JESIEŃ JUŻ BLISKO, CZYLI DYNIE I DEKORACJA PRZED DOMEM

Postanowiliśmy się wziąć za porządki w ogrodzie przed jesienią i naszym urlopem. Trzeba wszystko posprzątać i uporządkować, bo potem będą już tylko wiatr i deszcz. Doszłam do wniosku, że w tym sezonie nie kupię dyń w centrum ogrodniczym, bo po co przepłacać. Pomyślałam, że znajdę tutejszego farmera. Szukałam i znalazłam 10km od naszego miasta, wCzytaj dalej „JESIEŃ JUŻ BLISKO, CZYLI DYNIE I DEKORACJA PRZED DOMEM”

MINĄŁ SIERPIEŃ…

Wreszcie! Wreszcie wrzesień! Blisko jesieni na którą czekam. Już nawet obmyślam, jak ustawię wrzosy i chryzantemy przed domem. Znalazłam nawet miejsce, gdzie kupię dynie. Deszczu w sierpniu malutko, tyle co kot napłakał. Susza okropna i do tego palące słońce. Pogodynka pokazywała mi burze. Była – raz. Reszta, to tylko ciemne chmury, które przeszły bokiem. PoCzytaj dalej „MINĄŁ SIERPIEŃ…”

POSIEKANE I POKROJONE

Wpis ten, już od dłuższego czasu chodził mi po głowie i wreszcie zebrałam zdjęcia. Dotyczy jedzenia, a konkretnie- warzyw. Zresztą nie tylko. Pamiętam moje początki w Holandii. Wiele rzeczy mnie dziwiło. Było inaczej niż w Polsce. Nowością były dla mnie niektóre rzeczy do jedzenia. Na przykład takie ziemniaki… W Polsce kupowało się worek, samemu obierałoCzytaj dalej „POSIEKANE I POKROJONE”

PROSTE CIASTO Z KRUSZONKI

Chciało mi się ciasta. Nie ze sklepu, nie z kremem, nie z serem, nie z jabłkami. I nie ciastek. Chciało mi się prostego ciacha z owocami, np. truskawkami. Problem w tym, że ja na pieczeniu ciast znam się tak, jak na pływaniu z rekinami. Ale od czego jest internet. Wyszukałam najprostszy przepis jaki może być.Czytaj dalej „PROSTE CIASTO Z KRUSZONKI”

KERMIS

Całą sobotę siedziałam w domu i sprzątałam. Pan Mąż pojechał pływać łodzią ze znajomymi Holendrami. Po jego powrocie mieliśmy iść na miasto, ale już mi się nie chciało. Wyszliśmy w niedzielę wieczorem. W naszym mieście odbywał się kermis, czyli lunapark+ jarmark. Zawsze pojawia się dwa razy: najpierw w czerwcu potem w sierpniu. Ten w sierpniuCzytaj dalej „KERMIS”

ZAKUPY, CZYLI ILE KOSZTUJE CUKIER

Byliśmy dzisiaj na zakupach, czego nie lubię, ale jak mus, to mus. Najczęściej wybieramy Lidla, bo jest tam mnóstwo produktów które lubimy i w miarę znośne ceny. Kupujemy tam zazwyczaj rzeczy potrzebne, które znamy, choć czasem wpadnie do koszyka coś nie z kartki. Na zakupy zawsze chodzę z kartką, bo po prostu zapominam co mamCzytaj dalej „ZAKUPY, CZYLI ILE KOSZTUJE CUKIER”

4 KRYMINAŁY

Ostatnio w weekend postanowiłam dla odmiany coś obejrzeć. Mamy konto na Cda i trzeba korzystać. Myślałam nad horrorem albo kryminałem. Padło na kryminał. Leciałam hurtem. 4 filmy i przed tv siedziałam do godziny drugiej w nocy. Dzięki temu, obejrzałam kryminał/dramat, który już od bardzo dawna siedział mi w głowie i odkryłam świetną skandynawską serię. „Evilenko”/Czytaj dalej „4 KRYMINAŁY”

MINĄŁ LIPIEC…

Wreszcie zbliża się koniec lata. To moja najmniej ulubiona pora roku. W tym roku nie mam zupełnie pociechy z ciepłych dni. Urlopu latem nie mamy, bo dużo pracy. Zawsze bierzemy wolne we wrześniu. Teraz też, tym bardziej, że mamy wtedy imprezy rodzinne. Więc typowych wakacji nie mam. Nad morze rzadko jeżdżę, nie chce mi się.Czytaj dalej „MINĄŁ LIPIEC…”

CO W OGRODZIE PISZCZY…

Codziennie po powrocie z pracy doglądam roślin. Patrzę, co wyrosło i co padło. Na dzień dzisiejszy niemal wszystko na plus. Piszę „niemal”,bo jedna rzecz nadal mnie wkurza… Pan Mąż w weekend skosił trawę, wyciął bambusa i spryskał randapem chwasty między kostką. Mnie zostało wyrwanie pojedynczych chwastów na klombie. Pogoda słoneczna. Grzeje pełną parą i coCzytaj dalej „CO W OGRODZIE PISZCZY…”