DOSADZIŁAM KILKA ROŚLIN

Na dworze wietrznie i co rusz pada. Nie leje, jak z cebra, ale co jakiś czas nadchodzą ciemne chmury, słońce się chowa, podwiewa porządnie i ☁☔ Ale mimo to wyszłam do ogródka, żeby nie przebimbać całej niedzieli. Nie było zimno. Nawet ciepło. Wiatr mnie nie odstraszył, chociaż go nie cierpię. Wszystko mi latało, ale musiałamCzytaj dalej „DOSADZIŁAM KILKA ROŚLIN”

MINĄŁ LUTY…

Najkrótszy miesiąc wreszcie minął. Nie przepadam za lutym, bo w tym czasie już mi wystarczy zimy, jaka by nie była. Czekam na wiosnę i pierwsze żonkile. W zeszłym miesiącu całkiem porządnie nas przysypało śniegiem ❄❄❄ I nawet przymroziło, bo nie mogłam ulepić bałwana. Ten śnieg naprawdę mnie ucieszył, bo daaawno go nie widziałam. Gdy zaczęłoCzytaj dalej „MINĄŁ LUTY…”

GRZEBANIE W ZIEMI I KILKA INSPIRACJI

Niedziela była bardzo ciepła. W zasadzie czuć już wiosnę. Dlatego postanowiłam pójść do ogródka i zrobić trochę porządków. Przejrzałam doniczki i koszyki. Wszystko było poupychane pod krzesłami i stołem. W małych doniczkach, kiedyś posadziłam małe żonkile i hiacynty. I one teraz wypuściły liście a la trawkę, która rosła w stronę światła. Wyjęłam je i postawiłamCzytaj dalej „GRZEBANIE W ZIEMI I KILKA INSPIRACJI”

HAPPY STONES

Zabawa Holendrów podczas pandemii, czyli ukrywanie szczęśliwych kamieni 🙂 Nie przypuszczałam, że można takie coś wymyślić i mieć z tego taką frajdę! W tej rozrywce biorą udział i dzieci i dorośli. I to jest fajne, że nawet starsi wkręcili się w tę zabawę 🙂 O co dokładnie chodzi? Pewna Holenderska rodzina będąc na wakacjach, znalazłaCzytaj dalej „HAPPY STONES”

HU HU HA, ZIMA NIE TAKA ZŁA

W styczniu napadało trochę śniegu a na drugi dzień było już po nim. Dlatego, kiedy dowiedziałam się, że do Holandii znowu zawita zima i to całkiem porządna, to za bardzo nie uwierzyłam, ale z drugiej strony się ucieszyłam. I czekałam… W pracy szef z paniką w głosie powiedział, że będzie sypało: ma spaść aż 50Czytaj dalej „HU HU HA, ZIMA NIE TAKA ZŁA”

MINĄŁ STYCZEŃ…

Styczeń minął, jak z bicza strzelił. Mieliśmy z Panem Mężem tydzień urlopu, w pracy spokój i mamy luty 🙂 W lutym będziemy mieli sporo nietypowych świąt 😛 Wymienię kilkanaście tutaj, bo lubię takie ciekawostki. A więc: 1 lutego- Dzień Gumy do Żucia 2 lutego- Dzień Pozytywnego Myślenia 😀, Światowy Dzień Mokradeł, Dzień Świstaka- najsłynniejszy świstakCzytaj dalej „MINĄŁ STYCZEŃ…”

KURACJA STORCZYKÓW I KILKA NOWYCH ROŚLIN

Przeczytałam raz w internetach, że czosnek jest dobry dla storczyków. A że mam trzy (w tym jeden kwitnie), to postanowiłam je zaczosnkować. Najlepiej przecisnąć przez praskę świeży czosnek, ale można też zrobić miksturę ze sproszkowanego. Ja miałam taki w kostkach i płatkach. Do plastikowego pojemnika wrzuciłam dwie kostki i trochę płatków czosnkowych. Zalałam to wrzącąCzytaj dalej „KURACJA STORCZYKÓW I KILKA NOWYCH ROŚLIN”

NIEDZIELA W OGRÓDKU

Dzisiaj wyszło trochę słońca, więc poszliśmy z Panem Mężem do ogródka. Ja na chwasty, a Pan Mąż na szpadel 🙂 Stwierdziłam, że powyrywam trochę chwastów, bo galancie wyrosły. Zobaczyłam też, że wychodzą żonkile i tulipany 🌷🌷i te chwasty tylko przecież przeszkadzają. Ciężko było je wyrywać rękoma, więc wzięłam ” kopaczkę”. No i tu był błąd,Czytaj dalej „NIEDZIELA W OGRÓDKU”

ZROBIŁAM PASTĘ Z WĘDZONEJ RYBY

Posprzątałam dom i stwierdziłam, że zjadłabym coś dobrego… Pan Mąż kupił wędzoną makrele, więc przyszła mi do głowy pasta na kanapki. Pasty rybne, to jedno z moich ulubionych smarowideł do chleba 🐟🍞 Dodaję do ryby różne składniki, które akurat mam w lodówce. Ta pasta powstała z jednej makreli i kilku składników: ogórków kiszonych, jajek, małejCzytaj dalej „ZROBIŁAM PASTĘ Z WĘDZONEJ RYBY”

KILKA PLANÓW NA NOWY ROK

Zazwyczaj nie robię wielkich planów na Nowy Rok. Ja ich w sumie chyba nigdy nie robię. Nie przypominam sobie, żebym robiła jakieś listy z planami. Ale teraz pierwszy raz spisałam sobie to i owo 🙂 Dlaczego teraz stwierdziłam, że warto sobie zapisać w kajecie kilka planów i celów do spełnienia? Pomyślałam, że zrobię jak typowyCzytaj dalej „KILKA PLANÓW NA NOWY ROK”