tam zawsze jest zupa i kilka pozycji naCzytaj dalej „RESTAURACJA POLONIA”
W POSZUKIWANIU TORTOWNICY, CZYLI JAK SPIEPRZYĆ CIASTO…
Zachciało mi się upiec ciasto. Wpadłam na ten genialny pomysł, mimo tego, że mam zdolności spaprania nawet najprostszego przepisu. Ale za każdym razem łudzę się, że tym razem wyjdzie wszystko w stu procentach dobrze… Zacznę od początku. Lubię czytać bloga Kasi Tusk. I tam zobaczyłam przepis na letnie ciasto z truskawkami. Wydawał się banalnie prosty.Czytaj dalej „W POSZUKIWANIU TORTOWNICY, CZYLI JAK SPIEPRZYĆ CIASTO…”
BYŁO, MINĘŁO…
Mam strasznie mało czasu na wszystko. Dlaczego? Bo jesteśmy w szczycie sezonu pomidorowego i pracy od groma. Znowu jest ten czas, gdy wychodzę z magazynu ostatnia a w domu jestem o 18:00. I tak wkoło Macieju… Wpis z czerwcowymi zdjęciami sam się nie zrobi, a trochę się tego układało. Po pierwsze: pogoda. Lato w tymCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
CO NIECO Z TEMU
Jak to czasem bywa, znowu wyhaczyłam kilka gadżetów z „Temu”. Zaglądanie do tej platformy zakupowej wciąga. Zawsze coś mam w koszyku a potem robię selekcję. Dzisiaj dotarła paczka i pokażę co kupiłam. Wiadomo, jak się sprawy mają z rzeczami pochodzącymi z Chin. Natkniemy się na naprawdę ciekawe, fajne, przydatne i w miarę dobrej jakości klamotyCzytaj dalej „CO NIECO Z TEMU”
BIEDA
Już jakiś czas temu pisałam, że zaczęłam częściej zaglądać do dużego holenderskiego supermarketu- Jumbo. Towar jest tam dużo bardziej zróżnicowany, niż np w Lidlu czy Albert Hijn. Jest też bardzo dużo promocji i przecen i o tym dzisiaj kilka słów. Nasz dobry znajomy i jego żona chwalą sobie Jumbo. I to właśnie od nich dowiedziałamCzytaj dalej „BIEDA”
BYŁO, MINĘŁO…
Ledwo się zorientowałam, że maj już zniknął i pojawił się nagle czerwiec. Czas leci bardzo szybko. Kończy się weekend i nastaje znowu piątek i sobota. Tego lata mam dopracowane plany. Przede wszystkim urlop chcę wziąć w połowie sierpnia a nie jak to zazwyczaj bywało, we wrześniu. Potrzebuję dwóch tygodni wolnego, ale nie będzie to żadnaCzytaj dalej „BYŁO, MINĘŁO…”
TORBA ZA 3 EURO
Podczas zakupów (standardowo) w Lidlu, natknęłam się na metalowy sklepowy regał z papierowymi torbami z różną zawartością. Napis głosił, że jedna sztuka kosztuje 3 € i przypada na jednego klienta. Zajrzałam do środka, ale byłam pewna, że będzie się tam znajdowała żywność, która jest blisko końca terminu ważności, ale jeszcze w dobrym stanie. Nie pomyliłamCzytaj dalej „TORBA ZA 3 EURO”
